Najwięcej emocji budzi program „Czyste Powietrze”. Jak wskazywał poseł Konfederacji Krzysztof Mulawa, minister „doprowadziła do rozszczelnienia listy ZUM (zielonych urządzeń i materiałów – przyp. red.), wydatkując setki milionów złotych na urządzenia, pompy ciepła, których tabliczki znamionowe były sfałszowane”. W jego ocenie problemem są również opóźnienia w wypłatach środków oraz działania wobec beneficjentów programu. „Mieliśmy kilkunastomiesięczne opóźnienia w wypłacie dotacji, a jednocześnie żądano zwrotu pieniędzy od – jak to określił – ‘Bogu ducha winnych beneficjentów’” – podkreślił.
Krytyka dotyczy także systemu kaucyjnego. Poseł PiS Janusz Kowalski ocenił, że został on wprowadzony „wbrew opinii większości Polaków”, a jego konstrukcja sprzyja podmiotom zagranicznym. W podobnym tonie odniósł się do polityki leśnej resortu. Jak wskazał, „ograniczenia w wyrębie doprowadziły do zapaści w gospodarce leśnej”, co – jego zdaniem – przełożyło się na straty Lasów Państwowych i problemy przemysłu drzewnego, a nawet trudności z dostępnością pelletu w sezonie zimowym.
Wśród zarzutów pojawił się również temat dopłat do elektromobilności. Politycy opozycji twierdzą, że wsparcie „trafiało głównie do zagranicznych producentów”, co – jak argumentują – podważa sens krajowej polityki przemysłowej.
