Linda Gibbons skazana
Wyrok 6 miesięcy pozbawienia wolności usłyszała obrończyni życia Linda Gibbons. W 2015 r. została aresztowana, gdy stała przed zakładem aborcyjnym, trzymając plakat z wizerunkiem płaczącego dziecka.
Kategoria
Sekcja: Lifestyle i obyczaje
Wyrok 6 miesięcy pozbawienia wolności usłyszała obrończyni życia Linda Gibbons. W 2015 r. została aresztowana, gdy stała przed zakładem aborcyjnym, trzymając plakat z wizerunkiem płaczącego dziecka.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad namiSynu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
"Kochać, bawić, piastować wnuczęta, patrzeć jak małe stworzenie rośnie i staje się coraz mądrzejsze" - tak odpowiadali babcie i dziadkowie w sondzie przeprowadzonej na krakowskich ulicach.
Szanowni Państwo! Z okazji Dnia Babci oraz Dnia Dziadka chcielibyśmy złożyć Państwu najserdeczniejsze życzenia. W tym wyjątkowym dniu każdej Babci i każdemu Dziadkowi, wszystkim, którzy doczekali się wnucząt, chcemy życzyć, aby mieli Państwo z nich wiele pociechy na co dzień. Chcielibyśmy, aby czuli Państwo miłość, wdzięczność i serdeczność swoich wnuczek i wnuków. Aby z tych uczuć brała się pewność, że są Państwo potrzebni i bliscy swoim rodzinom. Mądrość i doświadczenie Babć oraz Dziadków są przecież bezcennym darem przekazywanym kolejnym pokoleniom.Drodzy Państwo!Wiemy, z jakim oddaniem uczestniczą Państwo w wychowaniu najmłodszych latorośli. Wiemy też, jak wiele znaczą dla Państwa ich uśmiechy, ciepło i ufność. Mamy nadzieję, że najbliższe dni będą okazją do spotkań w rodzinnym gronie i że przyniosą one Państwu wiele radości. Zechcą Państwo przyjąć życzenia dobrego zdrowia i wszelkiej pomyślności, pogody ducha oraz wiele szczęścia w Państwa domach i rodzinach.Andrzej DudaAgata Korn
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch oficjalnie poparł antygenderową manifestację. Kard. Angelo Bagnasco poprosił też o pomoc inicjatora Drogi Neokatechumenalnej Kiko Argüello.
„Pani to najchętniej zamknęłaby wszystkie kobiety w domu i jeszcze kazała im rodzić dzieci. Dużo dzieci”. Taki zarzut, kuriozalny zresztą, słyszę za każdym razem, kiedy biorę udział w dyskusji na temat macierzyństwa, relacji matki i dziecka, a także – nie bójmy się tego słowa – poświęcenia. Bo bycie matką z poświęceniem ma – czy nam się to podoba czy nie – jednak sporo wspólnego. I nie chodzi tu o robienie z siebie jakiejś cierpiętnicy, tylko o poświęcenie w znaczeniu pozytywnym, jako oddanie siebie, swojego czasu drugiej osobie, zrobienie coś dla niej, nawet jeśli być może nie do końca jest to moje ulubione zajęcie albo mam na to ochotę. Ale skoro kogoś kocham, to i poświęcenie nie powinno być problemem. Tymczasem dla wielu osób jest to jednak spory problem. Nie do przejścia. Gary Thomas, autor książki „Święte rodzicielstwo”, wprost mówi, że staliśmy się specjalistami od miłości własnej. Przez to zatracamy umiejętność troszczenia się o innych. „Słowo «poświęcenie» nabrało tak bardzo n
Lekarze i położne często są świadkami następującej sceny. Kończy się poród. Noworodek ląduje na brzuchu mamy, personel sprząta, a tata dziecka bierze w dłoń telefon, obdzwania rodzinę i informuje na przykład swoich czy żony rodziców, że właśnie pięć minut temu zostali dziadkami, a on i żona w końcu są rodzicami. Albo inna sytuacja. Stoi para, kobieta w widocznej ciąży głaszcze się po brzuchu i mówi: „Za dwa miesiące będziemy rodzicami”. Panie w ciąży pewnie też niejednokrotnie były nagabywane o to, kiedy zostaną mamą (jak kilka razy odpowiedziałam, że przecież już jestem mamą, bo przecież mam już dziecko, to zaraz padało drugie pytanie: to już pani urodziła?). Ale o co chodzi? Przecież dziecka jeszcze na świecie nie ma, pogadamy jak już się urodzi, czyli jak oficjalnie zostaniemy rodzicami. Od szpitala dostaniemy pewnie gratulacje, niektóre placówki mają na tę okazję przygotowane nawet okolicznościowe dyplomy. Mama i tata z ceryfikatem jak się patrzy. Kim w takim razie były te osoby dl
Od tej książki nie sposób się oderwać. Prof. Grygiel przemawia w niej jak prorok. Grzmi, ostrzega, a jednocześnie niezwykle ciekawie uzasadnia, dlaczego Kościół NIE MOŻE zmienić doktryny w sprawie małżeństwa. „Od początku – na zawsze. Miłujmy prawdę małżeństwa” to książka, którą powinien przeczytać każdy. Także dlatego, że sędziwy myśliciel pokazuje, co oznacza prawdziwa pasja obrony Prawdy o małżeństwie, czym jest miłość i prawdziwe miłosierdzie.
- Od strony merytorycznej, metodologicznej i od strony weryfikacji stawianych tez trudno nazwać gender studies nauką – mówi Frondzie ks. Paweł Bortkiewicz.
Socjologowie raz na jakiś czas lubią spytać Polaków o to, co daje im zadowolenie. Bo – wbrew pozorom – jest sporo rzeczy, które nas cieszą. Być może trudno w to uwierzyć, kiedy w koło wszyscy narzekają. Bo dzieci chore, mąż za dużo pracuje, w kościach łamie, a do tego w sklepach drożyzna, a do lekarza udało się zapisać dopiero na przyszły rok. I gdzie ta zima? I czemu znów pada? Czasem to strach się odezwać, bo zasypie nas od razu lawina żali. Statystyka żale odsiewa, bazuje na konkretach. A są to twarde dowody. Wynika z nich, że malkontentami, wbrew pozorom, nie jesteśmy. I potrafimy cieszyć się tym, co mamy. Wśród dorosłych Polaków – jak pokazują badania CBOS – w ciągu roku poprzedzającego badanie wzrosło ogólne zadowolenie z życia. W grudniu 2015 roku ponad trzy czwarte pytanych deklarowało, że jest generalnie zadowolonych z tego co ma i jak żyje, a jedna czwarta jest nawet bardzo zadowolona.
„Głupie są te ultrakatolickie matrony z gromadką dzieci, które straszą i straszą tym macierzyństwem, same zaniedbane, sfrustrowane i zarobione po pachy” – taki przekaz płynie z tekstu na temat macierzyństwa zamieszczonego na portalu deon.pl. Jako że Autorka czyni parę aluzji do moich tekstów zamieszczonych na Frondzie, to chętnie podzielę się swoim doświadczeniem. Nie, straszyć nie będę, bo i dzieci bać się nie trzeba. Chciałabym tylko pokazać, że mówienie, że w życiu kobiety i rodziny niewiele się zmienia po urodzeniu dziecka, jest po prostu nieprawdą. Dziecko zmienia ustalony porządek, bywa że go burzy. Bo jest dzieckiem, ze swoim temperamentem, swoimi potrzebami i oczekiwaniami. Żeby więc uniknąć frustracji, trzeba się z tą prawdą pogodzić. Życie nie będzie jak przedtem, bo przedtem nie było dziecka. I to jest fundamentalna różnica.
53-letnia kobieta z Teksasu urodziła dziecko poczęte w laboratorium. Biologiczną matką noworodka jest córka 53-latki.
Matka zastępcza z Kalifornii nosi w łonie zdrowe trojaczki. Ich ojciec zażądał, by jedno z nich. Kobieta odmówiła.
Cristina Alicata z rządzącej Włochami Partii Demokratycznej zażądała, by z ugrupowania wyrzucano osoby mówiące o lobby gejowskim. Żyjąca w związku z kobietą polityk twierdzi, że takie lobby nie istnieje.
Przewodniczący stanowego Sądu Najwyższego w Alabamie zabronił sędziom wydawania aktów ślubu parom jednopłciowym. Homośluby zostały ustanowione w całych Stanach Zjednoczonych przez federalny Sąd Najwyższy w lipcu ub.r.