25.01.12, 18:08

Adamski: A co jeśli to jest spisek?

 

Ilekroć oglądam programy typu „Kawa na ławę” czy słucham audycji w Radiu Zet albo śniadanie w Trójce,  zdaję sobie sprawę, że w porównaniu do zeszłej kadencji, mam dwa razy więcej PiS-u w uszach. Dziennikarze tych programów zapraszają zawsze do nich przedstawicieli wszystkich partii politycznych by podsumowali najważniejsze sprawy tygodnia. Dzięki temu w jednym show mamy zarówno Joachima Brudzińskiego jak i Jacka Kurskiego, Adama Hofmana i Tadeusza Cymańskiego etc. Jednym słowem- PiS do kwadratu. Nie trzeba oczywiście śledzić tych programów by zauważyć, że program „Solidarnej Polski” niczym szczególnym się nie różni od programu PiS. Obie formacje konkurują  ze sobą na „solidarną gospodarkę”, antykomunizm , są równie antyplatformerskie i starają się wspierać  cywilizację życia. Oprócz różnych twarzy liderów trudno odróżnić od siebie obie formacje i jestem pewien, że nawet wielu wytrawnych dziennikarzy na pierwszy rzut oka nie wie, kto z szeregowych posłów prawicy jest w „SP”, a kto w „PiS”. I może tak właśnie ma być? Pozwolę sobie więc na odrobinę szaleństwa i zabawę w teorię spiskową, która pokazywałaby majstersztyk prezesa Kaczyńskiego.

 

Nikt chyba nie wątpi w to, że prezes Kaczyński jest wytrawnym politykiem i racjonalnie myślącą osobą. Trudno podejrzewać, że nie zdaje on sobie sprawy z tego, że jego partia by wygrać wybory musi otworzyć się na centrum, promując nowe twarze. Jednak Kaczyński, który nigdy nie był politykiem lubiącym zapędzać się w zbytnio prawicowe rewiry z powodów ideologicznych, wie dobrze, że by powalczyć o nowy elektorat musi odciąć się od środowiska o. Rydzyka. Z drugiej strony prezes zdaje sobie również sprawę, że elektorat „rydzykowy” jest zmobilizowany i żelazny. Nie warto więc go sobie odpuszczać. Jakie jest najlepsze wyjście z tego pata? Stworzyć partię- satelitę, która zagospodaruje eurosceptyczną i mocno konserwatywną prawicę ( patrz: mruganie o. Rydzka do środowiska Ziobry) i jednocześnie zdejmie cień prawej ściany  z PiS-u. Najlepiej  stworzyć takie ugrupowanie na początku kadencji by media musiały przez cztery lata zapraszać do wszystkich programów publicystycznych  polityków nowej formacji, którzy razem ze swoimi kolegami z PiS-u mogą wykorzystać dwa razy więcej czasu na walkę o wyborcę. Pozostaję oczywiście kwestia wzajemnych ataków by uwiarygodnić całą operację.


Trudno nie zauważyć, że „Solidarna Polska” bardzo oszczędnie atakuje PiS i prezesa Kaczyńskiego. Oczywiście oficjalnie wynika to stąd, że politycy tej formacji nie mogą potępiać IV RP, którą tworzyli i na dodatek wiedzą co spotkało PJN, które z ataków na PiS zrobiło swój znak rozpoznawczy. Prezes Kaczyński i przyjazne mu media również starają się nie wyzywać ziobrystów od zdrajców. Elektorat jeszcze by uwierzył ,że to wszystko na serio… Oczywiście prezes dobrze wie, że jego plan nie może wyjść na jaw. Wyborcy PiS wybaczają wiele, ale i oni znają granicę przyprawiania  im rogów. Jednak nikt  na dodatek  nie potrzebuje  ponownego zjednoczenia polityków obu ugrupowań. Wystarczy koalicja  byłych towarzysz, którzy za cztery lata w celu uratowania Polski przez Tuskiem i Palikotem pójdą za cztery lata razem do wyborów, przyciągając ponownie wiele środowisk jak w 2005 roku….

Niemożliwe? Pewne scenariusze s-fi okazywały się prorocze zaś pewne na zawsze pozostawały kosmicznym odjazdem.  Przekonamy się w ciągu czterech lat jaki sens miało powstanie „Solidarnej Polski”. Jednak jedna kwestia nie ulega wątpliwości- zarówno prezes Jarosław Kaczyński jak i Jacek Kurski są zdolni do takiego planu. W końcu nie takie makiaweliczne  gry już prowadzili.



Łukasz Adamski  

Komentarze

anonim2012.01.25 18:36
<p>Co za bzdury ten Adamski pisze? Kaczyński to tak wytrawny polityk, że 6 razy przegrał wybory.</p>
anonim2012.01.25 18:47
<p>W tym coś może być, ale nawet jeśli, to założyciele SP są politykami na tyle dużego formatu, że na pewno będą chcieli część projkt&oacute;w politycznych robić \"po swojemu\". To daje nadzieję na nieco lepszą reprezentację prawicowego elektoratu na prawej stronie. Konkludując: nie był by to koniec Świata.</p>
anonim2012.01.25 18:48
<p>W tym coś może być, ale nawet jeśli, to założyciele SP są politykami na tyle dużego formatu, że na pewno będą chcieli część projekt&oacute;w politycznych robić \"po swojemu\". To daje nadzieję na nieco lepszą reprezentację prawicoego elektoratu. Konkludując: nie był by to koniec Świata.</p>
anonim2012.01.25 19:10
<p>Pan Adamski jest bardzo uprzejmy i nazywa PiS oraz jego odłamy prawicą. Ale to nieprawda. To nadal są socjaliści, tyle, że pobożni. P. J. Kaczyński jest mistrzem intrygi, ale prerżnął już niejedną swoją grę. Gołym okiem widać, że ci wszyscy \"rozłamowcy\" z PiS niczym nie r&oacute;żnią się od &nbsp;siebie i od swojego PiS. R&oacute;żni ich tylko stosunek do prezesa i dostępu do władzy, czyli do pieniędzy.&nbsp;</p>
anonim2012.01.25 19:27
<p>prawdziwym majstersztykiem Jarosława Kaczyńskiego byłoby jak najszybsze rozwiązanie PiSu; ułatwiłoby to proces tworzenia nowej, zdrowej i jednolitej prawicy w Polsce opartej o ideologię konserwatywno-liberalną, taki odpowiednik Republikan&oacute;w w Ameryce; tylko że o taki majstersztyk bym go nie podejrzewał</p>
anonim2012.01.25 19:29
<p>Kiedy ten Kaczyński przestanie rządzić, już od 7 lat i nadal nie mągą go z rządu wywalić. Kiedy wyjdziemy na ulice i obalimy rządy Kaczyńskiego. Już mam dosyć, na ulicy w necie ciągle gadają Kaczyński, że to jego rządy mamy kryzys, normalnie wszysto. Na dodatek bierze nasze piniądze i wydaje na swoich ministr&oacute;w w rządzie. Co kraj????</p>
anonim2012.01.25 20:20
<p>@Tomek, jak na razie to Ty tu pokazujesz się frustratem.</p>
anonim2012.01.25 20:30
<p>Etrusc - nie odgadłeś mojej intencji zamieszczenia tego tekstu, ale Twoja reakcja była rewelacyjna, takie miałeś odnieść wrażenie.</p> <p><strong>B</strong>o jak już Barocco napisal można się spotkać z taką agresją na Jarosława jakby to on rządził ostatnią kadencje. Popiersze PiS rządził 2 lata, a PO rządzi 5 lata. Cała ta nagonka tak namieszała gostkom w głowie, że sami nie myślą (zresztą to już wiecie). Ale wkurza mnie to jak to czytam na forach i słyszę w radio.</p> <p>Pozdrawiam</p> <p>Kazimierz</p>
anonim2012.01.25 20:39
<p>Teoria Pana Adamskiego wydaje się trochę \"kosmiczna\" ale nie można odm&oacute;wic jej jakiejś sensowności. Jak na razie nic nie wskazuje na jakąś gwłatowną zmianę w preferencjach wyborczych Polak&oacute;w. Jednak rzeczywistość się zmienia i dwie partie \"niby\" skł&oacute;cone mogą faktycznie zyskać więcej głos&oacute;w niż jedna już dokładnie \"zaszufladkowana\" formacja.</p> <p>W PIS zapewne dyskusja wewnętrzna jest i zapewne jest ona bardziej swobodna niż w PO. Jednakże w opinii publicznej to PIS uchodzi za partię wodzowską a Kaczyński za dyktatora. Taka oficjalna \"kł&oacute;tnia\" w środowisku pisowskim daje możliwość wyjścia tej dyskusji, (kt&oacute;ra i tak jest) na forum publiczne ale bez jakiegoś rozbijania dyscypliny partyjmej w kazdej z tych partii.</p> <p>Ziobro i Kaczyński m&oacute;wią to samo ale ich słowa nie sa już monologiem tylko jakimś dialogiem. Dialog przyciąga więcej słuchaczy niż monolog. W ten spos&oacute;b powiększa się liczba słuchaczy, łatwiej wzbudzić zainteresowanie i w konsekwencji poszerzyć elektorat.</p> <p>To ma jakiś sens..</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2012.01.25 21:28
<p>Dlatego piszę że jest to scenariusz nieco \"kosmiczny\" albo nawet karkołomny. Nie można jednak zapominać że rzeczywistośc polityczna nie jest ustalona raz na zawsze. Ona ma charakter dynamiczny i przy jakiejś kolejnej \"wolcie\" pomysł z dwoma \"skł&oacute;conymi\" partiami może przynieść dobre efekty. Oczywiscie jesli dobrze się go rozegra.</p> <p>Na pewno jednak nie będę twierdził że ten pomysł jest na 100 procent skuteczny. Jest to na pewno jakas pr&oacute;ba działania. Czy rozpaczliwego? Nie wiem.. Ale przynajmniej coś się dzieje.. :)</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2012.01.25 22:28
<p>Ha, to może pociągnijmy te spiski dalej? Może wszystko od wybor&oacute;w 2005 to jest spisek między PO a PiS? Najpierw porządzicie Wy, tak spolaryzujemy opinię publiczną, że w następnych wyborach wygarmy My, potem może znowu My, ale potem to już tak przerżniemy że Wy znowu wr&oacute;cicie do władzy. Proszę bardzo.</p>
anonim2012.01.25 23:29
<p>Nie podoba mi się taki tekst ale nie odmawiam autorowi prawa do pisania czegokolwiek, ja natomiast sobie też pozwolę wyrazić swoją opinię na ten temat.</p> <p>Redaktor Adamski - jak mniemam z treści&nbsp; artykułu - nie lubi SP , PiS-u i ojca Rydzyka. Jednym słowem nie lubi żadnej reprezentacji elektoratu narodowo katolickiego zwanym w uproszczeniu prawicowym. Dlatego węszy spisek, kt&oacute;ry uderzał by , gdyby był w ... No w kogo?&nbsp; Oczywiście w PO . A do tego nie nalezy dopuścić. trzeba to w porę zdemaskować, wykpić i zniszczyć. Patrzcie, wyborcy moherowi jacy cwaniacy. Udają , że jest dwie partie a tymczasem to jedna i to ta najgorsza, co ma krew Blidy na rękach i&nbsp; świtlaną karierę doktora G na sumieniu . Gdyby były dwie, to powinni się żreć jak pies z kotem, skakac sobie do oczu, opluwać. A istniejąca zgoda jest gorsząca i ni e stwarza sensacji dla redaktora. Nie mogą&nbsp; tacy dojść do władzy , co to o 6 rano zakuwali w kajdany uczciwych inaczej, i tych co to pierwszy milion chcieli ukraść aby sie wzbogacić.</p> <p>Panu Adamskiemu z jego awersją do tego co prawe bliżej jest , byc moze, do GW albo Wprost&nbsp; niż do Frondy. Nie zaprzeczę, ze czasem popełnia mądre teksty. Nie jest więc całkiem ciałem obcym w tym zespole ale stacza się po r&oacute;wni pochyłej i moze przyjść nieuchronnie czas, że nie będzie nam&nbsp; (czytelnikom Frondy)po drodze. To maksistowskie lewactwo robi ludziom uczciwym wodę z m&oacute;zgu więc nie potępiam redaktora&nbsp; lecz wsp&oacute;lczuję, bo nie wie co czyni i nie wie czasem co pisze.</p>
anonim2012.01.26 7:58
<p>Teoria o takim spisku krąży wśr&oacute;d szeregowych członk&oacute;w PiS i sympatyk&oacute;w. Tylko że jak na razie SP zajmuje się gł&oacute;wnie pr&oacute;bami wyrwania jakichś ludzi z PiS a nie przyciąganiem nowych. Poza tym wyrwanie jakiejś znaczacej ilości głos&oacute;w przez SP oznacza zapewnienie PO zwycięstwa w następnych wyborach - mogą przegrać tylko z jedną silną dużą partią.</p>
anonim2012.01.26 10:16
<p>@Madziar \"prawdziwym majstersztykiem Jarosława Kaczyńskiego byłoby jak najszybsze rozwiązanie PiSu; ułatwiłoby to proces tworzenia nowej, zdrowej i jednolitej prawicy w Polsce opartej o ideologię konserwatywno-liberalną, taki odpowiednik Republikan&oacute;w w Ameryce\"</p> <p>Republikanie w USA (poza nielicznymi wyjątkami) nie mają już wiele wsp&oacute;lnego z ideogią konserwatywno-liberalną. Jedyna nadzieja w Tea Party i ludziach pokroju Ron Paula.</p> <p>A pan Adamski dalej robi czytelnikom wodę z m&oacute;zgu, pisząc, że PiS to prawica. Czy jemu ktoś płaci za obrzydzanie ludziom tego pojęcia?</p> <p>Kiedyś już pytałem o to, jakie są jego zdaniem kryteria prawicowości, ale nie doczekałem się odpowiedzi.</p>
anonim2012.01.26 20:36
@Czajnik12 Najwyraźniej zagotowało Ci się pod deklem :) @Kalikst38 Kto Cię uczył wyciągać wnioski??? Nie chcę Cię krytykować, ale po przeczytaniu twojego postu poczułem zażenowanie. Przeczytaj artykuł kilka razy, robiąc przerwy na analizę, a potem przeczytaj jeszcze raz swój tekst. Jeśli czujesz zażenowanie usuń ten wpis. Jeśli nadal jesteś przekonany o tym co napisałeś, poświęć kilka lat życia na czytnie monografii historycznych, analiz politologicznych i podręczników do logiki. To długa i trudna droga, ale na końcu poczujesz, że warto było.
anonim2012.01.26 20:49
<p>@KeyShot (+)</p>