Wiadomości
2 września ubiegłego roku Sąd uniewinnił Joannę Najfeld, oskarżoną przez Wandę Nowicką z art. 212 kodeksu karnego. Powodem były słowa wypowiedziane przez publicystkę na antenie TVN jakoby Nowicka, szefowa Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny znajdowała się na liście płac przemysłu antykoncepcyjno – aborcyjnego. Rozwścieczyło to Nowicką, która na drodze prawnej chciała zamknąć jej usta. Sąd odrzucił to absurdalne oskarżenie dowodząc w ten sposób, że Joanna Najfeld po prostu powiedziała prawdę. Niestety, zapłaciła za to wysoką cenę, niemal dwa lata wycięte z życiorysu i perspektywa pobytu w hotelu za żelaznymi firankami to nie jest byle co, karnawał czy czas beztroskiej zabawy. Nowickiej, co było do przewidzenia, wyrok nie usatysfakcjonował i już jako wicemarszałek (wicemarszałkini, jak sama o sobie mówi) Sejmu RP złożyła apelację. Dziś sąd tę apelację na szczęście odrzucił prawomocnym wyrokiem co oznacza, że możemy już oficjalne mówić o tym, kto płacił (a może nadal płaci) Wan