Kanada staje się alfonsem?
Po latach walki trzy prostytutki wygrały proces, w którym domagały się dla siebie większej ilości „praw”, m.in. prawa do zatrudniania własnych pracowników jak kierowców i ochroniarzy. Teraz sex workers mają prawo prowadzić dom publiczny i zatrudniać w nim legalnie opłacanych pracowników i pracownice, którzy oficjalnie nie są prostytutkami ani alfonsami. Co ciekawe, sutenerstwo nadal jest zabronione w Kanadzie. Prostytutki nie będą mogły również zaczepiać klientów na ulicach. Kanadyjski rząd zamierza wnieść sprawę do Sądu Najwyższego Kanady. „Związek Pracowników Seksualnych Kanady” (sic!) już wezwał władze miast w prowincji do określenia zasad zapewniających bezpieczeństwo prostytutkom i ich klientom. Wyrok krytykuje najsłynniejsza kanadyjska była prostytutka, która nawróciła się na chrześcijaństwo. „To daje rządowi licencje na bycia alfonsem, ponieważ może on teraz opodatkować te kobiety”- mówi w „SunNews” Tania Fiolleau, która była jedną z najsłynniejszych „burdelmam” w Kanadzie. Jej