Terlikowski: Ruch Wyposzczonych Nastolatków? Nie! To groźny proces niszczenia cywilizacji
Ustawę o uzgadnianiu płci można by zbyć takim właśnie żartem, uznać, że jest ona kolejnym, kretyńskim pomysłem Palikota i jego brygady. Tak jednak nie jest. Pomysł, by każdy mógł sobie określić samodzielnie (ewentualnie przy współpracy psychologa), jakiej jest płci, i by nie były przy tym potrzebne jakiekolwiek operacje, jest już na stałe wprowadzony w obieg publiczny. Zasady Yogyakarty, na które powołują się lobbyści LGTB od dawna domagają się, by o tożsamości płciowej decydowała wola, a nie geny, wygląd czy cokolwiek innego. Każdy ma być tym, kim chce, a jak inni tego nie uznają to pod sąd z nimi. Projekt Ruchu Palikota, a także ciąganie po sądach ludzi, którzy nie godzą się na używanie kłamliwego języka, tylko wpisują się w ten projekt zniszczenia męskości i kobiecości, a także ufundowanej na nich rodziny.