Tag

Tag: gazeta wyborcza

Wszystkie artykuły powiązane z tagiem gazeta wyborcza.

Fot. Wikipedia

Kościół

Ks. Lemański zapowiada, że nie podporządkuje się też Stolicy Apostolskiej

Gdy kobieta pyta, czy jeśli Watykan podtrzyma decyzję arcybiskupa, to duchowny się jej podporządkuje, ksiądz Lemański odpowiada, że nie. „Nie, ksiądz nie może milczeć. Będę głosić dobrą nowinę, bo uważam, że to, co robię również jest głoszeniem dobrej nowiny, tylko np. będę to robić w swojej parafii i na parafialnej stronie internetowej, bo to jest medium katolickie. A pani, gdyby chciała, może skopiować moje rozważania i opublikować je w gazecie. Jeżeli głoszę dobrą nowinę w czasie homilii, to może ktoś postawić kamerę internetową w moim kościele i zrobić stream na cały internet. Nie będę mógł tego nikomu zabronić” - oznajmia ksiądz.

Marsz "Orzeł może", fot. Jarosław Wróblewski

Wiadomości

Z czyich pieniędzy zrealizowano projekt „Metki narodowej”?

Fundacja Polska Obywatelska, która miała dźwigać część kosztów projektu oddała dotację jaką otrzymała od Narodowego Centrum Kultury. Według szefa Fundacji Wojciecha Borowika, musiała ona się z akcji wycofać po tym jak porzucili ją inni sponsorzy zainteresowani akcją „Orzeł może”: „Cała akcja zaczęła się sypać w momencie, gdy Pałac Kultury i Nauki nie zgodził się na zawieszenie baneru [metki]. Uznaliśmy, że nie będzie nas stać na sfinansowanie całości.”

Logo Gazety Wyborczej

Wiadomości

Pięciogwiazdkowe pielgrzymki

Po pierwsze: pielgrzymi do świętych miejsc nie wędrują by w luksusie spędzić tydzień wakacji czy urlopu. Ich wędrówka, ich trud – to ich modlitwa. Naprawdę, drogi panie prezesie, nie ma najmniejszego znaczenia czy spać będą w pięciogwiazdkowym hotelu, na sianie u życzliwego gospodarza czy pod namiotem z gwiazd. I zapewniam pana, że czerstwy chleb i konserwa turystyczna zjedzona przy ognisku smakuje lepiej niż homar w luksusowej knajpie. Ale pan tego pewnie nie zrozumie, pańskim krzyżem jest drink z parasolką a bogiem (nie Bogiem) tajska masażystka i kelnerka w bikini...

Ministerstwo Prawdy

Wiadomości

Komunikat Ministerstwa Prawdy (nr 316) tylko na Fronda.pl: Gazeta Wyborcza ostrzega przed motłochem

Dlatego też redaktor Gazety Wyborczej tow. Jerzy Majewski zainicjował obywatelski bojkot obchodów Powstania Warszawskiego. Kaczyści, brygady moherowych beretów i narodowcy - oni wszyscy przyjdą pod pomnik Gloria Victis. Nie ma więc innego wyjścia, jak odwiedzić Powązki wieczorem, gdy wszyscy sobie pójdą. A najlepiej to pozostać w domu, wtedy gwarancja, że nie trafi się na motłoch jest niemal stuprocentowa.

Terlikowski: Fałszywe troski Żakowskiego i wierność Rzymowi

Kościół

Terlikowski: Fałszywe troski Żakowskiego i wierność Rzymowi

- Trudno oprzeć się wrażeniu, że jesteśmy na progu jakiegoś ważnego zderzenia w polskim Kościele. To może prowadzić do schizmy albo innych poważnych problemów - mówił publicysta w TOK FM. - Wiele wskazuje na to, że Franciszek za trzy lata przyjedzie na pobojowisko albo na pole trwającej jeszcze bitwy – uzupełnił. A dowodem na taką możliwość mają być komentarze internautów pod naszymi tekstami na temat medialnej homomanipulacji słowami Franciszka, a także decyzji o zakazie codziennego sprawowania mszy świętej trydenckiej we wspólnocie Franciszkanów Niepokalanej. Podobny niepokój wyraziła dzień wcześniej także redakcja „Gazety Wyborczej”

Ludobójstwo w Rwandzie 1994 r. (fot.frank wolf/Wikipedia)

Wiadomości

Wojciechowi Tochmanowi do sztambucha. Czy pallotyni milczeli?

Otóż w „newsweekowym” artykule Pani redaktor Pawlickiej, Tochman zarzuca pallotynom milczenie wokół jego książki Dzisiaj narysujemy śmierć. „Do dzisiaj, a miną niedługo trzy lata od wydania książki – zapewnia reporter, nikt, ani pan Hoser, ani jego otoczenie, nie zareagował na to, co napisałem. Zupełna cisza”. Oj chyba z tą zupełną ciszą coś nie tak, panie Wojtku! Oto kilka faktów. Najlepiej chronologicznie.

Fot. sxc.hu

Kościół

„Gazeta Wyborcza” chce zakazać przemysłowej hodowli i uboju zwierząt

A na czele wojny z ubojem zwierząt są dziennikarze „Gazety Wyborczej”, którzy przekonują, że czas już zakazać uboju przemysłowego, bo zwierzęta bardzo się męczą i boją, a w czasie tuczenia ich strasznie się nudzą. Wszystko to ma sprawiać, że współczesną hodowlę ma się porównywać do „obozów koncentracyjnych”.

Fot. FreeDigitalPhotos

Wiadomości

Smutny stan mediów, czyli o tych, którzy chcieli "załatwić" abp Henryka Hosera!

Najpierw artykuliki o rzezi w Rwandzie, której - wówczas biskup - Hoser podobno nie zapobiegł i nic w tej sprawie nie zrobił. Zasada: kłam, kłam, kto tam sprawdzi, co, kiedy i jak było naprawdę. Rzeczywiście, kilka dni trwało, zanim okazało się, że bp Hoser przyjechał do Rwandy w miesiąc po zakończeniu rzezi. Zanim ta informacja trafiła do mediów bez ograniczeń szaleli komentatorzy, niemalże sugerując udział abpa Hosera w wymordowaniu Tutsi i Hutu.

Logo "Gazety Wyborczej"

Wiadomości

Niepokoje o. Dostatniego, publicysty „Gazety Wyborczej”

Ojciec Tomasz Dostatni, dominikanin, a z zamiłowania publicysta „Gazety Wyborczej” i komentator radia TOK FM, na łamach ulubionej przez siebie gazety wyraził „obawy” w związku z przyznaniem koncesji Telewizji TRWAM („Co zobaczymy w TV Trwam”, „Gazeta Wyborcza” 12.07.2013). Dostrzega on w „środowisku RM twarz nacjonalistyczną, politykierską, ksenofobiczną i zaangażowanie polityczne”. „Obawy” i „niepokoje” towarzyszą temu felietoniście nie od dziś. W przeszłości na łamach „Gazety Wyborczej” napisał, że ojciec Dyrektor Radia Maryja to „politykier a nie kapłan”. Zaatakował Ojca Tadeusza Rydzyka, który zwrócił uwagę, że prezydent Komorowski deklaruje się jako katolik, a jednocześnie opowiada się za aborcją i in vitro .

Marta Brzezińska-Waleszczyk (fot. archiwum prywatne)

Kościół

„Medialna kariera ks. Lemańskiego skończy się za 2-3 dni”. I Bogu dzięki

Trudno w tym przypadku nie zgodzić się z opinią redaktor Paradowskiej. Faktem jest, że media perfidnie rozegrały niezbyt rozsądnego kapłana, który znalazł sobie sprzymierzeńców w postaci TVN24 i „Gazety Wyborczej”. To oczywiście nie oznacza, że osoba duchowna w ogóle nie powinna pokazywać się w tego typu mediach, by ich nie uwiarygadniać ani tym bardziej przyjaźnić się z Moniką Olejnik czy Tomaszem Lisem. Problem pojawia się wtedy, kiedy kapłan – zamiast rozmawiać o problemach ze swoimi przełożonymi – biegnie na Czerską albo Wiertniczą, aby tam „wyspowiadać się” na dywaniku swojego fałszywego przyjaciela.