Cieślik: Kaczyński musi odejść, ale bez niego nie będzie prawicy
Szóste z rządu wybory przegrane przez PiS dowodzą jednego: Kaczyński stał się kandydatem niewybieralnym. Najbliżej był rok temu, dosłownie o włos od wygranej z Bronisławem Komorowskim. To wtedy był najlepszy moment, by zrezygnować. Wszyscy by zrozumieli, że odchodzi z powodów rodzinnych, by, po stracie brata, zająć się chorą matką i osieroconą bratanicą. Jest tylko jeden problem. Kogo dotychczasowy prezes mógłby namaścić na swojego następcę?