Kategoria

Lifestyle i obyczaje

Sekcja: Lifestyle i obyczaje

Terlikowski: Człowiek to człowiek. Narodzony czy nie!

Rodzina

Terlikowski: Człowiek to człowiek. Narodzony czy nie!

Nie jestem specjalnym fanem reklam, choć mam świadomość, że z punktu widzenia telewizji są one niezmiernie istotne. Ale nie ulega dla mnie wątpliwości, że można je wykorzystać nie tylko do reklamowania rozmaitych produktów, ale też do budowania postaw społecznych. I z taką właśnie reklamą mieli ostatnio do czynienia widzowie Super Bowl. Reklama chipsów miała bowiem w istocie, a potwierdza to także wściekłość, jaką wywołał ten sympatyczny spocik u aborcjonistów, promować życie ludzkie. Tak trzymać drodzy, takich reklam nam potrzeba.

Módlmy się za tych, którzy lekceważą problem alkoholizmu

Rodzina

Módlmy się za tych, którzy lekceważą problem alkoholizmu

ZA UZALEŻNIONYCH Panie, modlę się za pijaków, narkomanów. Zobacz, Panie, jakie spustoszenie czyni w człowieku ten grzech. Zdeptali życie, miłość, szczęście swoje i innych, ale nie mają siły wrócić do Ciebie. Niech mi pomogą dobrzy ludzie. Daj im choć odrobinę dobrej woli. Boję się, Panie tego, co powiedziałeś przez apostoła: jeśli ktoś zniszczy tę świątynię Boga, tego zniszczy sam Bóg. Okaż im miłosierdzie, niech się nawrócą, aby nie umarli w grzechu – Boże po trzykroć Święty i Miłosierny. Amen.

Terlikowska: Samotna matka wyrzutem sumienia PiS-u? Czy na pewno

Rodzina

Terlikowska: Samotna matka wyrzutem sumienia PiS-u? Czy na pewno

Temat samotnych matek wrócił w związku z programem 500 plus. Samotna matka z jednym dzieckiem niełapiąca się na próg dochodowy jest ponoć przez program PiS-u poszkodowana. Za to pieniądze dostaną bogacze, tylko dlatego, że mają co najmniej dwoje dzieci. Takimi przykładami szarżuje „Gazeta Wyborcza”, by pokazać, że rządząca partia nie chce pomagać najbardziej potrzebującym. Przykre jest to szczucie jednych na drugich przez media. Przykre to podsycanie nienawiści do tych, którzy mają lub planują większą niż standardowa liczbę dzieci. I do tych, którzy dziś sobie radzą (co nie znaczy, że pewnego dnia nie staną po tej drugiej stronie. Wypadek, choroba, utrata pracy i nagle życie na dobrym poziomie przestaje takim być i konieczne okazuje się wsparcie państwa).

Terlikowski: Aborcjoniści mają nową broń. Wirus Zika!

Rodzina

Terlikowski: Aborcjoniści mają nową broń. Wirus Zika!

Wirus Zika, który wywołuje jakikolwiek efekty u zaledwie dwudziestu procent zakażonych nim, może być jednak (choć na razie nie ma na to wystarczających dowodów) przyczyną małogłowia u dzieci. Naukowcy wskazują na korelacje między pojawieniem się tego wirusa a zwiększoną liczbą narodzin dzieci z mikrocefalią. W 2015 roku liczba takich dzieci zwiększyła się w Brazylii dziesięciokrotnie. Wbrew jednak opiniom nie ma dowodów na to, że przyczyną jest właśnie wirus Zika. To jedynie przypuszczenie, wprawdzie możliwe, ale wcale nie dowiedzione naukowo.

Terlikowska: Głodne dzieci kontra 500 plus

Rodzina

Terlikowska: Głodne dzieci kontra 500 plus

Coraz bardziej niezdrowe emocje towarzyszą programowi 500 plus. A tam, gdzie rządzą emocje, o merytorycznej dyskusji mowy być nie może. Bo jak dyskutować, skoro przeciwnicy programu wysuwają coraz to bardziej kuriozalne argumenty. Według rządowych szacunków z programu skorzystać ma niemal 3 miliony rodzin. Tymczasem dyskusja z jakiegoś powodu zeszła na de facto ich niewielki procent.

Syrwid o syndromie! Porażający tekst w „Gazecie Wyborczej”

Rodzina

Syrwid o syndromie! Porażający tekst w „Gazecie Wyborczej”

Oczywiście autorka (albo bohaterka, której przeżycia spisuje autorka) jest za aborcją. Ona jest z niej dumna, i zapewnia, że nie będzie już mówić szeptem. „Pierwsze, co postanowiłam po powrocie ze Słowacji, jest nauczyć się mówić o aborcji bez ściszania głosu: koleżance, szefowej, rodzinie. Każda dorosła Polka słyszała prawdopodobnie chociaż jedną historię o nielegalnej aborcji. Te opowieści łączą się w nieskończoną narrację snutą miliona ściszonych głosów. Gdyby połączyć szepty wszystkich kobiet opowiadających sobie nawzajem o aborcji, rozległby się wrzask” - podkreśla Syrwid w reportażu o aborcji na Słowacji. I choć można, by odpowiedzieć – co na swoim profilu Facebookowym zrobiłem – że „gdyby wszystkie dzieci, którym nie dano się urodzić zakrzyczały zdrowym głosem noworodka, to pękałyby nam bębenki, a świat byłby o wiele, wiele bogatszy i piękniejszy”, bowiem z każdym z tych dzieci został zamordowany cały świat, to o wiele istotniejsze w tym teście jest zupełnie, co innego. Otóż jeg

Terlikowska: Rodzina to przyszłość, nie anachronizm!

Rodzina

Terlikowska: Rodzina to przyszłość, nie anachronizm!

Wspieranie rodziny to – według publicystów „Gazety Wyborczej’ – działanie sprzeczne z interesem państwa i gospodarki. Czy zatem państwo w ogóle ma się rodziną nie interesować? A może winno wspierać tylko rodziny patchworkowe czy tęczowe, jako nowoczesne formy rodziny przeciwstawiane tak zohydzonemu modelowi tradycyjnemu? Przykre te analizy choćby w świetle rozmaitych deklaracji Polaków, że rodzina i posiadanie dzieci to ciągle najwyższa wartość. Okazuje się jednak, że perspektywa rodziny widziana z Czerskiej totalnie mija się z pragnieniami i potrzebami Polaków. Trzeba więc zrobić wszystko, żeby już samo słowo „rodzina” wywoływało mdłości. Agorowi publicyści doprawdy opanowali tę sztukę do doskonałości. Jeśli piszą o rodzinie, tej tradycyjnej, z mamą, tatą i dziećmi, to wyłącznie negatywnie. A mają teraz używanie, bo rodzina i polityka prorodzinna to priorytety rządu Prawa i Sprawiedliwości.

Terlikowska: Edukatorzy seksualni odkryli w końcu NPR!

Rodzina

Terlikowska: Edukatorzy seksualni odkryli w końcu NPR!

Do tej pory wszystkie naturalne metody rozpoznawania płodności wrzucane były do worka z napisem „kalendarzyk małżeński”. Takie myślenie pokutuje zresztą wśród bardzo wielu ludzi i młodych, i starszych. Wystarczy wspomnieć choćby ostatnią debatę, jaka przetoczyła się przez Polskę choćby w związku z programem prokreacyjnym i wyraźnym dowartościowaniem w tym programie naprotechnologii. W mediach co raz pojawiały się opinie, że teraz polski rząd przeznaczy pieniądze na naukę „kalendarzyka”, czyli jakąś przaśną metodę dla wielodzietnych, a nie będzie wspierał nowoczesnej medycyny, czyli sztucznego zapłodnienia. Spieszę uspokoić, że dziś nikt „kalendarzyka” uczył nie będzie, chyba że w ramach historii ginekologii. Metoda kalendarzowa, wynaleziona prawie 100 lat temu, dziś jest już metodą historyczną. I absolutnie niepolecaną, ani propagowaną. Dziś polecane i propagowane są nowoczesne metody rozpoznawania płodności. Zainteresowanie jest nimi spore. Ciało kobiety w miesięcznym cyklu zmienia si

Aníbal Cavaco Silva w polski parlamencie (fot. wikipedia)

Rodzina

Prezydent wetuje homoadopcje i aborcje

Ustępujący prezydent Portugalii Aníbal Cavaco Silva zablokował ustawy wprowadzające adopcję dzieci przez pary jednopłciowe. Jak tłumaczy, prawa dzieci są ważniejsze niż prawa adoptujących.