Wojciechowski: Automatyczne pranie szmat
1. Jeśli chirurg utnie człowiekowi zdrową nogę, zamiast chorej - mówimy, że zawinił lekarz. Ewentualnie szpital. Nikomu nie przyjdzie do głowy mówić, że zawiniła medycyna.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
1. Jeśli chirurg utnie człowiekowi zdrową nogę, zamiast chorej - mówimy, że zawinił lekarz. Ewentualnie szpital. Nikomu nie przyjdzie do głowy mówić, że zawiniła medycyna.
Najdrożej jest w Norwegii, gdzie litr benzyny kosztuje aż 7,36 zł. Na drugim miejscu plasują się Włosi – 2,17 dol./litr. W grupie państw, które płacą więcej niż Polacy, znajdują się także Dania, Holandia, Portugalia czy Szwecja i Wielka Brytania.
- Polacy na Zaolziu dali się zepchnąć do getta kulturalnego. Poza tym każda narodowość i język, żeby przetrwać, muszą się rozwijać. Jeśli będzie zadowolenie tylko z tego, że organizujemy festiwale, fajną kulturę i swoje getto, to jest to trochę za mało. Dlatego brakuje mi tu trochę tego pokolenia trzydziestolatków z pierwszej połowy lat 90., które chciało coś zmienić, miało motywacje, także pozakulturalne - mówi dr Krzysztof Nowak z Uniwersytetu Śląskiego, autor książki o losach mniejszości polskiej na Zaolziu.
Nagła zmiana na stanowisku naczelnego „Wprost” wywołała w środowisku wiele plotek. Niektórzy nie dają wiary oficjalnym zapewnieniom wydawcy, że przyczyną była praca Tomasza Lisa nad nowym portalem. Termin zmiany zbiegł się z przyznaniem tytułu Człowieka Roku premierowi i niektórzy tu właśnie widzą prawdziwą przyczynę odejścia byłego naczelnego. Skomentuje Pan to?
"Na audiencji ojciec miał w rekach święte obrazki, koszulki, medaliki i mnóstwo różańców, bo wielu jego przyjaciół z Hollywoodu prosiło o o przywiezieniem im czegoś pobłogosławionego przez papieża... Panowało duże napięcie, kiedy poprzedzany przez gwardzistów szwajcarskich wszedł papież - wysoki, blady, ubrany na biało. Byliśmy mniej więcej w połowie kolejki. Ojciec, przyklękając stracił równowagę – z powodu emocji, ale także chronicznego bólu w krzyżu – i upuścił na podłogę wszystkie te święte obrazki i różańce; medaliki potoczyły się po całej sali. Zakłopotany ojciec na czworakach starał się wszystko pozbierać jak najprędzej, gdy nagle natknął się na szkarłatny but i brzeg szaty. Papież Pius XII przyglądał mu się, cierpliwie czekając, aż wstanie z podłogi” - przytoczyła autorka słowa córki.
Według badań okazuje się, że im kobiety są starsze, tym bardziej zdają sobie sprawę z tego, że nie interesują się jedynie mężczyznami. Badania zostały przeprowadzone przez prof. Elizabeth Morgan, która wraz z zespołem przebadała grupę 484 heteroseksualnych kobiet. Okazało się, że 60 procent z nich odczuwało od czasu do czasu pociąg seksualny do innej kobiety. 45 procent całowało się kiedyś z kobietą, a 50 procent miało fantazje na temat seksu z osobą tej samej płci. Wyniki badań opublikował „Daily Mail”.
„Nie można pozostać obojętnym wobec tego, że w naszym kraju nadal stoją pomniki ku czci osób odpowiedzialnych za śmierć i prześladowania dziesiątek tysięcy Polaków”– mówi „Rzeczpospolitej" Seweryn Szwarocki, prezes stowarzyszenia KoLiber. W najbliższych dniach działacze KoLibra zamierzają uruchomić stronę internetową dokumentującą miejsca, w których znajdują się takie pamiątki po komunizmie, jak pomniki Karola „Waltera" Świerczewskiego w Warszawie i Jabłonkach czy żołnierzy sowieckich w Lesku i Białymstoku. „Będzie uliczna zbiórka podpisów pod petycjami, happeningi. Najprawdopodobniej zwrócimy się też do parlamentarzystów z prośbą o przygotowanie ustawy, która doprowadzi do usunięcia symboli zbrodni z polskich ulic” – mówi „Rz" Szwarocki. W komitecie honorowym ich akcji znaleźli się m.in. historycy: Leszek Żebrowski i Jan Żaryn, socjolog Barbara Fedyszak-Radziejowska, kompozytor Przemysław Gintrowski, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, były rzecznik interesu publicznego Bogusław Nizieński
LOT wycofał się ze swojej kontrowersyjnej mundurowej instrukcji, choć wczoraj pan jej bronił jeszcze jak lew.
W projekcie ustawy z 17 stycznia br. została przedstawiona formuła do wyliczania wysokości podatku w zależności od ceny surowców na rynkach światowych, od kursu dolara amerykańskiego oraz od wolumenu wydobycia. Nie zostały w niej zawarte koszty wytworzenia oraz przerobu, co sprawia iż kopalnie które posiadają złoża słabej jakości nie będą rentowne. Dodatkowo w formule średnia cena miedzi i srebra jest potęgowana, więc w przypadku wysokich cen na rynkach światowych stawka podatku będzie rosła zdecydowanie szybciej niż przychody. Brak jest zerowej stawki przy niskich cenach surowców. Ponadto formuła nie uwzględnia wydatków poniesionych na eksploatację oraz na poszukiwania nowych złóż, ani też nie stanowi kosztu uzyskania przychodu (ważne przy obliczaniu CIT), czyli nie zachęca w żaden sposób przedsiębiorców do inwestowania. Zwiększa także ekspozycję producentów na ryzyko kursowe, ponieważ ceny miedzi i srebra notowane są na rynkach światowych w dolarach amerykańskich. W konsekwencji zwię
Wczoraj na Twitterze Tomach Machała poinformował, że rozstaje się z tygodnikiem. „Redaktor naczelny uznał za niemożliwe łączenie prowadzenia serwisu internetowego z wywiadami dla tygodnika” - napisał dziennikarz, który ma być redaktorem naczelnym portalu Lisa. Teraz to samo robią inni współpracownicy „arystokraty dziennikarstwa”, o czym poinformowano w serwisie, który zamieni się niedługo w portal Lisa. "Z tygodnika odchodzą: Marcin Meller, Zbigniew Hołdys, Grzegorz Markowski i Krzysztof Materna" - czytamy na stronie cosnowego.pl. - "Wcześniej z pracy zrezygnowali: szefowa działu społeczeństwo Renata Kim, szef działu gospodarczego Ryszard Holzer, sekretarz redakcji Łukasz Ramlau, oraz wydawca Tomasz Plata. Odszedł też Piotr Milewski, piszący dla tygodnika z Nowego Jorku" - głosi komunikat.
W 2009 roku szpital Royal Devon and Exeter Hospital odsunął Chaplin od pracy z pacjentami i skierował do pracy biurowej. Powodem było nieprzestrzeganie przez kobietę przepisów, dotyczących uniformu pielęgniarek. Regulacje szpitala zabraniały noszenia biżuterii, a na noszenie symboli religijnych trzeba było dostać specjalną zgodę managera. W końcu w 2007 roku szpital wprowadził obowiązek noszenia strojów, które miały zakładały tuniki z dekoltem w kształcie litery V. W 2009 roku przełożony Chaplin poprosił ją, by zdjęła krzyżyk z uwagi na to, że może on zrobić krzywdę pacjentom. Kobieta odmówiła, argumentując, że to wbrew jej wierze. Chaplin wytoczyła sprawę o dyskryminację ze względu na przekonania religijne, argumentując, że krzyżyk nosi od czasu bierzmowania, czyli od 16. roku życia i jest on wyrazem jej wiary. Na dodatek kobieta zauważyła, że dwóm lekarkom - muzułmankom z tej samej placówki, wolno było nosić w pracy tradycyjne chusty. „Nie mogę zdjąć krucyfiksu bez sprzeciwiania s
- Jeśli się kogoś szanowało, to wypada potraktować taką deklarację, zwłaszcza złożoną w godzinie śmierci, poważnie. Nieboszczka, skoro jasno wyraziła swą wolę, chciała chyba przez to coś powiedzieć. Tak jak i przez uparte ignorowanie zaleceń lekarzy i palenie papierosów do ostatniego dnia, z rakiem płuc i po operacji – pisze Rafał A. Ziemkiewicz. Publicysta nazywa relacje serwisów informacyjnych z pogrzebu “pierdzieleniem rodem z telenowel o niebie, w którym się noblistka spotka z Ellą Fitzgerald, i w ogóle, "gdzie ty teraz jesteś, Wisiu"...
- W naszej części świata działalność skierowana przeciw chrześcijaństwu i jego symbolice jest coraz silniejsza w sektorze publicznym. Tylko gorąca reakcja obywatelska powstrzymuje tego typu reakcje. Rok temu ujawniliśmy przecież skandaliczne praktyki promowania LOT w internecie, gdzie przedstawiano Polskę jako kraj seks-turystyki. Mamy dziś do czynienia z coraz mniejszą kulturą - w podstawowym jej sensie - u osób piastujących funkcje w sektorze publicznym, wobec narastającej agresji wobec chrześcijaństwa.
Gdy rozsądny człowiek wchodzi do urzędu zadają mu pytanie: "Czy chce Pan rozmawiać z Szefem – czy z kimś, kto wie, o co tu chodzi?".
Sprawa Henryka Pawelca dotyczy wywiadu, jakiego udzielił w sierpniu zeszłego roku dziennikarce "Tygodnika Powszechnego". Swojego dowódcę z czasów wojny Mariana Sołtysiaka "Barabasza" – pisze „Gazeta Wyborcza”- nazwał w nim zbrodniarzem, ponieważ na jego rozkaz w czasie wojny partyzanci mordowali Żydów i ukrywających ich Polaków. Opowiedział również m.in. o akcji w Chęcinach, podczas której "Barabasz" miał ukraść biżuterię z domu skazanego na śmierć konfidenta i jeszcze tej samej nocy zanieść ją narzeczonej. - On wszystko wiedział, bo był od początku w tym oddziale. Teraz ma za długi język i opowiada rzeczy, które powinien zachować dla siebie - uważał Henryk Ziółkowski, członek Światowego Związku Żołnierzy AK w wypowiedzi dla „Wyborczej”, która w tekstach opisuje wewnętrzny spór w akowskim środowisku.