Polityka

Tomahawki zmieniły ton Mińska. Łukaszenka chce „wielkiej umowy” z USA zanim będzie za późno

Aleksander Łukaszenka niespodziewanie ogłosił gotowość do zawarcia „wielkiej umowy” ze Stanami Zjednoczonymi. Białoruski przywódca miał – jak wskazują źródła zbliżone do Mińska – zrozumieć aluzję Donalda Trumpa po tym, jak Waszyngton zagroził przekazaniem rakiet Tomahawk Ukrainie.

1 min czytania
Fot. via president.gov.by
Fot. via president.gov.by
Aleksander Łukaszenka niespodziewanie ogłosił gotowość do zawarcia „wielkiej umowy” ze Stanami Zjednoczonymi. Białoruski przywódca miał – jak wskazują źródła zbliżone do Mińska – zrozumieć aluzję Donalda Trumpa po tym, jak Waszyngton zagroził przekazaniem rakiet Tomahawk Ukrainie.

Podczas spotkania z przedstawicielami kluczowych resortów Łukaszenka przyznał, że chce jak najszybciej sfinalizować porozumienie z USA, zanim „Waszyngton straci zainteresowanie”. Jak zauważa portal planbmedia.io, Mińsk uznał, że dalsze zwlekanie może kosztować go utratę politycznego znaczenia.

Według doniesień, rozmowy między Łukaszenką a Trumpem trwają od sierpnia i obejmują m.in. uwolnienie ponad 1400 więźniów politycznych na Białorusi. Dyktator miał dotąd oczekiwać korzystniejszej oferty, lecz po amerykańskich zapowiedziach dotyczących wzmocnienia Kijowa zmienił ton.

– Możemy podjąć pierwsze kroki, oczekując, że Amerykanie spełnią swoje obietnice. Jesteśmy gotowi zawrzeć z nimi wielką umowę – powiedział Łukaszenka.

Jak komentują obserwatorzy, ewentualne porozumienie Mińska z USA mogłoby oznaczać początek nowego etapu w relacjach Białorusi z Zachodem, ale też osłabienie jej więzi z Moskwą.

Źródło: planbmedia.io, kresy24.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej