Wiadomości
„Stworzyliśmy to pismo dla ludzi, którzy nie tylko „serca mają po lewej stronie”, ale także zwykli używać lewej półkuli mózgu – tej odpowiedzialnej za analityczne myślenie, logiczne wnioskowanie, mówienie i pisanie. W epoce infantylizacji świata obstajemy przy przekonaniu, że polityka jest zajęciem dla ludzi dorosłych. W czasach tabloidyzacji życia publicznego mamy ambicję stworzyć miesięcznik, który mówiłby poważnie o poważnych sprawach” - pisała we wstępniaku redaktor naczelna Agnieszka Wołk-Łaniewska. "Przyszłość po lewej stronie wiąże się z Sojuszem" - dodaje naczelna w tekście obok uśmiechniętego Leszka Millera. Pismo ma również walczyć o prawa człowieka. Jednym z wojowników o te prawa będzie Marek Barański, twarz dziennika telewizyjnego w stanie wojennym. „To wygląda jak gorzki żart, że Barański dziś kogokolwiek poucza w jakiejkolwiek sprawie” - pisze, uwaga, „Gazeta Wyborcza”, która w pełnym patetycznych słów tekście uderza w komunistycznego propagandystę.