CBOS zapytał m.in. jakimi kryteriami należy oceniać przynależność do narodu polskiego. Blisko siedmiu na dziesięciu respondentów uznało, że warunkiem koniecznym, by uznać kogoś za Polaka jest jego poczucie tożsamości (68 proc.). Kolejne istotne wyznaczniki to znajomość języka polskiego (52 proc.) i posiadanie polskiego obywatelstwa (49 proc.). Co dziesiąty badany wskazał na wiarę katolicką.

Mimo że liczebność diaspory polskiej na Wschodzie jest znaczna, a informacje o niej pojawiają się w dyskursie publicznym relatywnie częściej niż dotyczące Polaków mieszkających w innych krajach, to sytuacja rodaków zza wschodniej granicy nie jest szerzej znana opinii publicznej.

Mniej więcej co szósty ankietowany nie ma wyrobionego zdania o tym, jak żyją Polacy na Białorusi i Litwie, położenia rodaków na Ukrainie nie potrafi ocenić blisko co czwarty, a co trzeci nie zna warunków życia Polonii w azjatyckiej części dawnego Związku Radzieckiego.

Ankietowani najgorzej oceniają sytuację Polaków żyjących na Białorusi. Trzy czwarte respondentów (74 proc.) określa ją jako złą, przy czym 57 proc. uważa, że jest ona gorsza niż pozostałych mieszkańców tego kraju. Na ogół źle oceniane jest też położenie Polaków na Ukrainie i w azjatyckiej części dawnego Związku Radzieckiego.

Jedynie 5 proc. respondentów uważa, że Polska wydaje zbyt dużo ze środków publicznych na wspieranie diaspory polskiej na Wschodzie, zaś 35 proc. uznaje je za zbyt małe.

Ankietowani niemal powszechnie wyrażają przekonanie, że państwo polskie powinno zapewnić Polakom na Wschodzie kontakt z kulturą polską, darmową naukę języka polskiego i korzystanie z edukacji publicznej w Polsce (83 proc.).

Zdecydowana większość badanych jest zdania, że Polska powinna zapewnić rodakom zza wschodniej granicy możliwość legalnej pracy i osiedlania się w Polsce oraz prowadzenia działalności gospodarczej.

Pogląd, że Polska powinna udzielać rodakom mieszkającym za granicą pomocy charytatywnej wyraża 60 proc. badanych.

Większość ankietowanych wyraża opinię, że Polaków mieszkających w azjatyckiej części byłego Związku Radzieckiego i tych zamieszkujących wschodnie państwa ościenne, należy raczej wspierać w miejscu ich zamieszkania, a nie sprowadzać do kraju. Za repatriacją rodaków z Litwy, Białorusi i Ukrainy opowiada się 15 proc. badanych, natomiast 19 proc. popiera takie rozwiązanie jeżeli chodzi o Polaków mieszkających w azjatyckiej części dawnego Związku Radzieckiego.

Biorąc pod uwagę brak wiedzy oraz ugruntowanych społecznie opinii o sytuacji Polaków na Wschodzie i powszechne przekonanie, że państwo polskie powinno zapewnić im możliwość osiedlania się w Polsce, nie należy interpretować tych odpowiedzi jako sprzeciwu wobec repatriacjom – ocenia CBOS. U podstaw powyższych opinii może leżeć postulat utrzymania skupisk polskości w krajach Europy środkowo-wschodniej, jak również niechęć do ponoszenia przez państwo spodziewanych wysokich kosztów repatriacji przy nieznajomości skali takiego przedsięwzięcia.

Od 2008 roku obywatele byłego ZSRR mający polskie korzenie mogą się ubiegać o Kartę Polaka. Posiadacze Karty mogą m.in. prowadzić działalność gospodarczą na zasadach takich jak obywatele polscy, zwolnieni są z obowiązku posiadania zezwolenia na pracę, mają zniżki na przejazd koleją i inne przywileje niedostępne dla pozostałych obcokrajowców.

Podobnie jak w 2008 roku większość badanych uważa, że wprowadzenie dokumentu było słuszne, a tylko 16 proc. jest przeciwnego zdania. Im badani są lepiej wykształceni, tym częściej popierają wprowadzenie Karty.

Badanie przeprowadzono w dniach 3–9 lutego 2012 roku na liczącej 999 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.


Szacuje się, że poza granicami kraju mieszka około dwudziestu milionów Polaków, w tym mniej więcej dwa i pół miliona to obywatele państw byłego Związku Radzieckiego – Armenii, Azerbejdżanu, Białorusi, Estonii, Gruzji, Kazachstanu, Kirgistanu, Litwy, Łotwy, Mołdawii, Rosji, Tadżykistanu, Turkmenistanu, Ukrainy i Uzbekistanu.

Swojego miejsca zamieszkania nie wybierali dobrowolnie. Polacy mieszkający na obszarach dawnych Kresów znaleźli się poza granicami kraju na skutek powojennego przesunięcia granic, natomiast ci, którzy mieszkają obecnie we wschodniej części dawnego ZSRR, to najczęściej osoby deportowane i ich potomkowie.

 

KAI