Nalaskowski: Po co komu opowiadać o Krzyżakach jak nie słyszał o Jezusie
W całym swoim rozedrganiu świat staje się coraz trudniejszy do pojęcia. Na naszych oczach upadają wieloletnie reżimy, a w ich miejsce wchodzą... nowe, kolejne. I nie jest tak, że rewolucja kończy się demokracją i rajską równością obywateli. Rewolucja francuska postawiła gilotyny i ostatecznie zamieniła kraj w cesarstwo. Rewolucja bolszewicka nie tylko nie nakarmiła tych, których car miał objadać, ale zagłodziła kolejne miliony. Zdaje się, że podobnie będzie w Afryce, a gdy w końcu padnie reżim północnokoreański, będzie naprawdę groźnie. Podobnie będzie z Białorusią.