Kaczyński: Słowa o Merkel to był błąd
Prezes PiS odniósł się do informacji czwartkowej "Rzeczpospolitej", według której usunięcie kontrowersyjnego fragmentu o Angeli Merkel zalecał recenzent książki.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Prezes PiS odniósł się do informacji czwartkowej "Rzeczpospolitej", według której usunięcie kontrowersyjnego fragmentu o Angeli Merkel zalecał recenzent książki.
Nowy poseł, który dostał się do Sejmu z listy Ruchu Palikota jest zwolennikiem legalizacji związków partnerskich. - Gdyby do niej doszło, Biedroń chciałby sformalizować swój związek z partnerem Krzysztofem. - Nigdy nie prosiłem o rękę swojego partnera. Jeśliby nie odmówił, to marzę o tym! - wyznaje Biedroń.
Ks. Jerzy od wielu miesięcy był przez władze PRL prześladowany i inwigilowany. Wielokrotnie zatrzymywany. Media, kłamiąc, starały się go skompromitować. Do jego mieszkania podrzucane były nielegalne wydawnictwa i materiały wybuchowe.Zmasakrowane i związane ciało księdza mordercy wrzucili do Wisły przy tamie pod Włocławkiem. Zostało wydobyte 30 października. Pogrzeb księdza 3 listopada 1984 roku zgromadził na warszawskim Żoliborzu ponad pół miliona osób i stał się demonstracją poparcia „S olidarności”. „Solidarność” żyje, bo ksiądz Jerzy oddał za nią życie – powiedział na pogrzebie Lech Wałęsa.Bezpośredni sprawcy szybko zostali skazani na więzienie, ale wyroki kilkokrotnie im skracano. Od lat są na wolności, ich mocodawcy do dziś nie zostali wskazani i osądzeni.6 czerwca 2010 r. w Warszawie na placu Piłsudskiego ksiądz Popiełuszko został ogłoszony błogosławionym Kościoła katolickiego.
Zdaniem ks. Małkowskiego sprawa Nergala w TVP jest w jego perspektywie tylko przyczynkiem do szerszego spojrzenia na walkę z naszą tożsamością narodową, która odbywa się w dużym stopniu poprzez media. Legendarny kapelan "Solidarności", w rozmowie z Agnieszką Piwar, przewodniczącą Oddziału Warszawskiego KSD, mówi, że promocja satanisty to tylko jedna z wielu afer tego typu. - Do głosu w mediach publicznych dopuszcza się coraz więcej osób, które popierają zło w różnych dziedzinach, a usuwa się coraz więcej osób, które popierają dobro, opowiadają się po stronie Polski, kultury chrześcijańskiej, prawdy, wiary – uważa ks. Małkowski.
Janusz Palikot ma problem z lewicą. Jak napisał Michał Sutowski z „Krytyki Politycznej” jest on lewicą na jednej nodze. Wprowadzając do Polski marksizm kulturowy, zapomniał o marksizmie ekonomicznym. Może to z tego powodu, że jest biznesmenem i wie, czym kończą się lewackie bajdurzenia o wyzysku mas. „Nie można kogoś licytować do końca, nie można kogoś pozbawiać praw zupełnie podstawowych, jak prawo do mieszkania czy do przeżycia, jak prawo do kształcenia dzieci. Tu proponujemy rozwiązanie lewicowe, oparte na dojrzałych rozwiązaniach socjaldemokratycznych” - mówi Palikot w wywiadzie dla „Krytyki Politycznej”, gdzie tłumaczy się, innemu eks konserwatyście Cezaremu Michalskiemu, że będzie lewicą pełną gębą. Okazuje się, że pomóc mu ma w tym sam gwiazdor w czerwonym, niespełniona nadziela polskich miłośników Castro, towarzysz Piotr Ikonowicz.
- Konieczna jest zmiana strategii, jeżeli nic się nie zmieni stracimy poparcie i skończymy jak LPR - ostrzega jeden z polityków kojarzonych z Ziobrą. Rozmówcy PAP niezależnie od opcji zgodnie deklarują jednak, że nie chcą podważyć pozycji prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego. „Kilku polityków PiS kojarzonych z Ziobrą we wtorkowych rozmowach z PAP podkreślało jednak, że oczekuje poważnej debaty, także publicznej, o przyszłości partii. Żaden z nich nie chciał jednak zabrać oficjalnie głosu. Ich zdaniem dyskusja powinna się odbyć najpierw w ścisłym kierownictwie partii, podczas posiedzenia Komitetu Politycznego, a także podczas Rady Politycznej” - czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.
- Nie staramy się ich zdołować i przytłoczyć. Staramy się usunąć kilka barier i pokazać im Boga, którego można zrozumieć i wejść z nim w relację. Chcemy dotrzeć do ludzi żyjących i pracujących w „mieście grzechu” - dodaje pastor. Wierni “Kościoła” są podzieleni według wieku i osobowości. Ewangelizują, docierając do ludzi na rowerach czy deskorolkach. Inni są byłymi narkomanami i alkoholikami. Wilhite napisał nawet książkę Torn: Trusting God When Life Leaves You In Pieces, którą co tydzień członkowie wspólnoty studiują na nabożeństwach.
- Znowu słyszę o rozłamie w PiS i odejściu Jarosława Kaczyńskiego. Stara śpiewka. Taka „never-ending story”. Rozumiem, że dla wielu polityków i części mediów narracja o walkach w PiS jest odwróceniem uwagi od prawdziwej dintojry z PO, gdzie Tusk wyciągnął CKM z kabury z napisem „polityka miłości” i rozstrzeliwuje Schetynę – napisał na swoim blogu Ryszard Czarnecki.
Urodzony 28 października 1944 w Piastowie Tadeusz Iwiński wszedł w dorosłe życie, kończąc studia na Wydziale Chemii Politechniki Warszawskiej. Iwiński został magistrem w 1968 r., rok wcześniej został członkiem komunistycznej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Pozostał w niej aż do samego końca (1990 r.), potem , jak przystało na prawdziwego postkomunistę, rozpoczął działalność w SdRP i SLD . W 1973 r. dzisiejszy lewicowy demokrata uzyskał stopień doktora nauk politycznych na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. W swojej długiej i owocnej karierze Tadeusz Iwiński opublikował wiele znakomitych dzieł, w których udowadniał z pietyzmem wyższość komunizmu nad zgniłym imperializmem. Prawdziwą perełką w zbiorze jego dzieł jest „Geneza i cele antykomunistycznej krucjaty w strategii i taktyce amerykańskiego imperializmu”. Lektura ta dziś jest niesłusznie zapomniana i przemilczana przez środki opiniotwórcze. Jest to wielkie zaniedbanie bowiem jest to wybitne dzieło, z któr
- Wyznaję zasadę, że warto robić coś innego, niż wszyscy. Każdy dobiera taką tematykę w jakiej czuje się najlepiej - mówił w siepniu portalowi Fronda.pl Robert Górski. - Z jednej strony dziwię się, że inni nie podejmują takich kwestii z drugiej, nie oszukujmy się, generalnie kabaret polityczny nie jest popularny. Mocno uśpiony, stał się pewnym marginesem. Łatwiej sparodiować znaną piosenkę czy przebrać się za moherową babcię. To są barwne i popularne tematy, postacie są określone. Natłok zajęć, niestety, nie pozwala mi na to by, aż tak śledzić co się dzieje na kabaretowej scenie. Z samych rozmów środowiskowych natomiast wynika po prostu, że taka polityczna tematyka nie interesuje artystów. Wielu nie kryje, iż nie ma takiego temperamentu politycznego, aby dać temu wyraz na scenie - mówił Górski pytany o kabaretowe występy parodiujące posiedzenia rządu, w których grał premiera Tuska.
Te słowa padły podczas wywiadu, w którym Susan Sarandon opowiadała dziennikarzowi o tym, jak wysłała papieżowi kopię książki "Dead Man Walking". "Ale temu poprzedniemu, nie temu naziście, którego mamy teraz" - powiedziała aktorka. Gdy dziennikarz zaprotestował, Sarandon powtórzyła swe słowa, na co przysłuchująca się rozmowie publiczność zareagowała gromkim śmiechem. Mamy tutaj do czynienia z jawną głupotą osoby wypowiadającej się w taki sposób o głowie Kościoła Katolickiego i nic poza tym. A szkoda.
Kobieta heroicznie postanowiła poświęcić swoje życie dla poczętego w jej łonie dzieciątka. Lekarzom udało się uratować przedwcześnie urodzoną maleńką Dottie Mae. Obie, matka i córka, zostały umieszczone na oddziałach intensywnej terapii. Na początku stan Stacie zdawał się poprawiać, ale po trzech tygodniach uległ nagłemu pogorszeniu i lekarze poinformowali rodzinę kobiety, że wkrótce umrze.
- Posłowie, którzy zostali odznaczeni certyfikatem Fundacji PRO, podpisali zobowiązanie, że będą podejmowali działania mające na celu ochronę życia poczętego. W Sejmie znalazło się ponad 60 takich parlamentarzystów, z wieloma z nich już rozmawiałem. Także z dysponentami obywatelskiego projektu ustawy całkowicie chroniącej życie, bo dokładnie taki sam zostanie złożony, ale już jako projekt poselski – mówi portalowi Fronda.pl poseł PiS, Artur Górski.
- Nergal wywołuje sporo emocji, ale nie tylko tych najgorszych. Ma ciekawą osobowość, dużą wiedzę i świetnie daje sobie radę przed kamerami. Dlatego TVN interesuje się nim – mówi informator "Faktu". - Zwrócono na niego uwagę już jakiś czas temu, ale Adam związał się z programem emitowanym w TVP. Wiele osób w TVN-ie nie mogło tego odżałować – dodaje.
Powszechnie uważa się, że autor "Słoneczników" postrzelił się śmiertelnie w wieku 37 lat na jednym z pól pszenicy, które wielokrotnie malował. Miał on później jeszcze dotrzeć samodzielnie do gospody, w której mieszkał i gdzie zmarł. Wszystko miało wydarzyć się w 1890 roku w Auvers-sur-Oise we Francji. Po 10 latach pracy dwudziestoosobowej grupy tłumaczy i badaczy stworzona przez nich najnowsza biografia van Gogha ujawnia, że jest to bardzo mało prawdopodobny scenariusz.