Przysięgając na Allacha walczyli po stronie faszystów - zdjęcie
30.01.12, 18:46

Przysięgając na Allacha walczyli po stronie faszystów

4

Sukcesy Niemców na froncie wschodnim i ofensywa w kierunku Kaukazu sprawiły, że do niewoli trafiły setki tysięcy sowieckich żołnierzy. Oprócz Rosjan byli wśród nich przedstawiciele wielu innych narodów, które szczególnie ucierpiały pod ręką władzy sowieckiej. Dowództwo Wehrmachtu chciało efektywnie wykorzystać jeńców narodowości kaukaskich i azjatyckich.

 

Na portalu Onet.pl ukazał się artykuł z „Polski Zbrojnej", którego tematem są skośnoocy żołnierze Adolfa Hitlera. „W końcu grudnia 1941 roku przystąpiono do formowania Legionów Wschodnich. Na miejsce dyslokacji baz szkoleniowych dla nowych oddziałów wybrano okupowaną Polskę. 13 lutego 1942 roku w Legionowie sformowany został Legion Turkiestański. Wkrótce powstały jeszcze trzy legiony: Kaukasko-Mahometański w Jedlinie, Gruziński w Kruszynie oraz Ormiański w Puławach. Zwierzchnictwo nad nowymi jednostkami objęło Kommando der Ostlegionen, które początkowo zlokalizowano w Rembertowie, następnie zaś przeniesiono do Radomia”. Dlaczego wytypowano Legionowo? Nie był on przypadkowy. „Podstawowe znaczenie miały tu solidne zaplecze koszarowe oraz bliskość linii kolejowej, która ułatwiała napływ nowych rekrutów, a także wysyłanie sformowanych już batalionów na front eszelonami bezpośrednio spod samych koszar. W skład Legionu Turkiestańskiego wchodzili przedstawiciele różnych narodowości z Azji Środkowej: Turkmeni, Kazachowie, Uzbecy, Kirgizi oraz Tadżycy. Służba w Ostlegionen była dla wielu jeńców sowieckich jedyną szansą uniknięcia śmierci głodowej”.

 

Jak nowych rekrutów szkolili niemieccy oficerowie? „W protokole z przesłuchania pochodzącego z Kazachstanu legionisty Tulebajewa znalazł się fragment przemówienia niemieckiego porucznika, wygłoszonego przed grupą jeńców przeznaczonych do 2 (452 w oficjalnej numeracji niemieckiej) Batalionu Legionu Turkiestańskiego: „Wcześniej byliście jeńcami, głodowaliście, chorowaliście i cierpieliście, a teraz zostaną wam stworzone nowe warunki. Zostaniecie zrównani z żołnierzami niemieckimi i będziecie żołnierzami turkiestańskimi. Dyscyplina nie będzie tu taka jak w waszym poprzednim obozie, ale żołnierska. Musicie jej przestrzegać. Kto nie będzie się stosował do srogich wymogów, wróci do obozu dla jeńców”. Jak można było powiązać ze sobą Daleki Wschód i Zachód? „Ogólna liczebność batalionu wahała się od 800 do tysiąca żołnierzy, w tym było 59 Niemców – 4 oficerów, 32 podoficerów i 23 szeregowych. Każdy z niemieckich dowódców kompanii miał swojego „dublera” pochodzącego z Azji. Wszystkie niższe funkcje dowódcze były obsadzane przez Azjatów.”

 

Niemcy dbali również o religijne i propagandowe wychowanie naboru. „Ważną rolę w „wychowaniu” żołnierzy Legionu Turkiestańskiego odgrywali mułłowie. Część z nich wywodziła się ze środowisk tureckich współpracujących z hitlerowskimi Niemcami, część zaś trafiła do Ostlegionu jako jeńcy. Oprócz funkcji czysto religijnych mułłowie byli obarczeni również zadaniami propagandowymi. Ważną rolę w tej kwestii odgrywała także wydawana specjalnie prasa. Najważniejsze były dwa tytuły: „Yeni Turkistan” i „Milli Turkistan”. Głównie pisano w nich o konieczności wyzwolenia Turkiestanu spod władzy bolszewików.

 

Jak wyglądała przysięga wschodnich legionistów? Tak opisał ją Tulebajew w zeznaniach przed NKWD: „ Legioniści zostali ustawieni na placu kompaniami, tak iż tworzyli jeden wielki kwadrat. Przed batalionem stała grupa około 20 niemieckich oficerów. Z kolei przed nimi, po lewej stał mułła. Obok niego było osiem karabinów maszynowych. Z prawej strony również stało osiem karabinów i inny mułła. Starszy mułła stał obok armaty. Obok był sztandar. Legionistom odczytano tekst przysięgi, który kończył się słowami «przyrzekam walczyć w imię Allacha». Na zakończenie ceremonii dowódca legionu porucznik Ernike wręczył mulle sztandar oraz długi kindżał”.

 

Gdzie walczyli nowi niemieccy żołnierze zLegionowa? „Po wysłaniu na front zostały podporządkowane 6 Armii generała Friedricha Paulusa, który dowodził natarciem na Stalingrad. Część z nich walczyła na kierunku astrachańskim i kaukaskim. Wśród Niemców legioniści zyskali pozytywne opinie. Po klęsce pod Stalingradem bataliony turkiestańskie walczyły na południowym odcinku frontu. Pełniły głównie funkcje pomocnicze oraz zwalczały partyzantkę. Oznaczało to najczęściej stosowanie wyrafinowanego terroru wobec ludności cywilnej. (…) Gdy wojna się skończyła, znaczną część żołnierzy Ostlegionen alianci przekazali Sowietom. Ci, których nie stracono od razu, trafili do łagrów, gdzie czekała ich powolna śmierć.”

 

Calość: Ostlegionen albo śmierć

 

JW/Polska Zbrojna/Onet.pl

Komentarze (4):

anonim2012.01.31 6:59
<p>Historia żołnierzy ostlegion&oacute;w to jedna z najbardziej tragicznych kart drugiej wojny światowej</p>
anonim2012.01.31 7:02
<p>Tu nikt się z nikim nie sprzymierzał. Tu decydowała chęć uniknięcia śmierci, a nie ideologia.</p>
anonim2012.01.31 7:59
<p><strong>Biedny JW (autor artykułu), ofiara stalinowskiej propagandy: nie rozr&oacute;żnia między faszystami Mussoliniego, a narodowymi socjalistami Hitlera... </strong></p>
anonim2012.01.31 8:10
<p>Temat nie jest nowy.Dodać należałoby muzułmańskie SS rekrutowane w b.Jugosławii i pobłogosławione przez muftiego Jerozolimy oraz Irakijczyk&oacute;w wspieranych przez Hitlera (niezbyt skutecznie) w walce z Brytyjczykami.Przy okazji Irakijczycy przegraną z wojskami UK odbili sobie na bagdadzkich Żydach,urządzając ich rzeź.</p>