Terlikowska: Jako rodzic odzyskałam wybór!  - zdjęcie
30.12.15, 20:15

Terlikowska: Jako rodzic odzyskałam wybór!

6

Jako mama dzieci urodzonych w 2009 roku i młodszych decyzję Sejmu przyjęłam z radością. Bo w końcu postulaty rodziców zostały poważnie potraktowane. Głos wielu milionów osób został wysłuchany. I bardzo dobrze, bo dość już było arogancji i pomiatania rodzicami. I eksperymentowania na naszych dzieciach. A takim eksperymentem była reforma, której celem było obowiązkowe posyłanie sześciolatków do szkół. Szkół – przypomnieć warto choćby raport NIK – zupełnie nieprzygotowanych do tego, by przebywały w nich i uczyły się tak małe dzieci. Brak odpowiednich toalet, niedostosowane stołówki czy przepełnione świetlice to tylko wierzchołek góry lodowej. Wiele do życzenia pozostawiały systematycznie obniżane wymogi, tak by młodsze dzieci nadążały za programem. I one intelektualnie dawały radę, gorzej było z emocjami, radzeniem sobie z niepowodzeniami szkolnymi. Murem za nieudaną reformą stali politycy Platformy Obywatelskiej, którzy za wszelką cenę porażkę próbowali przekłuć w sukces. Były to wyłącznie zabiegi PR-owskie, doskonale zresztą zdemaskowane w książce Karoliny i Tomasza Elbanowskich.

Za dzieci i ich rozwój odpowiadają rodzice, a nie urzędnicy, ministrowie czy marszałkowie Sejmu. Partia, mająca w nazwie słowo „obywatelska”, swoich obywateli nie słuchała, tylko jak taran realizowała swój pomysł, nie patrząc na zdanie pedagogów, psychologów dziecięcych, a w końcu rodziców. Rodzicom została odebrana wolność. To rodzic zna swoje dziecko, zna jego możliwości, zna sytuację w szkole i wie, czy dziecko poradzi sobie z wcześniejszym rozpoczęciem edukacji szkolnej, czy optymalne dla niego będzie poczekanie rok i rozpoczęcie nauki jako siedmiolatek. Dwanaście miesięcy w życiu tak małego człowieka to bowiem ogromnie ważny i potrzebny czas na ćwiczenie choćby motoryki, z którą wiele sześciolatków ma ogromne kłopoty. To czas na lepienie, wycinanie, pracę małymi paluszkami. W pierwszej klasie nie ma na to czasu, bo trzeba gonić z programem. Wszelkie zaległości dzieci nadrabiały w domu po przyjściu do szkoły. Czasu na zabawę już nie miały.

Nie chodzi o to, by zabawić się śmierć. Chodzi o takie rozłożenie akcentów, które brałyby pod uwagę możliwości dzieci. I nie dlatego, że jak sugerowali co poniektórzy dzieci te są nierozgarnięte (bo nie są), ale dlatego, że są dziećmi, które do harmonijnego rozwoju potrzebują czasu na zabawę. A to daje dziecku przedszkole.

Rodzice odzyskali wybór. Do szkół pójdą obowiązkowo siedmiolatki. Jeśli ktoś chce posłać młodsze dziecko, nie będzie miał problemu. Jeśli będzie gotowe, bardzo proszę. Nie można było tak od razu?

Małgorzata Terlikowska

 

 

 

Komentarze (6):

anonim2015.12.30 20:57
Pani Małgosiu, kiedy mąż zasiądzie za sterami TVP?
anonim2015.12.30 21:11
stop lewckim ku...om ! Dość już zepsuła w kraju ruda pi..a - teraz trzeba to wszystko odkręcać!
anonim2015.12.31 0:00
@Krystyno Puknij się w łepek. Gadam dobrze - i na szczęście wyrażam opinię zdecydowanej większości. Stop lewactwu ! Lewactwo nie przejdzie ! Już odbite są media, odbity TK, odbita w części edukacja - za chwilę prokuratura i spółki. Świnie ryczą odrywane od koryta ... i dobrze.
anonim2015.12.31 6:56
Za to ja, jako rodzic, dzięki rządom pis jestem już 900zł na miesiąc do tyłu, bo moje 3 letnie dziecko ma teraz praktycznie zerowe szanse na bycie przyjętym do publicznego przedszkola. Świetna polityka prorodzinna.
anonim2015.12.31 8:39
Krystyno - jak pisałem to potwierdzam: lewackie ku...o nie przejdzie ! PIS wygrał z poparciem większości (ci co nie poszli poparli silniejszego jak zawsze). A Ci którym się to nie podoba : trzeba było wygrać wybory. Następna okazja za 4 lata haha
anonim2016.01.2 9:15
Tak wyglada pisowski ''szacunek''dla rodzin wielodzietnych;Mam czwórkę dzieci i nie dostane ani grosza ponieważ tylko najmłodszy dziewieciolatek spełnia kryterium wiekowe,pozostałe pomimo,że są na moim utrzymaniu bo uczą się i studiują wg pisowskiej logiki nie są moimi dziećmi.Wymieniony dziewięciolatek jest potraktowany jako nasze PIERWSZE I JEDYNE DZIECKO! IDŹCIE DO CH...RY Z TĄ WASZĄ ,,sprawiedliwościa'' Pragnę dodać,że żadnych świadczeń nigdy nie otrzymaliśmy bo pracując całe życie wspólnie z żoną systematycznie przekraczamy próg dochodowy uprawniajacy do wszelkiej maści zasiłków! -