Kiedy Wendy Reid decydowała się na macierzyństwo zastępcze, była już mężatką. Jej mąż nie miał nic przeciwko. Za pośrednictwem strony internetowej z Wendy skontaktowała się para czterdziestolatków – Jane i Willam. Wendy została zapłodniona nasieniem Williama. Dostała 7000 funtów na pokrycie wszelkich wydatków związanych z ciążą.
Kiedy Wendy Reid urodziła dziewczynkę, kobieta nie chciała się z nią rozstawać. Niestety, umowa ją do tego obligowała. Kobieta widziała dziecko co tydzień, kiedy przywoziła mu pokarm odciągnięty z piersi. Niepokoił ją fakt, że rodzice źle się nią opiekowali. Dziecko sprawiało wrażenie głodnego i zaniedbanego. Ostatecznie Wendy nie podpisała dokumentów adopcyjnych. Dodatkowo okazało się, że para podająca się za bezdzietną, ma już troje dzieci, a Jane była zdrową kobietą. Ostatecznie para nie została rodzicami małej Emily.
Wendy chciała zostawić Emily u siebie, jednak pracownicy socjalni nie wyrazili na to zgody. Ich zdaniem Wendy po urodzeniu dziecka nie wykazywała emocjonalnego zaangażowania. Dodatkowo z powodu noworodka zaniedbała swoją 12-letnią córkę.
Dziecko, które urodziła Wendy, trafiło do nieznanej rodziny. Dopiero jak skończy ono 18. rok życia będzie mogło poznać prawdę o swojej biologicznej matce: „ Mam kilka nieupranych ubranek Emily. Kiedy je przytulam, czuję jej zapach. Jedyne co mnie pociesza, to fakt, ze Emily trafiła do rodziny, która ją pokocha. Żyję nadzieją, że za 18 lat ją zobaczę. Nie ma dnia, żebym o niej nie myślała”.
MT/bioedge.org
