Manifest historycznego ateizmu w wydaniu „GW” - zdjęcie
16.08.13, 09:23

Manifest historycznego ateizmu w wydaniu „GW”

25

I robi to z pasją, godną lepszej sprawy. „Historycy spierali się o to, kto był autorem planu kontrofensywy znad Wieprza. Czy Józef Piłsudski, czy gen. Tadeusz Rozwadowski, a może francuski doradca gen. Maxime Weygand, któremu hołdy po bitwie składała endecja? Inni wskazywali, że powodem klęski bolszewików była nadmierna pewność siebie Michaiła Tuchaczewskiego czy niesubordynacja konarmii Siemiona Budionnego. Jest też koncepcja, że najważniejsze było złamanie sowieckich szyfrów, dzięki czemu Piłsudski znał zamiary przeciwnika. Teraz wszystko jasne. Matka Boska się objawiła i przestraszyła bolszewicką tłuszczę. Jest problem z dowodami. Ks. Józef Maria Bartnik twierdzi, że o Świętej Panience mówili bolszewiccy jeńcy. Wydaje się jednak, że najważniejszym dowodem jest obraz Jerzego Kossaka "Bitwa Warszawska". Na czele wojsk polskich biegnie z krzyżem ks. Ignacy Skorupka, obok żołnierze, skauci, ochotnicy, a z chmur wyłania się Matka Boska Łaskawa” - oznajmia Wroński.

Kłopot polega tylko na tym, że Kossak swój obraz oparł na konkretnych przekazach, których ślady można znaleźć w ówczesnych mediach, a także w zeznaniach sowieckich jeńców. Przytaczają je liczni badacze, głównie, co zrozumiałe, duchowni. Ale takie drobiazgi, jak fakty, Wrońskiego nie zajmują. One chce, za wszelką cenę obśmiać samą możliwość tego, że Bóg wspomaga ludzi, którzy mu wierzą, że nie jest Bogiem dalekim, ale bliskim, i że walczy w imię dobrej sprawy. I dlatego Wroński odwołuje się także do innych argumentów. „Nie pierwszy raz święci wsparli szeregi Wojska Polskiego. Na obrazie "Bitwa pod Grunwaldem" Jana Matejki polskie zastępy błogosławi z nieba św. Stanisław. Dlaczego św. Stanisław, skoro to Matka Boska prowadziła nas zwykle do zwycięstwa? Może Matce Boskiej nie było zręcznie wspierać Polaków walczących z zakonem jej imienia, więc wypchnęła do roboty św. Stanisława? Obraz Matki Boskiej ochronił także klasztor jasnogórski podczas oblężenia Szwedów. I uczynił to, choć paulini przed oblężeniem obraz z klasztoru wywieźli” - kpi Wroński, który najwyraźniej nie rozumie, że chrześcijan nie chronią obrazy, ale Matka Boża, która wspiera swoje dzieci, nawet jeśli Jej ikona jest w innym miejscu.

Kompletnym niezrozumieniem natury Bożej pomocy wykazuje się także Wroński w innym zdaniu, gdy sugeruje, że Matka Boża mogłaby skonfudować licznych ateistów, Żydów czy ewangelików. I wreszcie, gdy sugeruje, że polskie wojsko zamiast walczyć (w Powstaniu Warszawskim na ten przykład) powinno się modlić, skoro modlitwa jest tak skuteczna. „Może trzeba było się modlić, zamiast walczyć?” - kpi odnoszac się do polskich klęsk, jakby zupełnie nie rozumiejąc, że z chrześcijańskiego punktu widzenia przegrana może być zwycięstwem...

Cały jego tekst jest jednak przede wszystkim dowodem na to, że „Gazeta Wyborcza” nie jest w stanie zaakceptować innego, niż ateistyczne spojrzenia na rzeczywistość. Dla niej Boże wstawiennictwo to fikcja. A każdego, kto myśli inaczej będzie ona wykpiwać, jako świra. W wielkim skrócie oznacza to, że za świra musi ona uznać każdego, kto poważnie traktuje Pismo Święte czy chrześcijaństwo.

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze (25):

anonim2013.08.16 9:29
Dziękuję za ten komentarz.
anonim2013.08.16 9:46
Poziom tej "polemiki" w GazWybie to wypisz wymaluj stwierdzenie Jurija Gagarina "Patrzyłem i patrzyłem ale Boga nie widziałem."
anonim2013.08.16 10:05
Są tacy, którzy wierza w to, że Pan Bóg jest Panem Historii. Do nich należy Ks Arcybiskup i naprawdę wielu ludzi. Ludzie ci w krajach cywilizowanych mają zagwarantowane prawo posiadania i głoszenia tego poglądu. Szydzenie z takiego rozumienia swiata jak robi to GW świadczy nie tylko o braku kultury ale również o braku rozumienia zasad państwa prawa. Ponadto uczciwy człowiek, analizując uczciwie wydarzenia historyczne musi uznać, że pogląd wygłoszony przez Ks Arcybiskupa jest oparty na doświadczeniu i właśnie ten pogląd jest realistyczny. Przytoczone pglądy w GW są właśnie nierozumne.
anonim2013.08.16 10:16
wczoraj w wiadomościach w TVP również padł taki tekst: "czy to był cud - nie tylko skoordynowana akcja wojsk polskich" Gdyby jednak wierni nie modlili się to bardzo możliwe że takiej skutecznej akcji by nie było...
anonim2013.08.16 10:18
No i znowu mamy w gazecie wyborczej pokaz szyderstwa i kpiny z ludzi mających odmienny światopogląd. Jeśli to nie jest "mowa nienawiści" to co nią jest?
anonim2013.08.16 10:19
@Anty_islam: Bardzo możliwe, bo to ilustruje prymitywny ateizm komunistów, jaki pamiętam z lat 60-tych. A biedny Gagarin prymitywem zapewne nie był - należał do elity pilotów wojskowych.
anonim2013.08.16 10:40
blogfiles Zawsze imponują mi ludzie światowi i oczytani . Czytujesz The Guardian ?, Zaimponowałeś mi. Ja w szkole średniej czytywałem Modelist konstruktor .
anonim2013.08.16 10:46
wierzący Ty też czytujesz the Guardian ? No proszę...
anonim2013.08.16 10:50
Wedlug GW i niektórych wypowiadających się na forum w w/w sprawie nie posiadających "debita scientia ", biskupi i księża powinni głosić- żeby Kościół zyskał ich przychylność-, że Pana Boga nie ma, a jeżeli już musi być, to i tak nie trzeba się nim przejmować Dobre sobie: ateiści i tacy co to się "z Panem Bogiem nie zgadzają" chcą uczyć Kościół jak ma wierzyć......
anonim2013.08.16 11:28
A czego innego można spodziewać się po służalczym dziennikarzu GW? Marksizm kulturowy pełną gębą. Temu panu pewnie bliżej do bolszewików, tak bardzo razi go zwycięstwo nie tylko wojska polskiego ale i ducha Narodu. Gdyby nie wiara Narodu polskiego nie byłoby zwycięstwa. http://www.swietlistedusze.pl http://www.youtube.com/watch?v=VSsDvSYp-Hs
anonim2013.08.16 12:05
Ateiści, zwłaszcza ci walczący, to są bardzo zarozumiali i ograniczeni myślowo ludzie. Z tego powodu należy im szczerze wspólłczuć. Oni myślą, że mają patent na wiedzę, i że niewiara w Boga jest równoznaczna z postępem i wysokim wykształceniem. Nic bardziej mylnego i głupiego !
anonim2013.08.16 12:14
sprawy wiary są do wiary a nie do nauki
anonim2013.08.16 12:21
wiara daje człowiekowi wszystko co mu potrzeba, nauka zaś jakąś pewną wiedzę ale tylko część ale nie jej całość
anonim2013.08.16 12:39
Proponuję zaprosić tego pana do pomocy przy egzorcyzmach, może wtedy przybyłoby mu rozumu. Zobaczyłby jaka jest potęga modlitwy a nie pisałby bzdury.
anonim2013.08.16 12:55
MMF Twierdzenie że polska armia była silniejsza , lepiej uzbrojona i dowodzona od najeźdźcy i dlatego wygrała, jest równie pozbawione sensu
anonim2013.08.16 13:24
Oczywista oczywistość.
anonim2013.08.16 13:45
Mój dziadek mieszkający ok. 100 km od Warszawy (na trasie wojsk sowiwckich) wspominał że sowieci szli na Warszawę pewni swego (a swołocz to była i dzicz). Ale jak dostali łupnia to uciekal tacy przerażeni że karabiny gubili. Panie Wroński co ich tak przeraziło?
anonim2013.08.16 14:45
@snaut "Ateista patrzy na złożony świat i dla niego nie ma najmniejszego problemu w uznaniu, że to wszystko powstało ot tak." Nie pomyślałeś, że może właśnie dlatego jest ateistą, że ma z tym problem? Z tym "ot, tak" znaczy. Ktoś prztyknął palcami i powstało, tak? I z tym mam nie mieć problemu? Możesz ignorować takie wypowiedzi, ale wtedy nie próbuj regulować sfery publicznej wg. swoich wyobrażeń.
anonim2013.08.16 15:44
@snaut Cieszę się, że nie masz problemów. I że nie regulujesz... Również ciesz się zdrowiem.
anonim2013.08.16 16:23
@snaut "self-made-man" ??? Toż to sprzeczność wewnętrzna... A gdzie rola Stwórcy wszechrzeczy? Też uwielbiam hasełko z któregoś graffiti "nie ufaj rodzicom, zrób się sam", ale obiektywnie patrząc to jednak utopia jakaś ...;)
anonim2013.08.16 17:34
@Unbearable Lightness of Being Ja? W tym? Nie widzę żadnego problemu. Raczej w łączeniu pewnych pojęć, ale o tym faktycznie nie ma sensu dyskutować ... Zdrówka.
anonim2013.08.16 23:54
Miejsce GW - wychodek
anonim2013.08.17 15:43
Zastanawiam się, skoro wsparcie Matki Boskiej jest faktem, jest dobrze udokumentowane, to czemu nie piszą o tym w podręcznikach historii? Czemu tego nie uczą w szkołach? czemu środowiska katolickie, dysponujące stosownymi dowodami nie złożą wniosku do MEN o skorygowanie treści nauczania historii w przdmiotowym zakresie. Czemu sam red. TPT tego nie robi? W końcu jest zaangażowanym w sprawy społczne publicystą, powinno mu zależeć, aby młodzi ludzie uczyli się prawdy historycznej, nieprawdaż? A może jest tak, jak powiedział to kiedyś w jednym z wykładów, znany fizyk Neil deGrasse Tyson: "...the LOWEST form of evidence, that exists in this world, is eyewitness testimony...". Nie opiera się wiedzy o faktach historycznych wyłącznie na zeznaniach świadków. Na tym polega badanie w nauce, która ustala co jest prawdopodobne a co nie jest. Potrzebne są inne dowody. I dlatego boska interwencja może być jedynie kwestią wiary głęboko religijnych ludzi, ale nie będzie uznana jako fakt. Proszę sobie w to wierzyć, jeżeli kogoś to satysfakcjonuje, ale nie dziwić się temu, że ludzie myślący w kategoriach racjonalnych traktują to jako mit.
anonim2013.08.22 12:01
No... to jest nas trochę tych świrów. Bardzo się cieszę i Bogu dziękuję, że jestem wśród nich!
anonim2013.08.22 12:27
@Dyskutant Te "środowiska katolickie" jak to nazywasz od wieków głoszą różne cuda, które są udokumentowane jak najbardziej. Tylko pytanie, czy ktoś chce dowód przyjąć. Bo relacje naocznych świadków dowodem dla historyków najwyraźniej nie są, zapewne wszyscy ulegli zbiorowej halucynacji. Dokumenty medyczne, potwierdzające uzdrowienia, które wedle medycznej wiedzy nie miały prawa mieć miejsca, też nie są dowodem, no bo jak to: nauka przecież po prostu nie wszystko zbadała, prawda? Otóż cudów masz wokoło pełno, trzeba tylko chcieć je dostrzec. A co do książek, daj napisać katolikom podręcznik do historii, będziesz miał wszystko napisane, nie bój nic!