Apel do ludzi medów III RP
Słowa tego apelu kieruję do ludzi mediów III Rzeczpospolitej - niezależnie od ich światopoglądu, poglądów politycznych, aktualnych czy byłych miejsc pracy.
Kategoria
Sekcja: Lifestyle i obyczaje
Słowa tego apelu kieruję do ludzi mediów III Rzeczpospolitej - niezależnie od ich światopoglądu, poglądów politycznych, aktualnych czy byłych miejsc pracy.
Wywiad z córką Michaliny Wisłockiej – Krystyną Bielewicz – mrozi krew w żyłach normalnym ludziom. Pokazuje on bowiem, że osoba, którą nadal traktuje się jako nauczycielkę zdrowego życia seksualnego, była emocjonalnie niedojrzała, nie potrafiła kochać swoich dzieci, a kilkoro z nich zabiła. - W ogóle nie pamiętam z dzieciństwa dobrych rzeczy – zaczyna pani Bielewicz. A później jest już tylko gorzej. Dowiadujemy się o tym, że zarejstrowane jako bliźniaki dzieci (ona i jej brat) miały różne matki, bowiem tatuś miał ogromne potrzeby seksualne, a mama (czyli właśnie Michalina) na seks z nim nie miała ochoty. A żeby on nie był sfrustrowany to podsunęła mu najlepszą przyjaciółkę, z którą razem zamieszkali. Dwie kobiety mu jednak nie wystarczały, więc wciąż podrywał kolejne. - Pamiętam, że ojciec zawsze był z jakąś panią. Te panie się do niego tuliły, a dla mnie były słodkie i kochane. Przez serce dziecka chciały dotrzeć do serca taty. Mój ojciec podrywał wszystko, co się rusza. Wszystkie kobi
Aborcja jest czymś tragicznym - jest zabiciem człowieka w okresie prenatalnym. Niewielu ludzi jest świadomych faktu, że zabijanie dziecka w aborcji dokonuje się bez jego znieczulenia.
Meriam Ibrahim została skazana na karę śmierci za akt apostazji. Będąc w więzieniu urodziła córkę. Niestety, władze więzienia w Chartumie, muzułmanie odmówili zdjęcia łańcuchów z nóg Meriam, która tak skuta musiała urodzić swoje maleństwo. Okazało się, że przez to poród był bardzo skomplikowany i przyczynił się do tego, że córka Meriam urodziła się niepełnosprawna.
„Nieprzyjaciółka bezpłodnych par i afrykańskich dziewczynek”, kontynuatorka „anachronicznej i uprzedmiotowiającej polityki polskiego papieża”, wskutek której „z powodu HIV/AIDS co roku umiera w Afryce ok. miliona ludzi, którzy zgudnie z zaleceniami Kościoła katolickiego nie stosują prezerwatyw”. „Wróg ateistów i innowierców”, „przyjaciółka Radia Maryja”, wróg tych „którzy lubią seks”, ta która apeluje do lekarzy, aby łamali Przyrzeczenie Lekarskie – to tylko najlżejsze z epitetów, które padają pod adresem tej drobnej staruszki, leżącej od tygodni w szpitalu, do którego trafiła z powodu poparzenia. Ale lewacy wiedzą dobrze, że mają się czego bać, a Półtawska będzie ich straszyć i po śmierci.
Jednym z istotnych moralnych problemów związanych z heterogenicznym (to znaczy materiałem genetycznym, który nie pochodzi od rodziców społecznych) in vitro jest fakt, że w istocie rodzi on rodzicielstwo pozorne, nie związane z biologią, a jednocześnie udające biologiczne. Nie ma ono nic wspólnego z adopcją, która jest przyjęciem jako swoje, dziecka biologicznie innych rodziców, a które jest aktem otwartym. W tym przypadku mamy do czynienia z działaniem zupełnie innym, które pozorując rodzicielstwo biologiczne w istocie pozbawia dzieci i samych opiekunów prawdziwego rodzicielstwa, a także otwartości, szczerości i wielkoduszności jaką niesie ze sobą adopcja. A jakby tego było mało tego typu in vitro głęboko krzywdzi dzieci.
Fronda: Kim jest Raymond Ibrahim? Naukowcem? Pisarzem? Aktywistą? Jaką ma misję i co stanowi jego cel?
Odpowiedzi nie są zaś wcale tak milusie, jak chciałyby tego media. Papież niezwykle mocno ocenia odrzucenie płodności przez chrześcijańskie małżeństwa. I tylko część winy zrzuca na kryzys, a o wiele większą odpowiedzialność zrzuca na postawę życiową Europejczyków. - W pewnej mierze jest to związane z kryzysem gospodarczym. Jest też jednak zapaść kulturowa, egoizm i hedonizm - mówił papież w wywiadzie.
Autorki tekstów w prestiżowym czasopiśmie przekonują, że trzeba przestać wzmacniać przekonanie, że rodzicielstwo genetyczne jest najlepszym rodzajem rodzicielstwa. Opinia publiczna musi zrozumieć, że tradycyjne koncepcje rodzicielstwa są przestarzałe.
Wojsko ukraińskie nie może dłużej czekać, powinno za wszelką cenę spacyfikować ludzi Putina, którzy destabilizują Donieck. Wczoraj, bojówkarze Putina zaatakowali jedną z baz wojskowych przy użyciu granatników i moździerzy. Porwali 6 żołnierzy i przejęli broń oraz samochody. Ministerstwo Obrony podkreśla, że liczba bojówkarzy była o wiele większa niż wojskowych.
Wg danych z NFZ w Rzeszowie , które otrzymała Fundacja Pro-prawo do życia, szpital powiatowy im. E.Biernackiego w Mielcu dokonał: 31 aborcji (2008r.), 38 aborcji (2009r.) , 56 aborcji (2010r.) i 1 aborcję w tym roku . Organizując pikietę w Mielcu chcieliśmy poinformować mieszkańców tego miasta o tym bulwersującym fakcie i zaapelować do lekarzy o nawrócenie.
Lekarze, którzy ją podpisali stali się obiektem nagonki w wykonaniu lewicowych mediów i polityków. W deklaracji - uznając Boże prawo - pracownicy służby zdrowia wyrazili swój sprzeciw m.in. wobec aborcji, in vitro czy eutanazji. Szczególną ofiarą nagonki stał się uczciwy ginekolog prof. Bogdan Chazan.
Jak wynika z badań zamówionych przez Fundację Dzieci Niczyje, a przedstawionych przez „Rzeczpospolitą” niemal połowa ojców (47 procent) przynajmniej raz w życiu dało klapsa swojemu dziecku, co trzeci z nich przyznaje, że uderzył je ręką. Pozostali dopuszczają wymierzenie dziecku klapsa, a nawet zdarza im się sprawić mu lanie. 48 procent uznaje, że kary cielesne w żadnym wypadku nie powinny być stosowane. 44 proc. ojców twierdzi też, że choć generalnie nie popierają bicia, to jednak są sytuacje, w których stosowanie klapsów jest usprawiedliwione.
Po pięciu latach wspólnego życia Sławomir Sierakowski pożegnał się ze swoją konkubiną (tak bowiem w języku polskim nazywamy partnerki życiowe) wzruszającym tekstem o tym, że jest jej wdzięczny za niewidzialną pracę, za to, że towarzyszyła mu w jego życiu. „Bohaterka tego tekstu to osoba nieśmiała i skromna, więc o jej wybitnych zdolnościach intelektualnych, niezawodnym kompasie moralnym i wysokiej wrażliwości estetycznej mogli przekonać się tylko bardzo nieliczni i tylko prywatnie. To jest jeden powód jej dotychczasowej anonimowości – mniejszy. Większy jest taki, że będąc partnerką życiową szefa Krytyki Politycznej, została obsadzona właśnie w takiej roli. Stała się osobą niewidzialną, kimś funkcjonującym w szarej strefie, prywatnie obsługując publicznego” - napisał. I dodał: „Jej funkcja pozostawała niezdefiniowana, o jej pracy mało kto wie i nigdy w szczegółach się nie dowie. Nie można tego wpisać do żadnego CV, nikomu o tym opowiedzieć. Nie jest częścią żadnej historii, nie jest tyt
Rok temu w Stanach Zjednoczonych niezwykle mocne wrażenie wywarł film, w którym młoda kobieta opowiada o tym, jak przyjęła dziecko, które lekarze, a niekiedy nawet ludzie nazywają „monstrum”, ale które ona – tak zwyczajnie po macierzyńsku kocha. Zaprezentował go wówczas również portal Fronda.pl.