Kategoria

Lifestyle i obyczaje

Sekcja: Lifestyle i obyczaje

Terlikowska: Czy żyjemy w świecie pełnym gwałcicieli?

Rodzina

Terlikowska: Czy żyjemy w świecie pełnym gwałcicieli?

To pytanie jest zasadne. Dostępne są bowiem badania sprzed 10 lat przeprowadzone przez OBOP, z których wynika, że 30% kobiet doświadczyło przemocy seksualnej, a 3% zostało zgwałconych. Badania, na które powołują się organizacje feministyczne, pokazują zgoła co innego. Według raportu, na który powołują się feministki (nie wiadomo jakiego. Dane publikowane są na stronach "Codziennika Feministycznego, ale bez podania źródła), 87% kobiet doświadczyło jakiejś formy molestowania seksualnego. 62% brało udział w aktywności seksualnej, której nie chciało. Co piąta kobieta w Polsce ma za sobą doświadczenie gwałtu. Większość z nich została zgwałcona przez bliską sobie osobę: partnera (22%) lub byłego partnera (63%), w swoim własnym domu (55%). Prawie połowa respondentek ma za sobą wielokrotne doświadczenie gwałtu – 20% zostało zgwałconych więcej niż 10 razy. Czy na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat tak bardzo zbrutalizowane zostało społeczeństwo, że tak często mężczyźni uciekają się do gwałtu?

(fot. youtube.com)

Rodzina

Terlikowska: „Tęczowe rodziny” znów grają na emocjach

Na naszych oczach rozgrywa się wielka przemiana obyczajowa. Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, a także rodzina jako komórka społeczna złożona z matki, ojca i zrodzonych z ich związku dzieci, jest na celowniku. Środowiska LGBTQ już nie owijają w bawełnę. Wprost domagają się zrównania praw związków homoseksualnych ze związkami heteroseksualnymi. Coraz częściej i odważniej wysuwana jest też kwestia „prawa do posiadania i wychowywania dzieci” przez pary homoseksualne: „Instynkt rodzicielski nie jest w żadnej mierze zależny od naszej orientacji. Geje i lesbijki mają takie same potrzeby i prawo do posiadania dzieci jak osoby heteroseksualne” – mówił parę lat temu w „Rzeczpospolitej” Robert Biedroń. Metody osiągnięcia tego celu mogą być różne: adopcja, zapłodnienie in vitro, czy nawet oszukiwanie państwa, by pozyskać dzieci. Środowiska urabiające opinię publiczną mają licznych sojuszników w mediach głównego nurtu. To na ich łamach i z ich fal płynie opowieść o wyższości „homorodzin”

Terlikowski: Po pomoc do kościoła, a nie do kliniki

Rodzina

Terlikowski: Po pomoc do kościoła, a nie do kliniki

Badania LifeWay Research są ważnym sygnałem ostrzegawczym dla wierzących. Wynika z nich bowiem jednoznacznie, że… cztery na dziesięć kobiet, które popełniają aborcję w Stanach Zjednoczonych regularnie uczęszcza do kościoła lub zboru. A jednak po „pomoc” udają się nie tyle do własnej świątyni, ile do… kliniki aborcyjnej. Dlaczego? Bo jak same przyznają obawiają się, że zostaną potępione.

Terlikowska: Chroń swoje małżeństwo. Buduj mur

Rodzina

Terlikowska: Chroń swoje małżeństwo. Buduj mur

Nie mam wątpliwości. Małżeństwo musi otaczać mur, a wszelkie furtki, przez które mogłyby wkraczać pokusy, powinny być zamknięte na dziesięć spustów. I nie dlatego, że jesteśmy męczennikami i teraz będziemy wiedli nudne, cierpiętnicze życie, ale dlatego, że małżeństwo jest tym dobrem, które bardzo łatwo może zostać zniszczone. Lepiej więc nie dopuszczać do takich sytuacji, niż potem zmagać się z ich skutkami. A my jako ludzie jesteśmy po prostu słabi. Lepiej więc nie sprawdzać, czy będziemy odporni na wdzięki miłej koleżanki czy kolegi, bo jeszcze się okaże, że niekoniecznie.

Zły duch w rodzinie. Jakiej? KAŻDEJ!

Rodzina

Zły duch w rodzinie. Jakiej? KAŻDEJ!

Cenne nauczanie dla każdej rodziny. Żyjmy świadomie, żyjmy w świetle, nie dopuszczajmy sił „ciemnych” do siebie. Pamiętajmy, że obok nas są nadprzyrodzone siły dobra. Jak ujawnia się zło, zawsze obok nas ujawnia się dobro – to modlitwa jest tą siłą, która w sposób nadprzyrodzony jest mocą ratunkiem, radością …

Terlikowska: Roniąca kobieta potrzebuje wsparcia i empatii

Rodzina

Terlikowska: Roniąca kobieta potrzebuje wsparcia i empatii

Odział położniczy kojarzy się z życiem i radością. To tu dzieci są przyjmowane. Niejednej mamie czy niejednemu tacie na widok nowo narodzonego dziecka łza wzruszenia się wtedy zakręci w oku. Ale bywa, że oddział ten kojarzy się ze śmiercią, a łzy radości zastąpione zostają łzami bólu i rozpaczy. Poronienie, poród martwego dziecka, niezdolnego do życia lub obarczonego wadami letalnymi to także codzienność oddziałów położniczych. Innego podejścia i traktowania wymaga kobieta roniąca, innego – matka śmiertelnie chorego dziecka. Obie – nie ulega żadnej wątpliwości – potrzebują szczególnej uwagi, niezwykłej delikatności, szacunku i empatii. A także zrozumienia dla bólu i rozpaczy, które przeżywają. Bo oto stanęły w obliczu straty. Ich dziecko, na które czekały, nie żyje. I nie ma znaczenia czy to 8, 12 czy 38 tydzień ciąży. Na nic zdadzą się wątpliwe pocieszenia, które usłyszała niejedna roniąca kobieta, że to przecież nic takiego, że może lepiej niż gdyby miała urodzić chore dziecko, że to

Fot. willowspringseditions.com

Rodzina

Uwaga! Chińskie duchy mogą zaatakować Twoje dziecko!

Święto Wszystkich Świętych i wojujące z nim od lat laicko-pogańskie pseudoświęto Halloween już dawno za nami, ale to nie oznacza, że należy przestać mówić o czyhających na nas duchowych zagrożeniach z tym związanych. Tym bardziej jeśli dotyczą one dzieci.