Jak wynika z ostatnich badań Gallupa, 630 milionów dorosłych osób na całym świecie chciałoby przeprowadzić się na stałe do innego kraju. Duża część tej grupy, bo 145 milionów ludzi, chciałaby wyemigrować do USA. Około 43 milionów marzy o wyjeździe do Wielkiej Brytanii, a druga tak samo liczna grupa do Kanady. Mniej popularne są Australia, w której chęć zadomowienia się wyraziło 26 milionów ludzi, oraz Nowa Zelandia – 6 milionów.


Obserwacje, które Gallup zawarł w raporcie "The Many Faces of Global Migration", powstały na podstawie wywiadów przeprowadzanych od 2005 r. z ludźmi na całym świecie. Z 630 milionów ludzi marzących o emigracji do innego kraju 48 milionów planuje ziścić swe marzenia w ciągu roku. Jednym z najczęściej wymienianych czynników powodujących chęć emigrowania jest brak pracy w swoim kraju.

 

Bloger Matthew Yglesias pisze na www.slate.com, że jeżeli pozwolić tym wszystkim ludziom ziścić marzenia o emigracji do USA, otwierając im legalne drogi przyjazdu do tego kraju, proporcjonalnie powiększyłoby się PKB Stanów Zjednoczonych.


"Jest też mnóstwo ludzi, którzy nie mają zamiaru sprowadzać się do Ameryki na stałe, ale chętnie przyjechaliby tutaj na pięć lat, gdyby dostali pozwolenie na pracę" – pisze Yglesias, dodając, że i oni mogliby znacznie przyczynić się do poprawy sytuacji gospodarczej kraju.
Jak wynika z badań i obliczeń Gallupa, do grupy osób chcących przyjechać tymczasowo do Ameryki można zaliczyć 26 procent dorosłej populacji świata, czyli 1,1 miliarda osób.

 

Tymczasem liczba wyjazdów za tymczasową pracą mocno spadła po 2008 r. z powodu kryzysu ekonomicznego i do 2011, kiedy Gallup zakończył badania, sytuacja w tej sferze się nie poprawiła.

"Jest bardzo mało legalnych dróg, które ludzie mogą wykorzystać chcąc emigrować do Ameryki. I to jest jeden z wielu powodów, dla którego nasz system imigracyjny potrzebuje reformy. W rozmowach na temat reformy zawsze prosimy Kongres o zajęcie się tym aspektem" – mówi Jacki Esposito, dyrektor Immigration Advocacy z Nowojorskiej Koalicji Imigracyjnej. Podkreśla, że imigranci są bardzo korzystnym elementem Ameryki, jako że wzbogacają ten kraj gospodarczo, społecznie i kulturowo.

 

"To nie ulega wątpliwości – Ameryka to kraj imigrantów. Na tej zasadzie opiera się nasza historia. Z badań, które zostały dokonane, wynika, iż funkcjonalny system imigracyjny jest dobry dla naszej gospodarki" – dodaje Espospito.
Imigranci, nawet nielegalni, płacą podatki od kupna/sprzedaży, podatki od nieruchomości, nawet pośrednio przez to, że wynajmują mieszkania, oraz podatki od dochodu.


Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Immigration Policy Center, podatki od dochodu płaci nawet ponad połowa nielegalnych imigrantów, dokładając do kas lokalnych, stanowych czy federalnej miliardy dolarów rocznie.

 

dziennik.com