Spotykając się z okazji przypadającego dziś Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej z prezydentem Węgier Tamasem Sulyokiem, prezydent Karol Nawrocki mówił w Przemyślu o podejściu do wojny na Ukrainie i Rosji, które różni Polaków i Węgrów.
- „W przyjaźni musimy mieć świadomość, że nie ze wszystkim się zgadzamy. Są też sprawy, w których zgadzamy się, że się nie zgadzamy”
- zaznaczył Karol Nawrocki.
- „Dla Polski Władimir Putin i Federacja Rosyjska są zagrożeniem egzystencjalnym, tak jak bolszewicy w roku 1920. Polacy kochają Węgrów, nienawidzą Władimira Putina, który jest zbrodniarzem wojennym, nikim więcej”
- podkreślił.
Dziennikarz TVP w likwidacji za wszelką cenę chciał jednak zaatakować głowę państwa, ignorując jego wypowiedź.
- „Panie prezydencie, nie przeszkadza panu zażyłość Viktora Orbana z Władimirem Putinem?”
- zwrócił się do Karola Nawrockiego.
Wówczas prezydent zdecydował się podejść do dziennikarza.
- „Coś ktoś tu pytał? Gdzie jest ten pan redaktor? O co pan chce spytać? Pan nie słuchał konferencji prasowej? Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie, panie redaktorze? A robiliście materiały o tym, że mnie ściga Putin?”
- powiedział się do pracownika mediów publicznych.
Ten natomiast dalej dopytywał o relacje Budapesztu z Moskwą.
- „Pan redaktor się ogarnie i słucha co mówi prezydent Polski”
- odpowiedział mu prezydent.
- „Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor? Do widzenia”
- dodał.
Do zdarzenia odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
- „Propagandyści z TVP próbowali zaburzyć briefing prasowy prezydentów w Przemyślu. Nie słuchają odpowiedzi, robią partyjną propagandę. Za 3 mld złotych”
- stwierdził.
Propagandyści z TVP próbowali zaburzyć briefing prasowy prezydentów w Przemyślu. Nie słuchają odpowiedzi, robią partyjną propagandę. Za 3 mld złotych.
— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) March 23, 2026
Prezydent RP jasno wskazał, że W. Putin jest zbrodniarzem, a Rosja zagrożeniem dla Europy.
Prezydent RP jest na liście…
