Polityka

Skandaliczne! Komisja Wenecka sugeruje ograniczenie konstytucyjnych uprawnień prezydenta ws. TK

Komisja Wenecka wydała opinię dotyczącą kompetencji prezydenta RP przy odbieraniu ślubowania od sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Organ doradczy Rady Europy uznał, że głowa państwa nie może wykorzystywać tej procedury do kontrolowania prawidłowości wyboru sędziego przez Sejm.

3 min czytania
Prezydent Karol Nawrocki
Prezydent Karol Nawrocki · fot. Mikołaj Bujak - KPRP

KW posunęła się jeszcze dalej stwierdzając, że jeśli prezydent przez „nieuzasadniony” czas nie odbierze ślubowania, to jej zdaniem sędzia powinien móc skutecznie złożyć je bez fizycznej obecności głowy państwa. Warto przy tym podkreślić, że opinia ta nie jest dla Polski prawnie wiążąca.

Dokument został przyjęty podczas posiedzenia Komisji Weneckiej 9–10 października, a opublikowany 13 października. Powstał na wniosek przewodniczącej Komitetu Monitorującego Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. W pracach uczestniczyli przedstawiciele zarówno władz rządowych, jak i Kancelarii Prezydenta, Sejmu, TK, KRS oraz Rzecznika Praw Obywatelskich.

Komisja stwierdza wprost, że prezydent powinien odbierać ślubowanie od osób wybranych przez Sejm „bez zwłoki” i „bez roszczenia sobie prawa do kontroli procedury wyboru”.

Jeżeli natomiast prezydent odmówi albo będzie zwlekał, Komisja rekomenduje, aby ślubowanie mogło zostać złożone bez jego fizycznej obecności. Dokument powinien zostać sporządzony w przewidzianej formie, urzędowo poświadczony, skierowany do prezydenta i mu przekazany.

Komisja Wenecka chce rozstrzygać polski spór ustrojowy?

I właśnie tutaj pojawia się zasadniczy problem z tak daleko idącą opinią międzynarodowego organu doradczego. Nie chodzi już wyłącznie o przedstawienie europejskich standardów, ale o bardzo konkretną interpretację wewnętrznego polskiego sporu konstytucyjnego: kto może badać prawidłowość wyboru sędziego TK, jakie znaczenie ma udział prezydenta i kiedy można go w praktyce pominąć.

Komisja „uznaje” rolę prezydenta przy ślubowaniu sędziego TK za „przede wszystkim ceremonialną”. Jednocześnie sama przyznaje, że obowiązująca ustawa stanowi, iż osoba wybrana na sędziego Trybunału składa ślubowanie „wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej”, a stosunek służbowy sędziego rozpoczyna się dopiero po jego złożeniu.

Warto przy tym precyzyjnie rozróżnić dwie kwestie. Konstytucja w art. 194 stanowi, że sędziów TK wybiera Sejm, ale sama nie reguluje procedury ich ślubowania. Obecność prezydenta wynika w tym przypadku z ustawy. Inaczej jest przy powoływaniu sędziów sądów powszechnych, administracyjnych, wojskowych i Sądu Najwyższego. Tutaj art. 179 Konstytucji wprost stanowi, że sędziowie są powoływani przez prezydenta na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa.

Komisja Wenecka także w tym zakresie „domaga się zmian”. Rekomenduje, aby osoba, której prezydent odmówi powołania na urząd sędziego, mogła skorzystać z sądowej kontroli pozwalającej badać, czy decyzja głowy państwa nie była arbitralna. Jednocześnie przyznaje jednak, że art. 179 przyznaje prezydentowi „rzeczywistą konstytucyjną rolę” w procedurze nominacyjnej.

Z perspektywy krytyków opinii powstaje więc pytanie, gdzie kończy się doradztwo międzynarodowego gremium, a zaczyna próba wpływania na sposób wykonywania kompetencji polskich organów konstytucyjnych. O ustroju Rzeczypospolitej, kompetencjach prezydenta, Sejmu i Trybunału rozstrzyga przede wszystkim Konstytucja RP oraz polskie ustawy, a opinia Komisji Weneckiej nie ma mocy zmieniającej ani jednych, ani drugich.

Pałac Prezydencki przedstawia przy tym zupełnie inną interpretację. W sprawie Macieja Berka Kancelaria Prezydenta wskazuje, że głowa państwa ma obowiązek upewnić się, iż osoba wybrana przez Sejm spełnia ustawowe wymagania dotyczące stanowiska sędziego TK.

– Dopóki nie zostaną przedstawione dokumenty potwierdzające spełnienie tego kryterium, Prezydent nie może przyjąć ślubowania – mówił rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, odnosząc się do sporu o wymagany staż zawodowy Berka.

Z kolei sam Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 12 maja 2026 roku przyjął, że kompetencja prezydenta w zakresie odbierania ślubowania nie jest wyłącznie ceremonialna, lecz wiąże się z jego rolą strażnika Konstytucji. To stanowisko pozostaje w bezpośredniej sprzeczności z najnowszą opinią Komisji Weneckiej.

Spór nie dotyczy więc drobnego elementu ceremoniału. Dotyka fundamentów podziału władz i odpowiedzi na pytanie, czy prezydent ma być jedynie biernym odbiorcą decyzji Sejmu, czy też jako strażnik Konstytucji może reagować, gdy poweźmie wątpliwości co do legalności procedury.

Źródło: mp/KPRP, Komisja Wenecka, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej