Wiele wskazuje na to, że na Ukrainę trafiły kluczowe z perspektywy bezpieczeństwa Polski pociski do systemu obrony przeciwlotniczej Patriot. Rząd Tuska miał odstąpić Ukrainie nie tylko pociski, ale także miejsce w kolejce po to niezwykle kosztowne i długotrwałe w produkcji uzbrojenie. Oznacza to, że Ukraińcy otrzymają te produkowane w USA pociski wcześniej niż Polska.
Bardzo znacząco nabiera wody usta w tej sprawie Kosiniak-Kamysz. Szef resortu obrony unika podania jakiejkolwiek jednoznacznej informacji w tej sprawie już od kwietnia.
Również teraz, kiedy emocje wokół tej sprawy sięgają zenitu, Kosiniak-Kamysz ograniczył się jedynie do poinformowania, że „zlecił odtajnienie donacji” na rzecz Ukrainy.
„Po konsultacji z premierem Donaldem Tuskiem zachowując odpowiedzialność wobec opinii publicznej, w zgodzie z przepisami prawa, zleciłem odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026.
Proces donacji sprzętu rozpoczął rząd Prawa i Sprawiedliwości z ministrem Mariuszem Błaszczakiem na czele.
O każdej donacji informowany jest prezydent – obecnie Karol Nawrocki, poprzednio Andrzej Duda.
Poleciłem także SKW zbadanie tego, kto intencjonalnie dążył do ujawnienia tajemnic państwowych. Działamy w warunkach wojny przy naszej granicy, każdorazowe działanie przeciw polskiej racji stanu naraża na szwank bezpieczeństwa Polek i Polaków - panie Błaszczak już raz Pan to zrobił. Za to będziemy rozliczać wszystkich, bez względu na imunitety.
We wszystkich swoich działaniach zawsze kieruje się interesem bezpieczeństwa Polek i Polaków” – napisał w mediach społecznościowych szef MON.
Po konsultacji z premierem @donaldtusk zachowując odpowiedzialność wobec opinii publicznej, w zgodzie z przepisami prawa, zleciłem odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026.
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) July 5, 2026
Proces donacji sprzętu rozpoczął rząd @pisorgpl z ministrem @mblaszczak na czele.…
