Uwaga

Kuźmiuk: Nieprawdopodobna bezczelność i cynizm Sikorskiego na spotkaniu z młodzieżą

1. Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski na spotkaniu z młodzieżą 24 kwietnia w Regionalnym Ośrodku Debaty Międzynarodowej w Starogardzie Gdańskim z nieprawdopodobną wręcz bezczelnością i cynizmem stwierdził „ błogosławiona jest młodzież, albowiem ona odziedziczy dług narodowy”. Po chwili wprawdzie powiedział, że „żartuje bo zadłużenie mamy jedno z najniższych w Europie”, tyle tylko, że to nieprawda bo dopóki rządził PiS, było ono pod kontrolą i na koniec 2023 roku, było poniżej 50% PKB i wynosiło 49,6%. Ale od momentu przejęcia władzy przez koalicję 13 grudnia, zaczęło gwałtownie rosnąć i na koniec 2024 roku wyniosło 55.6%, na koniec 2025 roku 59,7% , a na koniec 2026 wzrośnie do blisko 66% , a więc w ciągu zaledwie 3 lat wzrośnie o blisko 17 pp PKB.

5 min czytania
Fot. Ministry of Foreign Affairs of the Republic of Poland via Flickr CC 2.0
Fot. Ministry of Foreign Affairs of the Republic of Poland via Flickr CC 2.0
1. Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski na spotkaniu z młodzieżą 24 kwietnia w Regionalnym Ośrodku Debaty Międzynarodowej w Starogardzie Gdańskim z nieprawdopodobną wręcz bezczelnością i cynizmem stwierdził „ błogosławiona jest młodzież, albowiem ona odziedziczy dług narodowy”. Po chwili wprawdzie powiedział, że „żartuje bo zadłużenie mamy jedno z najniższych w Europie”, tyle tylko, że to nieprawda bo dopóki rządził PiS, było ono pod kontrolą i na koniec 2023 roku, było poniżej 50% PKB i wynosiło 49,6%. Ale od momentu przejęcia władzy przez koalicję 13 grudnia, zaczęło gwałtownie rosnąć i na koniec 2024 roku wyniosło 55.6%, na koniec 2025 roku 59,7% , a na koniec 2026 wzrośnie do blisko 66% , a więc w ciągu zaledwie 3 lat wzrośnie o blisko 17 pp PKB.

2. W liczbach bezwzględnych rosnący gwałtownie dług publiczny, liczony unijna metodą ESA 2010, wygląda jeszcze bardziej przerażająco, bowiem na koniec rządów Prawa i Sprawiedliwości w grudniu 2023 roku wyniósł 1, 69 biliona zł, na koniec 2024 roku 2,01 bln zł , na koniec 2025 roku już 2, 34 bln zł, a na koniec 2026 roku najprawdopodobniej aż ok. 2,7 bln zł. A więc w ciągu 2024 roku przyrost długu publicznego wyniósł ok 320 mld zł, w 2025 roku kolejne 324 mld zł, a w 2026 roku najprawdopodobniej przyrośnie o ok 400 mld zł ,co oznacza, że w 2 pierwszych latach rządów Tuska przyrastał o ok. 900 mln zł dziennie, a w roku 2026 będzie to już ponad 1 mld zł dziennie. Jeżeli to tempo zadłużania zostanie utrzymane także w 2027 roku, a zapewne tak będzie, ostatnim roku rządów koalicji 13 grudnia, to w ciągu jej 4-letniej kadencji, dług publiczny wzrośnie o blisko 1,4 bln zł, czyli będzie dwukrotnie wyższy, niż przyrost długu publicznego w czasie 8-letnich rządów Prawa i Sprawiedliwości. A więc przyrost długu publicznego za rządów kolacji 13 grudnia, coraz bardziej przypomina toczącą się z góry kulę śniegową, której masa gwałtownie się powiększa, a konsekwencją jest nie tylko gwałtownie rosnąca jego wielkość w liczbach bezwzględnych i w relacji do PKB, ale także rosnące koszty jego obsługi, które w 2026 roku wyniosą ok. 115 mld zł i będą porównywalne z wydatkami budżetowymi na obronę narodową, które z kolei wyniosą ok 118 mld zł.

3.Ten gwałtowny przyrost długu publicznego jest konsekwencją realizacji przez koalicję 13 grudnia już trzeciego budżetu państwa z ogromnym deficytem budżetowym, ten w 2024 roku wyniósł około 211 mld zł, w 2025 roku wyniósł blisko 276 mld zł, a w 2026 roku zaplanowano go na poziomie ok 272 mld zł. Natomiast jak już wspomniałem dług publiczny związany z tymi budżetami ale i z pożyczaniem przez rząd Tuska także poza budżetem wzrósł o 320 mld zł w 2024 roku, o 324 mld zł w 2025 roku do kwoty 2,335 mld zł ( ok. 60% PKB), a więc aż o ponad 10 pp PKB w stosunku do roku 2023. W 2026 roku dług wzrośnie o kolejne ponad 400 mld zł do łącznej astronomicznej kwoty ok. 2,7 biliona zł ( ponad 66% PKB), a więc aż o blisko 17 pp PKB w stosunku do roku 2023, co oznacza ,że będziemy najszybciej zadłużającym się krajem w UE.

4. Bardzo poważnym problemem rządu Tuska jest brak dbałości o dochody budżetowe, w tym tym przede wszystkim te o charakterze podatkowym, co wyraźnie widać po dochodach z podatku VAT i podatku dochodowego od osób prawnych (CIT). Wpływy z podatku VAT, który stanowi blisko 60% wszystkich wpływów podatkowych, są wręcz piętą achillesową rządu Tuska , jeszcze w 2023 roku wyniosły w związku z kreatywną księgowością ministra finansów tylko 244 mld zł ( a tak naprawdę co najmniej 275 mld zł) , w 2024 roku ok 288 mld zł ( w rzeczywistości o ok 12 mld zł mniejsze), podczas gdy planowano je na poziomie 316,5 mld zł, w 2025 roku 322 mld zł ( planowano je na poziomie 350 mld zł), a w roku 2026 tylko 341,5 mld zł, a więc były o 8,5 mld zł mniejsze niż plan w 2025, mimo wspomnianego wzrostu gospodarczego zaplanowanego na poziomie 3,9% PKB. e więc przez 3 lata wpływy z VAT wzrosną zaledwie ok. 66 mld zł, a więc o ok. 24% w sytuacji gdy w ciągu tych 3 lat (2024-2026), skumulowany wzrost PKB szacunkowo wyniesie ok 11% ,a skumulowana inflacja ok. 10,5%. Z kolei wpływy z CIT to 68 mld zł 2023 roku rosną do 80,4 mld zł w 2026, a ponieważ ok 7 mld zł to podwyżka stawki CIT dla banków z 19% do 30% w 2026 , to w warunkach porównywalnych wpływy wyniosłyby73 mld zł, czyli wzrost w ciągu 3 lat rosną o zaledwie 5 mld zł, a więc tylko o 7%, jeszcze raz powtórzmy przy skumulowanym wzroście PKB o ok. 11% i skumulowanej inflacji ok.10,5%.

5. Niestety w ten sposób obecny rząd Tuska nawiązuje do niechlubnych swoich rządów w latach 2008-2015, kiedy to dochody budżetowe wzrosły zaledwie o 36 mld zł z 253 mld do 289 mld zł , a więc zaledwie o 14%, skumulowany wzrost PKB wyniósł wtedy o. 28%, a skumulowana inflacja ok 20%, a więc wtedy realnie dochody budżetowe wręcz spadły. Dla porównania w czasie rządów PiS w latach 2016-2023, doszło do więcej niż podwojenia, a więc wzrostu o ponad 100% wpływów z VAT z 123 mld zł w 2015 roku do 275 mld zł w 2023 ( przy zapewnieniu porównywalności), prawie potrojenia wpływów z CIT z 25 do ponad 70 mld zł w 2022), przy skumulowanej inflacji ok 47% i skumulowanym wzroście PKB o ponad 31%, a więc w przypadku VAT realnie wzrosły o ok 60% , a w przypadku CIT realnie wzrosły aż o ok. 140%.

6. Takie wręcz nieodpowiedzialne rządzenie, którego rezultaty widać w w gwałtownie pogarszającym się stanie finansów publicznych, na pewno nie powinny być powodem do żartów i to tak cynicznych, członków rządu Tuska, a szczególnie jego wicepremiera. Minister Sikorski zresztą prezentuje to „frywolne” podejście, nie tylko do gwałtownie rosnącego długu publicznego, ale także do zapożyczania się naszego kraju w walutach obcych. Niedawno podczas publicznej debaty nad zaciąganiem kolejnej pożyczki w walutach obcych czyli unijnego SAFE, gdy były podnoszone argumenty o obciążeniu tego kredytu ryzykiem kursowym, niespodziewanie wypalił, jeżeli Polska będzie miała problemy z jego spłatą ze względu na dewaluację złotego, to nie będzie innego wyjścia, tylko wejść do strefy euro. Rząd Tuska zadłuży Polskę w ciągu 4 lat o przynajmniej 1,4 bln zł, czyli 2-krotnie więcej niż podczas 8 letnich rządów PiS, a wicepremier tego rządu bezczelnie i cynicznie na spotkaniu z młodzieżą, że jest błogosławiona, bo to ona odziedziczy dług narodowy i ci młodzi ludzie będą go spłacać, a później także ich dzieci, a pewnie i wnuki.   

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej