Zakonnice prowadzą placówkę opiekuńczą w centrum Warszawy i każdego dnia wspierają osoby starsze oraz ciężko chore. Samochód, którym dysponują, służy między innymi do przewożenia podopiecznych. Problem w tym, że pojazd ma około 20 lat i – zgodnie z nowymi przepisami – nie spełnia norm wymaganych do poruszania się w obrębie Strefy Czystego Transportu.
W efekcie auto może stać na terenie strefy, ale nie może legalnie wyjechać na ulice objęte ograniczeniami. Jedna z sióstr nie kryje zdumienia całą sytuacją. „To jest dziwne, że samochód stoi w Strefie Czystego Transportu, ale jeździć nie może” – powiedziała w rozmowie z Kanałem Zero.
Zakonnice próbowały uzyskać specjalny wyjątek od przepisów, jednak – jak same przyznają – nie spotkały się z pozytywną reakcją urzędników. W praktyce oznacza to, że pojazd, który przez lata służył do pomocy chorym, został unieruchomiony przez regulacje administracyjne.
Głos w sprawie zabrała również jedna z pensjonariuszek domu opieki, która podkreśliła rolę sióstr w codziennym życiu podopiecznych. „Pochwalcie tu siostry. Nie wiem jak inni, ale ja mam sto lat i naprawdę…” – powiedziała wzruszona seniorka.
Ponieważ zgromadzenia nie stać na zakup nowego pojazdu spełniającego rygorystyczne normy, siostry zdecydowały się rozpocząć zbiórkę pieniędzy.
https://www.siepomaga.pl/auto-dla-felicjanek
Ich auto ma 20 lat i zgodnie z zasadami obowiązującymi w Strefie Czystego Transportu, nie może wjeżdżać do centrum Warszawy. A właśnie tam siostry felicjanki prowadzą dom opieki dla przewlekle chorych. Samochód jest potrzebny https://t.co/MnSbFAnNCf. do ich transportu. Urzędnicy… pic.twitter.com/4NFBfFHxdF
— OficjalneZero (@OficjalneZero) March 15, 2026
