Obejrzyj kabaretowe "posiedzenie rządu" i zmianę ministrów
Jakie mają plany na początek nowej kadencji Górski i Wójcik? Obowiązkowa „gała”. A co jeszcze? Dymisje?... czyli Kabaretowy Klub Dwójki, odc. 53.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Jakie mają plany na początek nowej kadencji Górski i Wójcik? Obowiązkowa „gała”. A co jeszcze? Dymisje?... czyli Kabaretowy Klub Dwójki, odc. 53.
Pretm już w tytule swojej strony nawiązywał do najstarszego ujęcia profesji dziennikarskiej, zgodnie z którą dziennikarz odgrywa rolę „psa stróżującego” (watch dog) społeczeństwa obywateli. Co znamienne, określenie to współcześnie oznacza także urządzenie służące wykrywaniu i naprawie błędów danego systemu. Dziennikarz, media służą temu, aby władza nie wyrodniała, nie traciła kontroli z rzeczywistością i aby obywatele wiedzieli jak sprawuje ona powierzony przez nich mandat, a jeśli okazuje się, że robi to w sposób niewłaściwy, powołać w jej miejsce inną. Co się jednak dzieje gdy media takiej roli nie pełnią jak w III RP zwłaszcza pod rządami PO? Obywatele tracą kontakt z rzeczywistością i poruszają się w świecie symulakrów jak nazwał je twórca tego pojęcia, lewicowy myśliciel francuski, Jean Baudrillard. Pozostawiając na boku jego, dość wątpliwą, filozofię uznać trzeba za trafną obserwację, iż w naszej cywilizacji znaki przyjmując specyficzny kształt uniezależniają się od rzeczy. Jeśli
Kard. Gianfranco Ravasi, watykański przewodniczący Papieskiej Rady Kultury, zdecydował się zabrać głos na temat próby wyrugowania z przestrzeni publicznej w Polsce krzyża. „Krzyż to symbol całej tradycji europejskiej, dla wierzących i niewierzących – podkreślił. Według niego wieszanie przy krzyżu innych symboli byłoby kryzysem europejskiej tożsamości. Watykański duchowny, który we włoskiej telewizji publicznej od 25 lat co niedzielę prowadzi program religijny, jest gościem specjalnym odbywającego się na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego I Kongresu Biblijnego, pod hasłem "Biblia kodem kulturowym Europy". W sobotę odbyła się tam także promocja wydanego właśnie Nowego Leksykonu Biblijnego”- informuje dziennik.pl
Pretm już w tytule swojej strony nawiązywał do najstarszego ujęcia profesji dziennikarskiej, zgodnie z którą dziennikarz odgrywa rolę „psa stróżującego” (watch dog) społeczeństwa obywateli. Co znamienne, określenie to współcześnie oznacza także urządzenie służące wykrywaniu i naprawie błędów danego systemu. Dziennikarz, media służą temu, aby władza nie wyrodniała, nie traciła kontroli z rzeczywistością i aby obywatele wiedzieli jak sprawuje ona powierzony przez nich mandat, a jeśli okazuje się, że robi to w sposób niewłaściwy, powołać w jej miejsce inną. Co się jednak dzieje gdy media takiej roli nie pełnią jak w III RP zwłaszcza pod rządami PO? Obywatele tracą kontakt z rzeczywistością i poruszają się w świecie symulakrów jak nazwał je twórca tego pojęcia, lewicowy myśliciel francuski, Jean Baudrillard. Pozostawiając na boku jego, dość wątpliwą, filozofię uznać trzeba za trafną obserwację, iż w naszej cywilizacji znaki przyjmując specyficzny kształt uniezależniają się od rzeczy. Jeśli
„To moje ostatnie „Plusy i minusy tygodnia” na tych łamach. Dziękuję Państwu za życzliwość i uwagę, z jaką przyjmowaliście moje obserwacje o polityce w Polsce i na świecie” - napisał w najnowszym numerze „Rzeczpospolitej”.
Nie ma przy tym nic wspólnego z tanim poradnikiem psychologicznym. Jej autor - Juan Luis Lorda jest wykładowcą hiszpańskiego Uniwersytetu Nawarry i księdzem z Opus Dei. W Polsce znany jest m.in. dzięki dwu książkom: ostatnio wydanej po raz drugi "Być chrześcijaninem" oraz opublikowanej przed kilkoma laty przez Frondę "Moralność szkoła życia".
Czterysta lat temu, 29 października 1611 roku, na Zamku Królewskim w Warszawie miał miejsce hołd ruski - największy triumf w dziejach Polski. Ze względu na okoliczności tego epokowego wydarzenia zostało ono całkowicie wymazane z naszej historii jeszcze przez cenzurę carską w XIX wieku, a komunistyczna cenzura PRL podtrzymała tamten rosyjski zapis. Hołd ruski i data 29 października 1611 roku nie istnieją nie tylko w podręcznikach, encyklopediach, książkach, ale zostały celowo usunięte ze świadomości i pamięci narodowej Polaków. To najdłużej istniejąca biała plama w dziejach Polski, nadal skutecznie utrzymywana przez agenturę rosyjską w Polsce, historyków złej woli oraz przez polityczną poprawność!
Ziemkiewicz, publicysta "Rzeczpospolitej" i "Uważam Rze" najpierw ustosunkowywuje się do pytań czy dalej będzie pisał dla obu tytułów: "Jeszcze nie wiem, czy w ogóle dostanę taką propozycję, nie wiem, jak sobie wyobraża właściciel "Presspubliki", Grzegorz Hajdarowicz dalsze funkcjonowanie tygodnika "Uważam Rze", nie wiem, jaką ostatecznie decyzję podejmie dotychczasowy redaktor naczelny, wobec którego poczuwam się do lojalności, i nie mam pojęcia, co właściwie zamierza nowy redaktor naczelny. Znam tylko jego oświadczenie, że gazeta zachować ma konserwatywno-liberalny charakter. I traktuje je równie poważnie, jak niedawne zapowiedzi wspomnianego już Grzegorza Hajdarowicza, że nie chce niczego w gazecie i tygodniku zmieniać, a do całej sprawy podchodzi jako do przedsięwzięcia biznesowego" - pisze Ziemkiewicz w swoim felietonie na Interia.pl.
Wiec odbył się wczoraj wieczorem na placu Łukiskim. Około 150 jego uczestników przyjęło rezolucję, zawierającą m.in. apel do przedstawicieli najwyższych władz kraju, by "zabiegały o przyznanie przez stronę polską faktu okupacji Wilna i Wileńszczyzny" w dwudziestoleciu międzywojennym. Autorzy rezolucji żądają też, by "na najwyższym szczeblu została zbadana działalność na Litwie Armii Krajowej, która nie była niczym innym jak bandą przestępczą, kolaborującą z okupantami, mordującą litewskich cywilów".
"Rzeczpospolita" ustaliła, że przed podjęciem decyzji, ludzie z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego badają jak wyborcy i lokalni działacze PiS przyjmą decyzję o ewentualnym wyrzuceniu Ziobry (i być może kilku jego zwolenników) z partii. I na razie są z efektów zadowoleni. -Coraz więcej pojawia się głosów, że "Ziobro to zdrajca" - nie skrywa zadowolenia w rozmowie z "Rz" jeden z partyjnych baronów. - Na początku była dezorientacja w partii, wielu ludzi kręciło głowami i mówiło "coś w tym jest, co mówi Zbyszek". Ale im więcej czasu upływa, tym bardziej to się zmienia - opowiada gazecie jeden z bardziej znanych regionalnych działaczy PiS. - Ziobro traci na popularności w strukturach. Można powiedzieć, że każdego dnia ubywa mu szabel – mówi w "Rz" członek władz PiS i zaufany współpracownik prezesa Kaczyńskiego. Gazeta ujawnia, że scenariusz w partii jest taki, by doprowadzić do sytuacji, w której Ziobro sam odejdzie z partii. By to zrobić trzeba go przeczołgać - Takim rozwiązaniem byłaby np.
Nazwa amerykańskiego święta pochodzi prawdopodobnie od All Hallows Eve – wigilia Wszystkich Świętych, a jego tradycja wywodzi się z pogańskich obrządków celtyckich. W USA w czasie tego święta niektórzy wróżą jak Polacy w „andrzejki”. Jednak większość dzieciaków i dorosłych przebiera się za duchy, wampiry, zombie czy bohaterów z „Krzyku”. Dzieciaki chodzą po domach i zbierają cukierki. Bawi się cała dzielnica czy nawet miasteczko, jak te, w którym mieszkałem. Halloween to ludowe święto i dziecięca zabawa, którą podłapują dorośli. Zresztą każdy z nas oglądał jak ona wygląda w filmach z Hollywood. „Niestety wkrótce będziemy świadkami kolejnej próby wypromowania w Polsce, kraju o przeszło tysiącletnich tradycjach katolickich, pogańskiego zwyczaju halloween. Wraz z tym "świętem" pod pozorem żartu i zabawy lansowane są sprzeczne z naszą Wiarą, praktyki magiczne, wróżbiarskie i okultystyczne, przed którymi zawsze przestrzegał nas Kościół”- czytamy na bardzo cenionym przeze mnie portalu PiotrS