Winnicki: Marsz szedł bez ochrony policji pod ambasadą rosyjską
Jak zareagowaliście na to, że na pl. Konstytucji zaczęła się bitwa z policją?
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Jak zareagowaliście na to, że na pl. Konstytucji zaczęła się bitwa z policją?
Z filmiku, który jako pierwsi opublikowali dziennikarze serwisu pyta.pl wynika, że prowokator z 11 listopada, to ta sama osoba, która kilka lat temu brała udział w skrajnie lewicowej manifestacji.
Kilka minut przed oficjalnym rozpoczęciem Marszu, Janusz Korwin-Mikke wraz z grupą osób próbuje przejść z pl. Konstytucji do formułującego się wzdłuż ul. Waryńskiego Marszu Niepodległości.
Wciąż jeszcze nie przebrzmiały echa wydarzeń z tegorocznego Święta Niepodległości. 11 listopada to jednak dzień szczególny nie tylko dla Polaków. W ostatni piątek w wielu miejscach na świecie wspominano ofiary i weteranów wojennych. Z tej okazji portal NewLiturgicalMovement.org zaprezentował niesamowite zdjęcia z Mszy świętych z czasu wojny.
- Czy zamierza pan bić policjantów w tym roku? - dziennikarz portalu pyta.pl bez pardonu zagaja świeżo upieczonego posła Roberta Biedronia. Niestety, parlamentarzysta był zbyt zajęty i odpowiedzi nie udzielił.
Grzegorz Piotrowski, morderca ks. Jerzego Popiełuszki, jest jednym z głównych reporterów „Faktów i Mitów" – ustaliła „Rz" w dziennikarskim śledztwie. Współwłaścicielem tego tygodnika jest poseł Ruchu Palikota Roman Kotliński.
Marek Wełna występował 3 listopada w warszawskim sądzie jako świadek w procesie jaki prezes PiS Jarosław Kaczyński wytoczył Romanowi Giertychowi za to, że ten publicznie zarzucił mu "zbieranie haków" na przeciwników politycznych w czasach rządów PiS. Z zeznań wynika, że Zbigniewowi Ziobrze, Bogdanowi Święczkowskiemu i Januszowi Kaczmarkowi zależało nie na "rzetelnym prowadzeniu śledztwa", ale na "pokazaniu spektakularnych akcji ukierunkowanych przeciwko ich przeciwnikom politycznym". - Mówili wprost, że takie są oczekiwania pana Jarosława Kaczyńskiego - podkreśla prokurator.
Oświadczenie poniższej treści zostanie złożone przez PiS na poniedziałkowej sesji Rady Dzielnicy Śródmieście:
Tak było 11 listopada dwa lata temu na ul. Senatorskiej w Warszawie. Antifa, była wtedy lewackim marginesem, dziś stoją za jej zamaskowanymi twarzami politycy i wpływowi lewicowi publicyści piszący o tolerancji i pokoju. To jest jej siłą.
Joanna Senyszyn z SLD nazywa publiczne manifestowanie swojej wiary przez osoby znane "Chrystusowym coming outem". Ma to być nawiązanie do działania gejów, którzy ujawniają swoją orientacje seksualną. "Do praktykujących od zawsze emeryckich moherów dołączyli młodzi" - czytamy na jej blogu w Onet.pl "Nową modą zachłystują się także aktorzy, dziennikarze, sportowcy i kabareciarze. Chyba w nagrodę pisze się o nich, że bardzo znani. Może faktycznie, ale najwyraźniej sława niektórych do Brukseli jeszcze nie dotarła"- pisze Joanna Senyszyn, która pewnie wciąż tkwi mentalnie w PRL-owskiej estradzie i może mieć problem z rozpoznaniem współczesnych „wodzirejów”.
"Jak wszyscy wiemy, zamieszki zaczęły się około 14.00-15.00, a zakończyły się ok. 17.00. Natomiast cała niemiecka grupa została zatrzymana już o 12.00, więc nie miała możliwości brania udziału w zamieszkach" - powiedział przedstawiciel Porozumienia 11 listopada na wspólnej konferencji z niemieckimi "antyfaszystami".
„Antyfaszyści z Niemiec, tak samo jak antyfaszyści z Czech czy Białorusi, ale przede wszystkim z całej Polski przyjechali do Warszawy aby wesprzeć Porozumienie 11.11. Nie ukrywaliśmy tego i nie wstydzimy się tego, gdyż sprzeciw wobec tendencji skrajnie prawicowych w Europie wymaga międzynarodowego zaangażowania.” - te słowa widnieją na stronie porozumienia (11listopada.org). Wynika z nich jasno i dobitnie, kto stoi za zaproszeniem lewackich bojówek (będących pod stałą obserwacją niemieckich służb specjalnych) do Warszawy w dniu obchodów największego narodowego święta. Tymczasem na stronie Krytyki Politycznej pojawiło się oświadczenie odcinające się od niemieckich zadymiarzy i grożące sądem każdemu, kto chciałby naruszyć jej „dobre imię” oskarżając o zapraszanie ich do Polski. Schizofrenia?
Niemieckie bojówki pojawiły się w Polsce za sprawą „Porozumienia 11 listopada” którego"Krytyka Polityczna" jest prominentnym koalicjantem. To one napadły na grupę rekonstrukcyjną i przypadkowych przechodniów na Krakowskim Przedmieściu, a następnie schroniły się w lokalu "Nowy Wspaniały Świat".
- A duch narodu jest teraz wykańczany i kreowany na obciach. Chichotem historii jest, że Niemcy - wnuki tych, którzy zamordowali mi dziadka w Auschwitz - przyjeżdżają bronić Polaków przed faszystami w dzień wyzwolenia Polski - kontynuuje Kukiz.