Palikot wyzwala Kiejkuty i nazywa Gowina „ciotą”
Janusz Palikot przekonywał dziś przed ośrodkiem wywiadu, że potrzebne jest "zerwanie z katolicką obłudą", polegającą na tym, że jeśli czegoś się nie powie, to nie będzie konsekwencji. „Właśnie ukrywanie prawdy może wzmagać chęć odwetu [na polskich żołnierzach] w Afganistanie” - przekonywał. „Ta wojna i tak już pociągnęła za sobą sporo ofiar, w tym także polskich obywateli. To właśnie te trupy, a nie anioły powinny śnić się Leszkowi Millerowi po nocach do końca życia”- mówił w przypływie demagogii, w której lider RP jest najmocniejszy. Po konferencji posłowie RP na tablicy z nazwą miejscowości "Stare Kiejkuty" przykleili napis "wolne". Palikot przypomniał, że Ruch w ubiegłym roku dokonywał podobnych akcji, "uwalniając" miejscowości spod wpływu Kościoła. „A dzisiaj uwalniamy Stare Kiejkuty od przekleństwa więzień CIA, mówiąc otwarcie o tym i ściągając z Polski ryzyko zemsty” - powiedział. Oczywiście polemika z błazeństwem nie ma większego sensu, powiem nobilitowałaby je bez potrzeby. Pal