Tęczowy Izrael?
W zeszłym roku w marszy gejów i lesbijek w Tel Awiwie wzięło ponad 100 tyś. osób. Teraz Reuters podaje, że Tel Awiw staje się celem turystycznym numer jeden dla homoseksualistów. Według wielu komentatorów takie metropolie jak Nowy Jork, Berlin, Amsterdam, czy Londyn to "pieśń przeszłości". Samo miasto się reklamuje jako stolica „wolności”. Obok ortodoksyjnych Żydów coraz częściej można spotkać tam czule objęte osoby tej samej płci czy drag queens. „Mamy tutaj tyle rzeczy. Fanów, nocne kluby, plaże i słońce. Nawet zimą jest tutaj gorąco i możesz iść na plaże. Nie tak jak w Europie”- mówi Reuterowi drag queen. „Poznałem tutaj bardzo wielu przyjaciół. Więcej niż gdziekolwiek indziej. Przyjeżdżasz tutaj samemu, ale już po 10 minutach nie jesteś sam. To sprawia, że to miejsce jest wyjątkowe”- dodaje inny gej.