Wczoraj wicepremier i minister energii Szwecji Ebba Busch zwróciła się do obywateli wskazując, że planując letnie wakacje, muszą brać pod uwagę możliwe zakłócenia w transporcie.

- „Przy rezerwacji biletów lotniczych pamiętajcie, aby mieć margines czasu na ewentualny późniejszy powrót do domu, upewnijcie się, jak wygląda ubezpieczenie podróży”

- powiedziała.

To odpowiedź na problemy związane z niedoborem paliwa. Analityk Jan Ohlsson stwierdził w wywiadzie dla portalu Expressen, że tegoroczne lato jest już „zrujnowanego” dla lotnictwa. Zwrócił uwagę na długą listę linii lotniczych, które już teraz są zmuszane odwoływać część połączeń.

- „A to dopiero kwiecień, to dopiero początek. Jeśli tak będzie dalej, sytuacja oczywiście się pogorszy”

- zauważył.

Podkreślił, że nawet jeśli wojna w Iranie się zakończy, to uzupełnienie zapasów na lotniskach zajmie kilka miesięcy.

- „Myślę, że ten kryzys się pogłębi. Linie lotnicze i organizatorzy wycieczek będą temu zaprzeczać tak długo, jak to możliwe, ale sądzę, że zobaczymy więcej odwołanych lotów z powodu braku paliwa lub galopujących cen paliwa lotniczego”

- ocenił szwedzki ekspert.