Hollywoodzka batalia przeciwko Polsce
Niestety wymowa książki została znacząco zepsuta przez polskiego wydawcę, który w przeszłości wprowadził na nasze półki wiele wybitnych światowych dzieł ekonomicznych i historycznych. Tym razem Fijorr Publishing zawiodło jednak na całej linii. Nie chodzi tylko o to, że miejscami książka jest topornie tłumaczona i niezbyt atrakcyjnie wydana, ale głównie o fakt powierzenia napisania wstępu do niej Stanisławowi Michalkiewiczowi. Publicysta „Naszego Dziennika” jest niezwykle kontrowersyjną postacią w świecie polskiej publicystyki i często stawia tezy, które najzwyczajniej w świecie nie pasują do literatury filmowej. Autor książki odciął się zresztą jednoznacznie od jej wstępu i przyznał, że nie wiedział, iż wydawca zamierza umieścić (również na okładce) nazwisko Michalkiewicza. Publicystyczny wstęp zupełnie wypacza wymowę książki i konfunduje czytelników, którzy mogą oczekiwać kwiecistego opisania świata fabryki snów. Inni mogą odlożyć książkę na półkę myśląc, że opisuje świat Hollywood oc