Kategoria

Lifestyle i obyczaje

Sekcja: Lifestyle i obyczaje

Terlikowski: „Kobiety domowe”, czyli zapewne nieświadoma pogarda dla wyborów kobiet

Rodzina

Terlikowski: „Kobiety domowe”, czyli zapewne nieświadoma pogarda dla wyborów kobiet

A na poważnie to najbardziej rozbawił i zmartwił mnie właśnie wpis Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz. Rozbawił, bo pani minister broni podmiotowości mojej żony i uznaje jej prawo do takiego wyboru, a nawet deklaruje, że poczuła do mnie, dzięki żonie sympatię,, a zmartwił, bo już w samym tytule tekstu znajduje się dowód na – być może nawet nie uświadamianą – pogardę, jaką polityk odczuwa dla kobiet, które nie wybrały kariery zawodowej, ale pracę w domu. Panie takie określone zostały mianem „kobiet domowych”, i trudno nie dostrzec, że specjalnie sympatycznym to sformułowanie nie jest.

Terlikowski: Ważna lekcja o pogardzie feministek

Rodzina

Terlikowski: Ważna lekcja o pogardzie feministek

Zacznę od kilku słów wyjaśnień. Wiedziałem o wywiadzie, akceptowałem go i razem go autoryzowaliśmy. Nie widziałem powodu, by wykreślać zdania, które pokazują, że – jak niemal każdy mężczyzna i niemal każda kobieta – mam wady, i nie zawsze dorastam do roli męża i ojca. Nie sądzę też, by należało wykreślać z wywiadu (który siłą rzeczy jest wycinkiem rzeczywistości) fragmenty o frustracji. Tak macierzyństwo, podobnie jak i ojcostwo bywa czasem frustrujące, rodzi zmęczenie i chęć odpoczynku. I dotyczy to także (rozumiem, że pani Agnieszka Kublik czy Anna Czerwińska nigdy takich uczuć nie doświadczyły) mojej żony, która zupełnie szczerze o tym powiedziała. Jeśli zaś zdecydowaliśmy się na rozmowę z „Gazetą Wyborczą”, to dlatego, że uznaliśmy, że warto opowiedzieć o innym życiu także jej czytelnikom, wśród których są przecież bardzo różni ludzie. A opowieść miała być o naszym – staramy się, by chrześcijańskim – życiu takim, jakie ono jest, a nie o słodkim jego obrazku. I dostaliśmy (a przede

fot. Wikipedia

Rodzina

Babcie chcą być mamusiami? In vitro też dla nich, bo przecież one też mają prawo do dziecka

Jeszcze kilka miesięcy temu American Society for Reproductive Medicine jasno stwierdzało, że ryzyko zapłodnienia pozaustrojowego dla dziecka w przypadku, gdy matka ma powyżej 50 lat jest zbyt wysokie. Teraz jednak, w nowych standardach etycznych, zapis ten wykreślono, a zamiast niego znalazło się sformułowanie, że wiek 50-54 lata nie jest tak znaczącą daną, by uznawać, że zapłodnienie in vitro komórkami jajowymi od dawczyń jest moralnie nieakceptowalne.

fot. Wikimedia

Rodzina

"Nienarodzone dziecko uratowało mi życie"

W 20. tygodniu ciąży Jane dowiedziała się, że ma guza macicy. U 28-letniej kobiety pojawiło się krwawienie. Gdyby nie ciąża, pewnie by je zbagatelizowała. Martwiła się jednak, że coś może zagrażać dziecku i poszła na badania.

Paryż i Warszawa, wspólna sprawa

Rodzina

Paryż i Warszawa, wspólna sprawa

W styczniu br. ulicami Paryża przeszło ponad 800 tys. osób wyrażając swój sprzeciw wobec "małżeństwom dla wszystkich". Niestety głos francuskiego społeczeństwa został zbagatelizowany przez rząd. Dlatego w najbliższą niedzielę Francuzi znów wyjdą na ulice Paryża. Takie manifestacje i pikiety odbędą się także pod ambasadami Republiki Francuskiej w Moskwie, Rzymie, Jerozolimie i Waszyngtonie, a ponadto w Monachium, Frankfurcie i Dubaju. Ich organizatorami są Francuzi, oddaleni od ojczyzny, ale zaniepokojeni tym co dzieje się w ich kraju. – Działamy na rzecz dobra społeczeństwa francuskiego, a w szczególności jego dzieci – napisali w liście do ambasadora Pierre’a Buhler.

Terlikowski: Tylko totalitarne państwo niszczy rodzinę

Rodzina

Terlikowski: Tylko totalitarne państwo niszczy rodzinę

Wczorajszy program „Bliżej” był tego niezwykle wymownym potwierdzeniem. Urzędnik ministerstwa sprawiedliwości i równocześnie sędzia, a także pani mecenas, doradca rzecznika praw dziecka jasno formułowali przekaz, że za klapsa czy uznawanie go za normalną metodę wychowawczą państwo może karać rodziców, a tym, którzy nie podporządkują odbierać dzieci. Ma to być dowód na nowoczesność i europejskość.

Fot. Wikimedia

Rodzina

Walka o życie dzieci niepełnosprawnych trwa!

To właśnie dziś na ręce marszałek Sejmu Ewy Kopacz złożony został wniosek o rejestrację Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop aborcji”, którego celem jest usunięcie z polskiego prawa przyzwolenia na zabijanie chorych dzieci. Obecnie marszałek ma 2 tygodnie na rejestrację komitetu. A po rejestracji rusza akcja zbierania podpisów pod projektem. I każdy może dołożyć swoją niewielką cegiełkę, by ratować życie dzieci.

Terlikowski: Tulipan to zachęta do dalszej pracy

Rodzina

Terlikowski: Tulipan to zachęta do dalszej pracy

Ta nagroda jest dla mnie szczególnie ważna, bo moje zaangażowanie społeczne i dziennikarskie wyrasta bowiem – w znaczącym stopniu – z pasji obrony życia. Tysiące stron, które zapisałem (w formie felietonów, artykułów, a książek bieotycznych, reporterskich czy wreszcie powieści), godziny programów, które nagrałem, i wreszcie tysiące kilometrów, jakie przebyłem w drodze na rozmaite spotkania w kraju i poza jego granicami służyć miały temu jednemu celowi: walce o życie, o to, by doprowadzić – przynajmniej u nas w Polsce – do całkowitego zakazu aborcji, i by uświadamiać, jakie zło kryje się w eutanazji, in vitro czy antykoncepcji.

1500 dzieci zabijanych jest w Chinach, co godzinę

Rodzina

1500 dzieci zabijanych jest w Chinach, co godzinę

Te dane pokazują skalę aborcyjnego mordu w jednym tylko kraju. Od 1971 roku, kiedy w Chinach wprowadzono politykę jednego dziecka zamordowano tam 330 milionów osób (dla porównania cała druga wojna światowa pochłonęła ponad 70 milionów ofiar, a Holokaust – w zależności od opinii historyka – od półtora miliona do maksymalnie sześciu). Rocznie zatem w wyniku eksterminacyjnej polityki władz chińskich ginie tam 13 milionów dzieci, a co godzinę 1500 najsłabszych osób. W wyniku prowadzonej przez władze chińskie polityki wysterylizowano też – często przymusowo – 200 milionów mężczyzn i kobiet

Zdrada jest cool, czyli moralność naszych elit

Rodzina

Zdrada jest cool, czyli moralność naszych elit

W programie „20m² Łukasza” Krystyna Kofta oznajmiła, że zdradzała męża (teraz nieco się mityguje, ale w programie zdanie takie padło). – No pewnie, przecież każdy zdradza – powiedziała pisarka. A gdy w internecie zawrzało, pisarka zaczęła wyjaśniać, że był to jej protest przeciwko, a jakże, hipokryzji. - W Polsce każdy prawie powie, że zdrada jest "be", a prawda jest taka, że wszyscy zdradzają, aż się kurzy. Ja swoimi słowami zaprotestowałam przeciw tej hipokryzji – mówi pisarka. A dalej wyjaśniała: „Powiedziałam o zdradzie, bo nie zgadzam się na hipokryzję, którą w naszym kraju spotykamy na każdym kroku. Takie wypowiedzi jak moja są najgłośniej krytykowanie przez osoby, które same mają nieczyste sumienia”.

Lewica nie chce pomagać homoseksualistom spoza lobby gejowskiego

Rodzina

Lewica nie chce pomagać homoseksualistom spoza lobby gejowskiego

Prof. Krystyna Pawłowicz powiedziała ostatnio, że po debacie sejmowej na temat związków partnerskich zgłosili się do niej przedstawiciele Stowarzyszenia POMOC 2002 z Radomia, które pomaga osobom homoseksualnym w wychodzeniu z tej skłonności, by opowiedzieć o dramatach, jakie często dotykają takie osoby. I właśnie zainspirowana tymi problemami posłanka zadała minsitrowi zdrowia proste pytanie o to, czy jego resort pomaga jakoś takim osobom i czy wspiera terapie osób homoseksualnych.

Terlikowski: Drodzy urzędnicy, łapy precz od cudzych dzieci

Rodzina

Terlikowski: Drodzy urzędnicy, łapy precz od cudzych dzieci

Sytuacja, w której trójka dzieci zabierana jest rodzicom, bo „ekspertom” z poradni psychologicznej nie odpowiada światopogląd rodziców jest kuriozalna. Tak jak kuriozalną jest sytuacja, w której argumentem za taką decyzją jest zgoda na kary cielesne, jaką rodzice wyrażają. Szokujące jest również, że rzekomi „eksperci” zamiast pracować z rodziną (która przypomnijmy sama zgłosiła się do poradni) decydują się na porwanie dzieci. Ale... - i to trzeba powiedzieć zupełnie wprost – takie są skutki uznania, że państwo ma dyktować rodzicom, jakie metody wychowawcze mogą stosować.

Śmierć dobrem powszechnym

Rodzina

Śmierć dobrem powszechnym

Krótko mówiąc będzie żyć pełnią życia jak miliardy ludzi przed nim i, miejmy nadzieję, kolejne miliardy po nim. I to właśnie dlatego ludzki płód jest celem ich agresji, właśnie dlatego chcą go pozbawić życia zanim dla każdego będzie widoczne, że to człowiek. I że nigdy nie był nikim ani niczym innym. Zwolennicy aborcji tak naprawdę nienawidzą ludzi, nienawidzą radości życia i tę swoją nienawiść próbują zamaskować wyimaginowanym prawem kobiet do decydowania o własnym ciele, o własnej rozrodczości jednak ich prawdziwym celem jest zniszczenie w tych kobietach tego co najpiękniejsze, zrobienie z nich zimnych, pozbawionych empatii stworzeń kierujących się wyłącznie własnym egoizmem.

Śmiercionośny seks gejowski

Rodzina

Śmiercionośny seks gejowski

I niestety nie chodzi tylko o zagranicę, ale także o Polskę. Gdy kilka lat temu przygotowywałem książkę na temat homoseksualizmu, rozmawiałem z wieloma lekarzami. I każdy z nich przyznawał, że homoseksualizm, a konkretniej akty homoseksualne są niebezpieczne dla zdrowia. Ale gdy prosiłem o rozmowę pod nazwiskiem każdy odmawiał tłumacząc, że ma jeszcze trochę rzeczy do zrobienie w nauce, i nie zamierza wystawiać się na odstrzał. W swojej pracy skorzystałem więc z badań zagranicznych, prowadzonych głównie przez lekarzy, którzy i tak z mainstreamu naukowego zostali wykluczeni, i którzy naprawdę troszczą się o gejów. Część z wyników pochodzi także od badaczy gejowskich, którym dla odmiany wolno więcej, bo im homofobii, nikt nie zarzuci. I trzeba powiedzieć, że wnioski, do jakich oni dochodzą są wstrząsające.