Działacze "Solidarności" nie godzą się na rządowe plany podniesienia i zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67 lat. Domagali się, żeby Polacy w referendum odpowiedzieli na pytanie, czy są za utrzymaniem dotychczasowego wieku emerytalnego, czyli 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Wniosek został odrzucony po bardzo burzliwej debacie. Przeciwko wnioskowi zagłosowało 205 posłów PO, 26 PSL i 2 posłów mniejszości niemieckiej. Za było 134 posłów PiS, 26 SLD i 20 Solidarnej Polski. Od głosu wstrzymali się wszyscy posłowie Ruchu Palikota - 42 osoby.


Dzisiejsza debata należała do najostrzejszym w ostatnich miesiącach. Donald Tusk nazwał dziś szefa Solidarności „pętakiem” zaś Stefan Niesiołowski mówił o Draculi.  Donald Tusk w trakcie przemówienia krytykował pytanie, jakie "Solidarność" chciałaby postawić w referendum emerytalnym. „Nie po to wybierano pana na szefa "Solidarności", żeby pan podejmował się zadań, które wykonać może każdy pętak” - powiedział premier. Natomiast Stefan Niesiołowski wypalił: „Daleko odeszła Solidarność od tej Solidarności, za którą na tej sali - już niestety coraz bardziej nieliczni ludzie - byli represjonowani, internowani, siedzieli w więzieniach. Daleko odeszła Solidarność, która (...) demonstruje nie pod sztandarami wybitnych Polaków, wielkich ludzi, tylko patronem tej manifestacji pod Sejmem jest Wład Palownik (...), Drakula - mówił."Ta sama „Solidarność”, jeśli śpiewa „Mury”, to znaczy co? Mamy więźniów politycznych, mamy kraty, mamy w Polsce stan wojenny?. Czy ich opętało, czy nie zauważyli tego, że stan wojenny się skończył, a Polska jest niepodległa? - pytał Niesiołowski. Podkreślił, że heroiczny rozdział historii Polski jest zamknięty. Jak mówił, jeśli ktoś tego nie zauważa to jest politycznym krótkowidzem”- dodał.



Ł.A/TVN24/