Terlikowski: Małżonka twoja, jak płodny szczep winny!
Ale, żeby nie było, że ja się tu jedynie kobiet czepiam i własną żonę wyręczam to dodam także, że nie mam najmniejszych wątpliwości, że istota męskości też nie jest ani kariera, ani sport, ani cokolwiek innego, ale właśnie ojcostwo. Może się ono realizować na różne sposoby, także – w przypadku celibatariuszy czy osób samotnych lub dotkniętych krzyżem bezpłodności – duchowy, ale zawsze dorosły mężczyzna jest i ma być ojcem. Jeśli nim nie jest, jeśli nie chce nim być (podkreślam w wymiarze fizycznym i/lub duchowym) to oznacza, że nie dorósł do męskości, nie wyrósł z krótkich majteczek.