Tag

Tag: gazeta wyborcza

Wszystkie artykuły powiązane z tagiem gazeta wyborcza.

Logo Gazety Wyborczej

Wiadomości

Sprzedaż "Gazety Wyborczej" ciągle idzie w dół

Jednak sprzedaż GW jest najgorsza od 18 lat i spadła poniżej 190 tys. Notuje też największe procentowo spadki na rynku, tym razem jest 17 proc. Liderem rynku pozostaje "Fakt", trzecie miejsce ma "Super Ekspress". Pomimo wychamowania nieco spadków wciąż traci także Rzeczpospolita.

Rowiński: Dziennikarze GW dobrze piszą o Radiu Maryja. Nie uwierzę póki nie zobaczę!

Wiadomości

Rowiński: Dziennikarze GW dobrze piszą o Radiu Maryja. Nie uwierzę póki nie zobaczę!

Zaczęła się promocja książki napisanej przez dwóch dziennikarzy Gazety Wyborczej – Piotra Głuchowskiego i Jacka Hołuba. O czym jest książka pt. „Imperator”? A jakże, o ks. Tadeuszu Rydzyku. Aż dziw, że nie nosi ona tytułu „Dyrektor”. Jednak autorzy zapowiadają, że książka nie jest atakiem ideologicznym na toruńskiego redemptorystę: „Jesteśmy wstrzemięźliwi i obiektywni do bólu. Oddajemy głos także tym ludziom, którzy go chwalą. Mówią jaki jest ciepły, życzliwy, oszczędny i skromny.”

Dawid Wildstein, fot. archiwum autora

Wiadomości

Wildstein dla Fronda.pl o rozebranych modelkach na cmentarzu: Wyborcza nie jest prożydowska, Wyborcza jest żadna

To, że Gazeta Wyborcza manipuluje, przejaskrawia i stosuje podwójne miary to oczywistość. Przyznam jednak szczerze, że „wygrywające internety” porównanie dwóch tekstów z Wyborczej o cmentarzach, raz żydowskim, raz polskim, nie jest najlepsza egzemplifikacją tej tezy. Bowiem jeden z tych tekstów jest autorskim felietonem, drugi zaś tekstem informacyjnym, w którym przedstawiono rację obu stron sporu. Ale pal licho to dość nieuczciwe zestawienie, teza o hipokryzji środowiska GW jest jak najbardziej trafna. Chyba najsilniej widoczne to jest w jej sposobie opisu historii. Żydowski i komunistyczny zbrodniarz jest dla Wyborczej zawsze postacią tragiczną i wielowymiarową. Nad jego losem należy się pochylić, współczuć mu, zrozumieć. Za to w życiorysach polskich bohaterów należy doszukiwać się najdrobniejszej nawet skazy, a potem na jej podstawie wygłaszać płomienne odezwy o potrzebie rozbijania polskiej mitologii narodowej. Ostrzegałbym jednak przed wyciąganiem z tego wniosku, że Wyborcza jest

Marta Brzezińska-Waleszczyk (fot. archiwum prywatne)

Wiadomości

Gołe baby, dwa cmentarne plenery i dwie skrajne reakcje

W poniedziałek fala oburzenia przelała się przez internet i prasę. Łukasz Szczygielski, ponoć „fotograf” za scenerię dla swoich fanaberii wybrał.. żydowski cmentarz w Chęcinach. Pomijam już fakt, że to mało szczęśliwy wybór na jakiekolwiek sesje fotograficzne, ale jakby „artyście” było tego mało, to obfotografował półnagie panie, wykonujące obrzydliwe erotyczne gesty. Głupota? Bezmyślność? A może od początku do końca zakrojona prowokacja? Szczygielski tłumaczył się, że do sesji przygotowywał się długo, ale wybór pleneru był przypadkowy.

„Dzieciaki spaślaki”, czyli co by było gdyby

Wiadomości

„Dzieciaki spaślaki”, czyli co by było gdyby

Zastanówmy się przez moment, co by było, gdyby w jakimś konserwatywnym piśmie czy na prawicowym portalu pojawił się tekst o młodych ludziach z problemem homoseksualnym zatytułowany „Młodziaki pedalaki”? Afera byłaby na pół Polski. Eksperci wypowiadaliby się z pełnym oburzeniem, i nikt nie czytałby już tekstu, za to zajęto by się skandaliczną homofobią autorów. To jednak, co oburza, gdy mówimy o homoseksualistach, nie oburza już, gdy mówi się o osobach z nadwagą. I dlatego tygodnik „Polityka” niegłupi skądinąd tekst o karmieniu dzieci może z czystym sumieniem zatytułować „Dzieciaki spaślaki”.

Czy Katarzyna Wiśniewska przypuszcza, że ławki kościelne wypełnią  czytelnicy „Gazety Wyborczej”?

Wiadomości

Czy Katarzyna Wiśniewska przypuszcza, że ławki kościelne wypełnią czytelnicy „Gazety Wyborczej”?

„Po historiach księży Bonieckiego i Lemańskiego powinien wiedzieć, że podobne zakazy są przeciwskuteczne - tylko przyczyniają się do popularności ukaranego księdza i wzmacniają nieufność do instytucji Kościoła tych osób, które cenią u duchownych samodzielne myślenie, a nie ślepe posłuszeństwo decydentom” - oznajmiła Wiśniewska, obrażając tym samym ogromną większość księży i zakonników, którzy myślą samodzielnie, ale nie nazywają współbraci „habilitowanymi nieukami” i nie wyżalają się na niekiedy niesprawiedliwe decyzje w „Gazecie Wyborczej”.

fot. FreeDigitalPhotos

Wiadomości

Szczepienia, czyli ubezpiecz dom przed muzułmańską bombą

Zaznaczam od razu – nie jestem przeciwnikiem szczepień, zgadzam się, że są choroby, które dzięki szczepieniom udało się wyeliminować bądź znacznie ograniczyć ich występowanie, że są takie, które tylko dzięki szczepionkom nie zbierają śmiertelnego żniwa, jak na przykład tężec (30% zakażeń kończy się śmiercią). Ale jaki sens ma szczepienie przeciwko polio skoro Światowa Organizacja Zdrowia w 2001 roku uznała, że Europa jest wolna od wirusa tej choroby? Oczywiście, ja rozumiem, że ktoś może wyjechać, dajmy na to, do Indii i stamtąd przywieźć wirusa, ale prawdopodobieństwo to jest tak nikłe, że ociera się o granice błędu statystycznego. Czy ktoś z Państwa ubezpiecza swój dom od wybuchu bomby? Nie? A powinien, bo zagrożenie ze strony szurniętego muzułmanina, który akurat w Państwa okolicy będzie chciał przenieść się na łono Allaha zabierając ze sobą orszak niewiernych jest znacznie większe niż zarażenie się Waszego dziecka chorobą Heinego-Medina.

Manifest historycznego ateizmu w wydaniu „GW”

Wiadomości

Manifest historycznego ateizmu w wydaniu „GW”

I robi to z pasją, godną lepszej sprawy. „Historycy spierali się o to, kto był autorem planu kontrofensywy znad Wieprza. Czy Józef Piłsudski, czy gen. Tadeusz Rozwadowski, a może francuski doradca gen. Maxime Weygand, któremu hołdy po bitwie składała endecja? Inni wskazywali, że powodem klęski bolszewików była nadmierna pewność siebie Michaiła Tuchaczewskiego czy niesubordynacja konarmii Siemiona Budionnego. Jest też koncepcja, że najważniejsze było złamanie sowieckich szyfrów, dzięki czemu Piłsudski znał zamiary przeciwnika. Teraz wszystko jasne. Matka Boska się objawiła i przestraszyła bolszewicką tłuszczę. Jest problem z dowodami. Ks. Józef Maria Bartnik twierdzi, że o Świętej Panience mówili bolszewiccy jeńcy. Wydaje się jednak, że najważniejszym dowodem jest obraz Jerzego Kossaka "Bitwa Warszawska". Na czele wojsk polskich biegnie z krzyżem ks. Ignacy Skorupka, obok żołnierze, skauci, ochotnicy, a z chmur wyłania się Matka Boska Łaskawa” - oznajmia Wroński.

Logo Gazety Wyborczej

Wiadomości

"Wyborcza" chce byśmy znów przepraszali

„Podczas czwartkowego meczu piłkarskiego Lecha Poznań z Żalgirisem Wilno stowarzyszenie kibiców "Wiara Lecha" wywiesiło transparent: "Litewski chamie, klęknij przed polskim panem". Trzeba być skrajnym idiotą i jednocześnie mieć dużo złej woli, żeby wymyślić takie hasło. Kibole powinni za ten odrażający wygłup przeprosić. Mamy nadzieję, że pod naszym listem podpisze się wielu Polaków. Także tych, którzy wielokrotnie bronili kiboli, gdy byli potępiani za swoje ekscesy. Że list podpiszą także ci, którym ze środowiskiem "Gazety Wyborczej" nie jest po drodze z różnych powodów. Mamy nadzieję, że podpiszą się pod nim także kibice Lecha Poznań i innych polskich klubów. W tej sprawie warto machnąć ręką na podziały, bo wszystkim nam zależy na przyjaznych stosunkach z Litwą i Litwinami, naszymi sąsiadami, z którymi tak wiele nas łączy. O te dobre relacje zabiegali prezydenci Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski, Lech Kaczyński i dziś Bronisław Komorowski. Zbierając jak najwięcej podpisów pod tym l

Posłuszeństwo według ks. Lemańskiego

Kościół

Posłuszeństwo według ks. Lemańskiego

- Mieszkam u zaprzyjaźnionego księdza, ale mój adres do korespondencji się nie zmienił. Ostatnio była pierwsza niedziela, kiedy nie było mnie przy ołtarzu w Jasienicy, bo wyjechałem. Ale ilekroć tam będę, odprawię mszę. Nie zamierzam Jasienicy omijać i będę tam raczej częściej niż rzadziej. Żeby parafianie wiedzieli, że nie odszedłem zupełnie – oznajmia w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

Sierakowski też zna się na Franciszku

Kościół

Sierakowski też zna się na Franciszku

- Zmiana w Watykanie i nowy styl komunikacji papieża Franciszka rozbudziły nadzieje na trwałą zmianę w Kościele – oznajmia Sierakowski w „Gazecie Wyborczej”. - W Polsce lewica w ostatnich dwóch dekadach odzwyczaiła się od patrzenia z nadzieją w stronę Kościoła - uzupełnia. - Polski Kościół katolicki nie chce rozmawiać nawet sam ze sobą. Dialog, wątpliwości czy refleksja, zamiast być normalną treścią życia w Kościele, są odbierane jako zagrożenie i tępione. Kościół potrafi być szybki i stanowczy wobec ks. Lemańskiego i nie mieć od nastu lat za grosz odwagi wobec ks. Rydzyka - uważa Sierakowski. - W takim Kościele lewica nie ma czego szukać - dodaje.

Akcja odbierania papieża katolikom trwa

Kościół

Akcja odbierania papieża katolikom trwa

I byłoby to nawet dość śmieszne (na przykład, gdy na moją uwagę, że nauczanie papieża czerpiemy z dokumentów, a nie z „Newsweeka” czy „Gazety Wyborczej” - to Wiśniewska podkreśla, że oznacza to odrzucenie nauczania z samolotu lub gdy uznaje – na podstawie własnej gazety, bo nie słów papieskich, że od teraz homoseksualiści będą mogli być księżmi), gdyby nie pewien drobiazg. Otóż – jak słusznie zwrócił uwagę Piotr Zaremba – jest to część szerszej operacji, której celem jest odebranie papieża katolikom, przeciwstawienie jego nam, i uznanie, że w istocie jest to autorytet niewierzących, którym będzie się teraz biło w wierzących.

Marzenia Żakowskiego: Gdyby prawica była lewicowa, to byłoby cudownie

Wiadomości

Marzenia Żakowskiego: Gdyby prawica była lewicowa, to byłoby cudownie

Na czym polegać ma rzekomo problem mój i Gowina? Otóż na tym, że nie akceptujemy nieuniknionego postępu. „To jest problem Gowina, narodowców i Terlikowskiego. Świat im odjeżdża. Im bardziej on się oddala, tym bardziej oni się cofają. Ale w dużej mierze jest to też problem znacznej części polskiego społeczeństwa. Bo wielu z nas coraz bardziej boleśnie brakuje czegoś, co psychologowie nazywają myśleniem dywergencyjnym. Czyli takiego postrzegania świata, które uwzględnia jego nieogarnioną złożoność oraz nieprzewidywalną zmienność i niejednoznaczność, z czego wynika uznanie, że zwykle nie ma jednej pewnej interpretacji ani jedynego pewnego rozwiązania, trzeba więc rozważać i testować rozmaite opcje” - oznajmia.

Fot. Tomasz Rowiński

Kościół

To arcybiskup Hoser i o. Bashobora zrobili Franciszkowy „raban”

Doskonałym tego przykładem jest tekst Aleksandry Klich z „Gazety Wyborczej”, która zachwyca się wezwaniami papieża Franciszka i uznaje, że gdyby arcybiskup Henryk Hoser mógł to, by papieża odwołał. „Patrząc na Franciszka podczas spotkania z młodymi w Brazylii, pomyślałam, że gdyby arcybiskup Hoser mógł, to powinien go jak najszybciej odwołać” - oznajmia dziennikarka „GW”. Skąd taki wniosek? Bo papież „żąda, by księża wyszli z kościołów na ulice. Podburza młodych do ewangelicznej zadymy”.