Jimmy Carter oprócz tego ,że był ponad 30 lat temu prezydentem USA to przez wiele lat nauczał w niedzielnej szkółce. Jego polityka wobec komunizmu była bardzo nierówna i obok niewątpliwych sukcesów z kwestii obrony praw człowieka w krajach komunistycznych jego administracja nie była tak zdecydowana w walce z czerwoną zarazą jak późniejsza ekipa Reagana choć należy docenić jego bojkot olimpiady w 1980 w Moskwie roku po inwazji ZSRR na Afganistan. Po przegranych z Reaganem wyborach, Carter zaczął realizować się jako obrońca praw człowieka. W 1994 r. podjął się negocjacji z Kim Ir Senem w sprawie załagodzenia północnokoreańskiego kryzysu nuklearnego. Napisał prawie 30 książek o polityce i prawach człowieka. W 2006 roku opublikował słynną książkę "Palestyna: Pokój nie Apartheid". W 2002 roku otrzymał zaś Pokojową Nagrodę Nobla. W USA przyjęło się o nim mówić: „najlepszy były prezydent”.
Teraz Carter zamierza opublikować następne książki. "Through the Year with Jimmy Carter: 366 Daily Meditations From the 39th President” ma być kolejną próbą podsumowania jego prezydentury. Książka ma być jednak nie tylko opisem polityki wewnętrzej i zewnętrznej jego administracji, ale ma być religijną podróżą w przeszłość tego baptysty. Kwestia jego wiary i nauk jakie dawał w niedzielnej szkole ma być rozwinięta w drugiej pracy: „New International Version Lessons From Life Bible: Personal Reflections with Jimmy Carter”, w której były prezydent chce opisać jak Bóg wpływał na jego życie i polityczne decyzje. Biografowie Cartera opisują ,że prezydent urzędując w Białym Domu modlił się kilka raz dziennie. Niejednokrotnie Carter przekonywał również, że Jezus Chrystus był jego inspiracją i prowadził go w życiu.
Jednak Carter bał się wcielać swoje chrześcijańskie przekonania w życie. Jako członek centrolewicowej ( w pojęciu amerykańskim to taka Platforma Obywatelska w sojuszu z Palikotem) Partii Demokratycznej nie walczył z aborcją czy postulatami gejów. Osobiście był przeciwnikiem aborcji jednak uważał, że jeżeli kobieta chce jej dokonać ma do tego prawo. Nie protestował przeciwko skandalicznemu wyrokowi Roe vs Wade, które zalegalizował w USA zabijanie nienarodzonych. Carter reprezentuje typowe rozdwojenie jaźni postępowych chrześcijan. Jako prezydent jedynie odważył się na potępianie aborcji przez częściowe urodzenie. Należy natomiast mu oddać, że sprzeciwiał się zwiększeniu środków publicznych na aborcję. W czasach kogoś takiego jak Barack Obama w Białym Domu jest to prawdziwy przejaw konserwatyzmu. Jimmi Carter był również krytykowany przez gejowskie organizacje za to, że niewiele zrobił dla nich. Jednak był to pierwszy prezydent, który zajął się kwestią przywilejów dla nich. Niedawno Carter w wywiadzie telewizyjnym przyznał, że Ameryka jest gotowa na pierwszego prezydenta geja. Czy również na jego męża jako pierwszego kawalera? Z pewnością religijne wynurzenia tego skomplikowanego prezydenta będą ciekawe dla każdego, kto interesuje się polityką USA. Miejmy nadzieję, że zostaną wydane w naszym kraju.
Łukasz Adamski

