Surogatka odmówiła aborcji. Sprawa trafiła przed sąd
Matka zastępcza z Kalifornii nosi w łonie zdrowe trojaczki. Ich ojciec zażądał, by jedno z nich. Kobieta odmówiła.
Kategoria
Sekcja: Lifestyle i obyczaje
Matka zastępcza z Kalifornii nosi w łonie zdrowe trojaczki. Ich ojciec zażądał, by jedno z nich. Kobieta odmówiła.
Cristina Alicata z rządzącej Włochami Partii Demokratycznej zażądała, by z ugrupowania wyrzucano osoby mówiące o lobby gejowskim. Żyjąca w związku z kobietą polityk twierdzi, że takie lobby nie istnieje.
Przewodniczący stanowego Sądu Najwyższego w Alabamie zabronił sędziom wydawania aktów ślubu parom jednopłciowym. Homośluby zostały ustanowione w całych Stanach Zjednoczonych przez federalny Sąd Najwyższy w lipcu ub.r.
Kilka polskich miast finansuje lub zamierza zacząć finansować zabiegi in vitro. W Częstochowie program jest dostępny nawet dla nieformalnych par.
„Ministerstwo Rodziny tylko z nazwy” – obwieścili publicyści „Gazety Wyborczej”. Ich zdaniem, zmiana nazwy resortu to jedynie pusty gest, a pieniądze, które poszły na zmiany (28 tysięcy złotych), można było przecież przeznaczyć na obiady dla głodnych dzieci. Powoli staje się to mój ulubiony argument. Wszystko, co jest nie po myśli „Gazety Wyborczej” i pociąga za sobą koszty, ma powodować, że polskie dzieci będą chodzić głodne, bo urzędnicy wolą wydać pieniądze na nowe pieczątki czy szyldy. Podobne pytanie można zadać choćby samorządom, które organizują zabawę sylwestrową pod chmurką. Za te miliony, które przeznaczają choćby na gaże gwiazd czy fajerwerki, ile obiadów można kupić, a za sprzątniecie (tak jak w Warszawie) 7 ton śmieci to dopiero można by żywić najbiedniejszych. Ale w tym temacie cisza. Jakoś „Gazeta Wyborcza” nie boleje też nad dziećmi, którym pomaga Jurek Owsiak. Zamiast robić kosztowne finały, puszczać światełka do nieba, ile pieniędzy można by zaoszczędzić na leczenie c
- 96 % dzieci z zespołem Downa jest zabijanych w okresie płodowym, po wykryciu tego schorzenia na drodze badań prenatalnych - informuje Thierry de la Villejégu, dyrektor generalny Fundacji im. prof. Jérôme Lejeune, słynnego genetyka, odkrywcy zespołu Downa.
Kliniki położnicze z Kalifornii, nawet jeśli są prowadzone przez obrońców życia, będą musiały reklamować usługi aborcyjne. W przeciwnym razie zapłacą wysokie kary.
Kanadyjska obrończyni życia nie przyznała się do winy, choć oszczędziłoby to jej 3 miesięcy więzienia.
- Niezdrowe drugie śniadanie lub drobny problem zdrowotny – to powody, dla których norweski Urząd ds. Opieki nad Dziećmi, Barnevernet, odbiera rodzicom dzieci - informuje „Nasz Dziennik”.
Słowa, wypowiedziane przez prezydenta Andrzeja Dudę w noworocznym orędziu są naprawdę ważne. Bo w końcu dowartościowane zostały matki. Te kobiety, które w ciszy swoich domów każdego dnia podejmują wyzwanie, by dobrze wychować swoje dzieci. To narodowe bohaterki. Bez rozgłosu, często pozbawione społecznego szacunku, nierzadko pogardzane, jeśli zrezygnują z pracy zawodowej, by zajmować się gromadką dzieci. Teraz zostały zauważone: „Chcę wyrazić szczególny szacunek i podziw dla polskich matek. To wszak na ich ramionach spoczywa największy ciężar i największa odpowiedzialność za to, jakie będą przyszłe pokolenia”. Zaraz pewnie odezwą się postępowcy, którzy zaczną pytać, dlaczego prezydent pominął rolę ojca. Wszak też jest ona ważna. Jasne, nikt z tym nie dyskutuje. Chodzi tu bowiem o przypomnienie fundamentalnej kwestii. Jeśli kobiety nie będą chciały być matkami, po prostu wymrzemy. Dlatego tak ważne jest społeczne postrzeganie roli matki jako czegoś naturalnego, a nie kaprysu, dowartości
Ze zdumieniem przeczytałem wczorajszy tekst wiceprzewodniczącego PE Ryszarda Czarneckiego. I to nie dlatego, że polemizował on ze mną, bo to rzecz godna polecenia, ale dlatego, że zabrał się za krytykowanie sformułowania, które w ogóle w mojej wypowiedzi nie padło. Nigdzie nie nazwałem polityków PiS kretynami, a co najwyżej mówiłem o „kolejnym kretynizmie niektórych posłów”. Między oboma tymi sformułowaniami istnieje pewna, może subtelna, ale jednak różnica. A do tego cała wypowiedź była krytyką konkretnych wypowiedzi i propozycji. Tyle, że po licznych uwagach na temat tego, jak powinien wypowiadać się dziennikarz katolik, pan wiceprzewodniczący nie znalazł już czasu, by na te konkretne pytania i wątpliwości odpowiedzieć. Szkoda, bo to rzeczywiście byłaby debata, a nie zestaw argumentów ad personam,
W Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Wielkiej Brytanii i innych krajach na całym świecie legalne są aborcje dokonywane w drugim trymestrze ciąży, a także tzw. późne aborcje. Kiedy więc urodzi się wcześniak, doskonale pokazuje, jak wygląda dziecko w danym okresie ciąży.
Jako mama dzieci urodzonych w 2009 roku i młodszych decyzję Sejmu przyjęłam z radością. Bo w końcu postulaty rodziców zostały poważnie potraktowane. Głos wielu milionów osób został wysłuchany. I bardzo dobrze, bo dość już było arogancji i pomiatania rodzicami. I eksperymentowania na naszych dzieciach. A takim eksperymentem była reforma, której celem było obowiązkowe posyłanie sześciolatków do szkół. Szkół – przypomnieć warto choćby raport NIK – zupełnie nieprzygotowanych do tego, by przebywały w nich i uczyły się tak małe dzieci. Brak odpowiednich toalet, niedostosowane stołówki czy przepełnione świetlice to tylko wierzchołek góry lodowej. Wiele do życzenia pozostawiały systematycznie obniżane wymogi, tak by młodsze dzieci nadążały za programem. I one intelektualnie dawały radę, gorzej było z emocjami, radzeniem sobie z niepowodzeniami szkolnymi. Murem za nieudaną reformą stali politycy Platformy Obywatelskiej, którzy za wszelką cenę porażkę próbowali przekłuć w sukces. Były to wyłączn
Piekarz w Portland "ze względu na kwestie sumienia" odmówił upieczenia tortu "weselnego" lesbijkom. Musi teraz zapłacić 137 tys. zł kary.
- Ośrodki pomocy społecznej słabo wspierają rodziny z problemami, którym grozi odebranie dzieci. Idą na skróty i często oceniają sytuację rodziny tylko na podstawie dokumentów, a zdarza się, że nic o niej nie wiedzą – wynika z raportu NIK, który poznała „Rzeczpospolita”.