Włosi mają stereotypowe wyobrażenie o Polsce. Widzą kraj, który przechodzi z komunizmu do wspaniałej ery politycznie poprawnej Unii Europejskiej. Taki obraz Polski to nie jest wina Włochów a mediów,  które tworzą taki obraz waszego kraju.  Gdy Kaczyński był u władzy, media pisały o polskim  polowaniu na czarownice, które było prowadzone z naruszaniem prawa.  Teraz gdy Tusk i Komorowski rządzą krajem, Polska według nich w końcu jest "dojrzałą i nowoczesną demokracją".  

 

Włosi oczyście są skupieni na sobie i bardziej ich obchodzą telefoniczne rozmowy Berlusconiego niż geopolityczna sytuacja w Europy. Włosi nie nazywają Palikota “polskim Berlusconim” jak przekonują polskie media. Mało ich po prostu obchodzi Palikot. Jednak gdy powiem im, że radykał może rządzić z Tuskiem, jedni zapytają mnie jak liberalny konserwatysta może rządzić z radykałem. Inni będą zaskoczeni, że w nacjonalistycznym, homofobicznym, antysemickim kraju  aż 10 proc. zdobył lewicowy radykał. Jeszcze inni będą starali się mnie przekonać, że JPII wraz z Wałęsą probowali zniszczyć komunizm i przeobrazić Polskę w nowoczesny kraj, ale bliźniacy stworzyli faszystkowski, antykatolicki reżim”

 

Włosi nie rozumieją, że Polska toczy bitwę o polskość i katolicki charakter swojego pańatwa. Włochy toczą podobny bój. Obserwowałem tą walkę Polaków i myślę, że wielu  Polaków nie rozumie co się teraz dzieję w ich domach oraz umysłach i sercach ich dzieci. Ortega Y Gasset pisał już zresztą  o prymitywiźmie Europejczyka. Jeżeli Europa zginie to zginie na zawsze.

 

Roberto Marchesini

 

Not. Ł.A