Wojciechowski: Powstanie warszawskie 1988
1. Pytają posła na sejmowym korytarzu - w którym roku było powstanie warszawskie? Ma cztery możliwości do wyboru, myśli intensywnie i strzela - w 1988...
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
1. Pytają posła na sejmowym korytarzu - w którym roku było powstanie warszawskie? Ma cztery możliwości do wyboru, myśli intensywnie i strzela - w 1988...
Ale przemogłem się. Emocjonalny ton końcówki tego tekstu nie zmienia przecież faktu, że znam się z Grzegorzem od lat, i że muszę zmierzyć się z zarzutami, które mi i mojemu rozmówcy stawia. Jest to tym ważniejsze, że nie chciałbym, by cokolwiek między nami pozostało niedomówione. A nie chcę czekać z odpowiedzią na okres po Triduum Paschalnym.
Idee mają konsekwencje, i to niekiedy policzalne niemal, co do ofiary. A najmocniejszym nośnikiem idei, aż do X XI wieku, pozostawa ły książki, które nie tylko zmieniały myślenie, ale niekiedy całkiem realnie wpływały na rzeczywistość jaka nas otacza. Dlatego warto zastanawiać się nad tym, jakie książki miały najbardziej toksyczny wpływ na świat cywilizacji zachodniej.
„Dwa lata temu, troszkę się ze mnie śmiali, zaproponowałem żeby w Polsce wprowadzić taki funkcjonalny federalizm, to znaczy żeby rzeczywiście, jak nie można razem to takie holenderskie z lat minionego wieku rozwiązanie przyjąć, że żyjemy w takich dwóch, czy trzech filarach, w których każdy sobie rzepkę skrobie tak jak potrafi. Ja z całym szacunkiem się chcę odnieść do tych, którzy chcą całe życie poświęcić na to żeby wierzyć, że szczątki smoleńskiego samolotu, i że tam się coś stało, mają do tego prawo. Jeżeli ktoś wierzy w to, że nasza długowieczność, która bardzo się poprawia polega na tym, że się bardziej żarliwie modlimy, a nie na tym, że wynajdujemy tomograf komputerowy i parę innych rzeczy, to też mają do tego prawo. Tylko to do czego oni nie mają prawa, to jest to żeby zmuszać tych, którzy inaczej myślą, prawda, żeby łożyli na ich w ich mniemaniu, no brednie, prawda”- mówi Markowski.
- Zły się wścieka w Wielkim Tygodniu. Zły proszę napisać wielka literą, to imię Szatana – komentuje w rozmowie z „GPC” proboszcz ks. Andrzej Anyszka. Jego zdaniem, to wydarzenie wpisuje się w szerszy kontekst antychrześcijańskich działań w ostatnim czasie.
W oficjalnej informacji rozesłanej mediom prezes Marszu Shmuel Rosenman podkreślił, że spotkanie z ocalonymi i ich wyzwolicielami jest bezcenną lekcją historii dla młodzieży. Zapowiada, że do Oświęcimia przyjedzie 10 tysięcy uczniów szkół średnich z 35 krajów świata. Marsz Żywych, organizowany od 1988 roku przez ministerstwo edukacji Izraela i organizację "March of the Living”, przypada zawsze na 10 dzień po żydowskim święcie Paschy. W dniu tym, zwanym Jom ha-Szoa, Żydzi na całym świecie zapalają świece pamięci i odprawiają nabożeństwa ku czci ofiar Holokaustu. W Oświęcimiu uczestnicy Marszu Żywych przejdą trzykilometrową trasą od KL Auschwitz wzdłuż rampy kolejowej pod Pomnik Ofiar Obozu w Brzezince. Tu zmówią kadisz – modlitwę za zmarłych. Marsz wyruszy, jak co roku, spod bramy obozowej z napisem "Arbeit macht frei" w byłym KL Auschwitz. Sygnałem do rozpoczęcia pochodu będzie dźwięk szofaru, baraniego rogu pasterskiego. W ten sposób uczestnicy marszu nawiążą do biblijnej tradycji dęc
Ewangelizacja rozpoczyna się od najgłębszych spraw duchowych i osobowych, następnie przechodzi przez szukanie Boga w kulturze i w świeckiej przestrzeni miasta, wreszcie podejmuje trud zmagań o ideały Ewangelii w codziennym życiu.
Górny pisze, że z nadzieją czekał na rozmowie z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim. Jednak jego zdaniem lektura książki „Chodzi mi tylko o prawdę" przynosi rozczarowanie. „Większość krytyków tej pozycji zarzuca ks. Isakowiczowi, że publicznie opowiada o wpływowym lobby homoseksualnym w polskim Kościele. […] Od czasu ujawnienia afer pedofilskich w Kościele w USA, gdy okazało się, że aż 81 proc. ofiar molestowania seksualnego przez księży w tym kraju stanowią chłopcy, a tylko 19 proc. dziewczynki – problem homoseksualizmu w szeregach duchowieństwa stał się poważnym wyzwaniem. Skala zjawiska była bowiem taka, że wystarczył jeden zdeprawowany ksiądz, by pozostawić po sobie dziesiątki, a nawet setki ofiar. Nic więc dziwnego, że Stolica Apostolska postanowiła zdecydowanie stawić czoła temu zagrożeniu. Efektem tego była m.in. instrukcja Kongregacji Wychowania Katolickiego zakazująca wyświęcania osób o skłonnościach homoseksualnych”- przypomina redaktor naczelny kwartalnika „Fronda” i powołuje
Kardynał Kazimierz Nycz, stojący na czele Rady Ekonomicznej Episkopatu, przewodniczy Zespołowi Roboczemu Kościelnej Komisji Konkordatowej, z kolei minister administracji i cyfryzacji Michał Boni przewodniczy Zespołowi Roboczemu ds. Finansów Rządowej Komisji Konkordatowej.
Wczoraj odbyła się przed Sądem Apelacyjnym w Gdańsku rozprawa w związku z moim procesem z eksprezydentem. Przypomnę, że wściekły na mnie Wałęsa- za podanie informacji na moim blogu w maju 2009, że bierze po kilkadziesiąt tysięcy euro za swoje przemówienia na kongresach antyeuropejskiej partii Libertas- powiedział ni mniej ni więcej, że Czarnecki nie walczył za wolną Polskę i że przyjechał na gotowe. Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał, że LW może mówić co chce i o czym chce. Uzasadnienie było, jak dla mnie, kuriozalne. Stwierdził bowiem sąd, że kłamstwa Wałęsy na mój temat były „repliką” na mój blog. Ale czy w ramach repliki można kłamać, zmieniać komuś życiorys, skreślać komuś część życia? Po drugie Sąd Okręgowy stwierdził, że oceniałem Wałęsę krytycznie za jego udział w partyjnych zjazdach antyeuropejskiego Libertas. Tymczasem dla mnie były prezydent może jeździć gdzie chce i robić co chce, ale będąc polskim politykiem, nie powinien brać szmalu od zagranicznych partii politycznych. A to sze
Sprawa nie jest jednoznaczna. Bielan gra dziewicę skrzywdzoną przez złych ludzi. Wynika z jego relacji, że w opowieści o Lechu Kaczyńskim otworzył serce przed Torańską. A dobrze wiedział, że związana wtedy z „Gazetą Wyborczą” nie znosi ona braci Kaczyńskich, zwłaszcza Jarosława. Rozmowa miała miejsce po katastrofie smoleńskiej. Powinno być jasne dla takiego gracza, że doszło do gry o wszystko. Nośnikiem idei IV Rzeczpospolitej został na placu pan Jarosław. Wrogowie tej idei będą chcieli go unicestwić politycznie m.in. atakami na pamięć o zmarłym bracie. To nie tylko zaboli, ale także przeszkodzi mu w tworzeniu mitu o najlepszym prezydencie, mitu groźnego dla establishmentu III RP. Lecz Adam Bielan otwiera serce przed (wtedy) dziennikarką „Gazety Wyborczej”… Co prawda rozmowa miała być do książki o Smoleńsku, a nie do „Newsweeka” pod redakcją Lisa. Wypowiedzi miały być autoryzowane. Bielan dostał wywiad do autoryzacji i odmówił zgody na druk grożąc sądem. Torańska ma chyba nagranie jego
Szczegółowo o kulisach współpracy z Teresą Torańską, czy jest ziarnko prawdy w plotkach, że chciałby wrócić do PiS i "gangsterskich" metodach działania Tomasza Lisa - z Adamem Bielanem rozmawia Marta Brzezińska.
Jesteśmy przyzwyczajeni, że Jan Paweł II jest krytykowany zarówno przez kościelnych ultra liberałów, jak i tradycjonalistów. Na zachodzie pojawia się wiele prac, które krytycznie odnoszą się do pontyfikatu papieża. Można zaryzykować tezę, że w Polsce zbyt mało takich prac się pojawia, przez co mit Jana Pawła II ma „kremówkowy posmak”. Ja również zauważam niebezpieczeństwo zinfantylizowania wizerunku Wojtyły, przez brak debaty na temat jego pontyfikatu. Jednak Robert Krasowski uderza w papieża z zupełnie innych pozycji, które już są dla mnie niezrozumiałe. „Jest bardzo średnim papieżem, do którego my, jako Polacy mamy prawo czuć sentyment, natomiast w historii papiestwa w ogóle się nie zapisze, jako ważna postać” - mówi Krasowski we fragmencie wywiadu Tomasza Machały o Lechu Wałęsie, który wczoraj pojawił się na natemat.pl. Jego zdaniem Jan Paweł II był kochany i potrafił wzbudzić uczucia i nawiązać kontakt z tłumem jednak jego polityka była, w przeciwieństwie do Benedykta XVI, niespójn
Marta Brzezińska: Inicjatywa „Jesteśmy Smoleńskim Pomnikiem” powstała dlatego, że władze utrudniają powstanie takiego materialnego pomnika na Krakowskim Przedmieściu? I czy to oznacza, że w obliczu trudności starania o taki pomnik zostały już zaniechane?
- Zatrudnię najlepszych adwokatów (...) Wniosę skargę przeciwko Francji za zabicie mi syna - zapowiedział w rozmowie z agencją AFP Mohamed Benalel Merah. - Francja jest dużym krajem i miała środki, aby zachować mojego syna przy życiu. Mogli go obezwładnić gazem i powstrzymać, lecz oni woleli go zabić - podkreślił.