Warzecha: Hakerzy wywołali dyskusję. I dobrze
Jeśli ktoś chciał w sobotni wieczór skorzystać ze stron Sejmu, Kancelarii Premiera czy prezydent RP - mógł mieć poważny problem. Żadna ze stron nie działała. Trwało to kilka godzin.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Jeśli ktoś chciał w sobotni wieczór skorzystać ze stron Sejmu, Kancelarii Premiera czy prezydent RP - mógł mieć poważny problem. Żadna ze stron nie działała. Trwało to kilka godzin.
"W napływających do Rzecznika indywidualnych wnioskach regularnie pojawia się problem dyskryminacyjnych treści zawartych w reklamach telewizyjnych" - napisała Lipowicz do Dworaka w liście udostępnionym na jej stronach internetowych. "Należy zgodzić się z twierdzeniem, że wizerunek kobiet jest w tym kontekście niejednokrotnie traktowany instrumentalnie. Chodzić tu może zarówno o wypadki traktowania kobiet jako obiektu seksualnego (np. w reklamach środków na potencję), przypisywanie im jednoznacznie wynikających ze stereotypów ról społecznych (np. reklamy sprzętu AGD czy produktów spożywczych), czy wreszcie przekazywania zniekształconych wzorców zdrowia i urody (np. w reklamach kosmetyków i odzieży)" – oświadczyła rzecznik, która przypomina, że zgodnie z ustawą z 1992 r. o radiofonii i telewizji KRRiT stoi na straży wolności słowa w radiu i telewizji oraz sprawuje kontrolę działalności nadawców, a ich przekaz "nie może zawierać treści dyskryminujących ze względu na rasę, płeć, narodowość
Przez przedmałżeńskie współżycie trwoni się coś niezwykle istotnego. Nie przynosi się już współmałżonkowi daru z siebie – największego, zachowanego wyłącznie dla niego. Został on rozmieniony na drobne, przeszedł przez różne ręce. Bywa, że on (ona) ma do dania niewiele więcej ponad techniczne umiejętności wywoływania przyjemnych odczuć, wyćwiczone w poprzednich związkach. Ale cóż to ma za znaczenie!
- Trzeba jednak pamiętać, że w Internecie jest też dużo szamba. Czy blokowanie obecnie przez hakerów stron internetowych instytucji, które wspierają cenzurowanie Internetu jest etyczne? Trudno namawiać w tym wypadku do łamania prawa, ale pamiętajmy jednak, że prawo jest bardziej w interesie silnych. To nie jest tak, że ono jest stanowione w interesie dobra wspólnego. Są wpływowe środowiska, które wykorzystują je do umacniania swoich interesów i wplywów.
Myślę, że rząd nie bardzo zdaje sobie sprawę z tego, co zdecydował się podpisać. Problem polega na tym, że ludzie, którzy montowali Unię Europejską, nieustannie działają jednym sposobem – wszystkie ustawy robią niejasne, niezrozumiałe, bo w mętnej wodzie łatwiej łowi się ryby. Na przykład przez całe lata najpierw wmawiano nam, że jesteśmy w Unii Europejskiej, choć formalnie jeszcze w niej nie byliśmy, bo ona nie staniała, natomiast od 1 grudnia 2009, kiedy już rzeczywiście jesteśmy w UE, to wmawia nam się, że jeszcze w niej NIE jesteśmy, że ciągle jesteśmy suwerennym państwem. Niby suwerennym, ale nie do końca, etc.
Na całym świecie coraz więcej młodych osób sięga po papierosa: najmłodszy palacz ma zaledwie...18 miesięcy i wypala ponad paczkę papierosów dziennie. W Wielkiej Brytanii po pierwszego papierosa sięga aż 60% 12-latków.
Sytuacja dotycząca odmowy przez KRRiT przyznania miejsca na multipleksie dla Telewizji Trwam jest bardzo przykra i bolesna, a także zawstydzająca dla naszej Ojczyzny. Zaprzecza zasadom pluralizmu, o którym bardzo wiele się mówi. Jednak okazuje się, że ci, którzy najczęściej o tym mówią, zachowują się wbrew tym zasadom.
Zachęcamy do obejrzenia fragmentu programu "Młodzież kontra" z 22 stycznia 2012 roku, którego gościem była Wanda Nowicka. Po pytaniach Adama Małeckiego aborcjonistce puściły nerwy - wyraziła poparcie dla komunistycznych poglądów swojego syna. Nie odcięła się również od usprawiedliwiania zbrodni katyńskiej.
„Tankujemy za symboliczną złotówkę. Idziemy zapłacić, pooglądać gazety, zjeść hot-doga itd." - w ten sposób kierowcy na portalu społecznościowym Facebook namawiają innych do wzięcia udziału w poniedziałkowej akcji blokowania stacji benzynowych. To wyraz sprzeciwu wobec drogich paliw. Organizatorem protestu jest znów Polska Inicjatywa Obywatelska, która w grudniu ubiegłego roku nawoływała do zaangażowania się w podobną demonstrację. Udział w akcji potwierdziło na facebooku ponad dwa tysiące osób. Zaproszonych jest ponad 10 tysięcy zmotoryzowanych”- informuje TVN24. "Zbierzemy się na parkingach w całej Polsce (...), podzielimy na grupki i udamy się na stacje benzynowe. Tam podjeżdżamy do dystrybutora, tankujemy za symboliczną złotówkę, idziemy zapłacić, pooglądać gazety, zjeść hot-doga itp. Wracamy do samochodu i tankujemy znowu i tak np. tankujemy za 20,50,100 zł. - instruują organizatorzy protestu, który ma odbyć się w 17 polskich miastach. W Warszawie zaś zebrani przy ulicy Smolnej ki
Po kompromitacji rządu wobec Rosji, rezygnacji z samodzielnej polityki wschodniej, jaką prowadził Prezydent Lech Kaczyński, doczekaliśmy się skandalicznych deklaracji ministra spraw zagranicznych w Berlinie, które jednostronnie proponowały ograniczenie polskiej suwerenności. Teraz czas, aby to opozycja przedstawiła swoje stanowisko w sprawie kryzysu Unii Europejskiej i tzw. paktu stabilności.
„W szerszym znaczeniu zbliżająca się wizyta być może nie wzbudzi aż tak wielkich oczekiwań, jakie towarzyszyły pobytowi na wyspie Jana Pawła II w styczniu 1988. Niemniej jednak będzie ona potężnym wsparciem dla Kościoła w jego dialogu z władzą, która już teraz uznaje go za poważnego partnera [w dyskusji o sprawach krajowych]” – uważa Bert Hoffman z Instytutu Badań Latynoamerykańskich w Hamburgu.
Gipsowa figura Madonny została wydobyta z "Concordii" w piątek rano, ale na robienie jej zdjęć pozwolono dopiero następnego dnia.Jak tłumaczył szef zmiany ratowników przeszukujących wrak, zdecydowano się wydobyć Madonnę mimo że wciąż poszukiwano ciał ofiar, bo "wydawało się, że powinniśmy tak zrobić". - Tak samo robiliśmy w L'Aquili po trzęsieniu ziemi w 2009 roku - mówi jeden z ratowników, Fabio. Jak dodał, symbole są dla Włochów niezwykle ważne.
„Prokurator, który zażądał grzywny dla Dody, zachował się jak przedstawiciel państwa, w którym obywatele mają stać na baczność przed oficjalnymi autorytetami, klękać przed urzędowymi świętościami, nie krytykować, nie wątpić, nie wyśmiewać i nie podważać. A za nieposłuszeństwo grozi kara. W tym państwie jednostka nie ma statusu autonomicznego obywatela, ale raczej poddanego. Pamiętam takie państwo z własnego doświadczenia, bo żyłem w nim do 1989 r. Nazywało się PRL” - oznajmił Maziarski.
W sobotę wieczorem przestała działać internetowa strona Sejmu. Po niej padły kolejne polityczne serwisy – kancelarii premiera, Ministerstwa Kultury i takie serwisy jak www.prezydent.pl, www.sejm.gov.pl, www.kprm.gov.pl. i w końcu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Ministerstwa Sprawiedliwości, które miały się rozprawić z hakerami. Hakerzy swoje działania określają już mianem internetowej wojny światowej (World War Web). „W Polsce nasi bracia i siostry walczą przeciwko ACTA. Naszym obowiązkiem jest im pomóc!” - czytamy na profilu Anonymous na portalu społecznościowym Twitter. Po raz kolejny skompromitował się rzecznik rządu Paweł Graś, który wypalił, że trudno mówić o ataku hakerów a „zjawisko wynika z ogromnego zainteresowania tymi stronami” (sic!) Do jednego z hakerów dotarła „Gazeta Polska Codziennie”. „Nasze działania są niezależne od poglądów politycznych czy wyznania. Łączy nas stanowczy sprzeciw wobec układu ACTA Internet nie jest własnością rządu żadnego kraju i zarządzani