Tusk naprawdę upada?
„Żaden minister nie może czuć się bezpieczny” - mówi rzecznik rządu Paweł Graś i zapowiada, że premier zamierza przejrzeć swoją drużynę po stu dniach funkcjonowania gabinetu. To oznacza jedno: dymisje. Zapewne na pierwszy rzut pójdzie Joanna Mucha i może Bogdan Zdrojewski za umowę ACTA. Może polecą też inne głowy. Donald Tusk ma z pewnością najgorszy okres w swojej karierze szefa rządu, który wcale nie musi być spowodowany jedynie jego jawnymi zaniedbaniami. Dziwnym trafem wszystko zaczyna mu się sypać po aresztowaniu znanego generała III RP i tego Tusk może nie zapacykować pijarem. Premier musi więc zrobić wszystko, by odzyskać inicjatywę w oczach obywateli. „Te pierwsze tygodnie rządu pokazują, że potrzebna jest integracja, dobre pomysły i twarda ich realizacja” - mówi Schetyna. „Uważam, że teraz powinniśmy być wszyscy razem. Szczególnie teraz i szczególnie razem, bo jest trudna sytuacja” - dodał w radiowej "Trójce" polityk, który od miesięcy jest jawnie niszczony przez Tuska. Nie za