„Mieliśmy propozycję, żeby, tak jak wiele gwiazd tenisa, przenieść się do raju podatkowego. Nie jesteśmy tym jednak zainteresowani, bo tu jest nasze miejsce” - mówi na łamach "Super Expressu" Robert Radwański. Gazeta zauważa, że to rzadka postawa w przypadku zarabiających miliony dolarów tenisowych gwiazd. Przyjaciółka Polek, Caroline Wozniacki, z Danii wyprowadziła się do Monte Carlo, gdzie podatki płaci również Robert Kubica. Radwańscy nie poszli jednak wzorem Wozniacki, Bartoli czy również zamieszkałej w Monako Wiktorii Azarenki, numer 1 światowego rankingu.
„Nie unikamy płacenia podatków” - mówi Robert Radwański. Jego córka Agnieszka jedną trzecią zarobionych pieniędzy oddaje fiskusowi. Państwo wzbogaci się więc na jej sukcesach, choćby na tym ostatnim - za triumf w turnieju WTA w Miami "Isia" zarobiła 712 tysięcy dolarów. W całej karierze najlepsza polska tenisistka zarobiła do tej pory 26 milionów złotych. Z informacji podanych przez jej ojca wynika, że podatki pochłonęły z tej kwoty niecałe 9 milionów. „Szkoda tylko, że nie wiemy, na co idą. Zielonej wyspy jakoś nie widać - kpi z Donalda Tuska ojciec tenisistki”- mówi Radwański.
Ł.A/Super Ekspress

