Udaremniono zamach na Putina?
Zamachowcy wpadli przypadkowo. W jednej z ich kryjówek znajdujących się Odessie doszło do eksplozji. Przybyli na miejsce policjanci znaleźli w spalonym mieszkaniu części bomby domowej produkcji. Z dwóch mężczyzn, którzy tam mieszkali - jeden zginął na miejscu a drugi został ranny i złożył zeznania. Opowiedział, że przyjechał na Ukrainę ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich na polecenie Doku Umarowa. Wspólnie z kolegą przygotowywał serię zamachów na terytorium Rosji. Jego grupa miała wysadzać obiekty o znaczeniu gospodarczym a ostatecznym celem był Putin. Rzecznik prasowy premiera Dmitrij Pieskow nie komentuje tych informacji, ale im nie zaprzecza. Służby specjalne ujęły jeszcze trzeciego zamachowca, którym okazał się niejaki Osmanow - znany rosyjskim służbom. Potwierdził on, że do zamachów w Rosji miały zostać wykorzystane miny przeciwczołgowe. Część materiałów wybuchowych już podobno została wwieziona na terytorium Federacji.