Koniec epoki katolicyzmu w Niemczech?
„Nie wiadomo, czy córka pastora Angela Merkel będzie nadal kanclerzem, gdy za pięć lat Niemcy świętować będą 500-lecie reformacji. Nie wiadomo także, czy wędrowny kaznodzieja – jak sam nazwał się pastor Joachim Gauck, który niedługo zostanie prezydentem – będzie nadal sprawował najwyższy urząd w państwie. Nie ma to jednak większego znaczenia, gdyż już teraz kończy się epoka politycznego panowania katolicyzmu w Niemczech. I to nie tylko z powodu objęcia najważniejszych stanowisk przez protestantów. „Mamy do czynienia z końcem tzw. epoki reńskiego katolicyzmu. Epoki Konrada Adenauera, która wyznaczała linię polityczną RFN w pierwszych dziesięcioleciach po wojnie” – mówi „Rz" prof. Gerd Langguth, politolog”. Gazeta pisze, że koniec katolicyzmu w Niemczech jest coraz mocniej widoczny. „Nie ma już krzyży w szkołach, nie ma nauki religii w niektórych landach, brak sprzeciwu wobec zrównania związków homoseksualnych z małżeństwem. I coraz mniej jest polityków katolickich na najwyższych szczebl