Śmiercionośny seks gejowski - zdjęcie
05.03.13, 09:10

Śmiercionośny seks gejowski

102

I niestety nie chodzi tylko o zagranicę, ale także o Polskę. Gdy kilka lat temu przygotowywałem książkę na temat homoseksualizmu, rozmawiałem z wieloma lekarzami. I każdy z nich przyznawał, że homoseksualizm, a konkretniej akty homoseksualne są niebezpieczne dla zdrowia. Ale gdy prosiłem o rozmowę pod nazwiskiem każdy odmawiał tłumacząc, że ma jeszcze trochę rzeczy do zrobienie w nauce, i nie zamierza wystawiać się na odstrzał. W swojej pracy skorzystałem więc z badań zagranicznych, prowadzonych głównie przez lekarzy, którzy i tak z mainstreamu naukowego zostali wykluczeni, i którzy naprawdę troszczą się o gejów. Część z wyników pochodzi także od badaczy gejowskich, którym dla odmiany wolno więcej, bo im homofobii, nikt nie zarzuci. I trzeba powiedzieć, że wnioski, do jakich oni dochodzą są wstrząsające.

 

Niebezpieczny seks homoseksualny

 

Zacznijmy od tego, że o tym, że akt homoseksualny jest niebezpieczny dla zdrowia podejmujących go osób, piszą działacze gejowscy zupełnie otwarcie. „Seks to przyprawa, która dodaje życiu smaku. Jak wiele dobrych rzeczy, bywa jednak niezdrowy. Jeśli nie żyjesz w celibacie, możesz złapać którąś z chorób przenoszonych drogą płciową (…) Trudno byłoby znaleźć seksualnie aktywnego geja, który nigdy nie miał problemu zdrowotnego tego rodzaju”1 – podkreślają gejowscy propagandyści Charles Silverstein i Felice Picano w legendarnej w pewnych środowiskach „Radości seksu gejowskiego”. Amerykańskie Gay and Lesbianb Medical Association w swoich ulotkach także stawia sprawę wprost. Każdy homoseksualista powinien – zdaniem autorów – porozmawiać ze swoim lekarzem o: HIV/AIDS (…) depresji, chorobach wirusowych, chorobach wenerycznych, raku odbytu, a także tendencjach samobójczych2. Każda z tych chorób grozi bowiem homoseksualistom i to w stopniu nieporównywalnie większym niż to ma miejsce w przypadku heteroseksualistów. A powody są oczywiste: pierwszym z nich jest nieprzystosowanie ludzkiego organizmu do aktów (i to każdego rodzaju) homoseksualnych, drugim ogromna „swoboda seksualna” środowisk homoseksualnych.

Organizm człowieka jest przystosowany do stosunków seksualnych między kobietą a mężczyzną (dodajmy, że w zasadzie do seksu między jedną kobietą a jednym mężczyzną). Organy płciowe kobiety są tak zbudowane, by mogły swobodnie przyjmować organy męskie, i by z połączenia tego rodziło się nowe życie. Seks między kobietą a mężczyzną jest zatem czymś całkowicie naturalnym, a nawet – w procesie społecznym – koniecznym dla rozrodu. Nie da się tego jednak powiedzieć o seksie między dwoma mężczyznami czy (w mniejszym stopniu) dwoma kobietami. W tym przypadku ludzkie narządy używane są niezgodnie z ich przeznaczeniem3, a to oznacza, że łatwo mogą zostać one uszkodzone. „Mężczyzna uprawiający seks z innym mężczyzną wystawia się na większe ryzyko zdrowotne niż mężczyzna uprawiający seks z kobietą (…) także z powodu samej natury seksu homoseksualnego”4 – podkreśla amerykański lekarz John R. Diggs, zastrzegając, że nie chodzi mu tylko o seks analny, ale również oralno-analny, czy inne rodzaje erotyzmu homoseksualnego.

Najlepiej tę szkodliwość seksu homoseksualnego widać w przypadku najczęstsze jego formy, czyli seksu analnego. „Stosunek analny jest sine qua non seksu dla większości homoseksualnych mężczyzn. Jednak ludzka fizjologia sprawia, że jest całkowicie jasne, że ludzkie ciało nie jest przystosowane do podejmowania takiej aktywności. Odbyt jest całkowicie różny od waginy jeśli chodzi o możliwość przyjmowania w siebie penisa. Wagina zawiera w sobie naturalne lubrykanty, które są jeszcze wspierane przez mięśnie” – wskazuje Diggs, zwracając także uwagę na fakt, że budowa pochwy sprawia, że jest ona naturalnie przystosowana do ruchów penisa, ale także zabezpieczona przed skutkami immunologicznymi wprowadzenie do organizmu kobiety materiału genetycznego mężczyzny5. Tego wszystkiego nie da się powiedzieć o odbycie, który zbudowany jest jak wyjście z organizmu, a nie wejście do niego. Ogromne znaczenia dla kwestii zdrowotnych ma również to, że odbyt jest końcem układu trawiennego, i znajdują się w nim – w zasadzie zawsze – resztki odchodów, które mogą wnikać do męskiego układu pokarmowego czy do rozrodczego, podczas stosunków analnych czy oralno-analnych. Wszystko to ma dramatyczne skutki dla zdrowia mężczyzn uprawiających seks ze sobą6.

Podstawowym efektem zdrowotnym jest zaś większa, niż w przypadku osób heteroseksualnych, podatność mężczyzn uprawiający seks z mężczyznami na rozmaite infekcje bakteryjne i wirusowe, a także na HIV/AIDS, choroby przenoszone drogą płciową, a nawet raka. Lista chorób, na które o wiele częściej zapadają homoseksualiści niż normalni mężczyźni jest bardzo długa. Na wywoływanego przez wirusy HPV (przenoszone drogą płciową7) raka odbytu homoseksualiści zapadają dziesięciokrotnie częściej niż heteroseksualiści8. Syfilis, choć występuje także wśród heteroseksualistów, o wiele częstszy jest wśród mężczyzn uprawiających seks homoseksualny. „Około 60 procent przypadków syfilisu w minionym roku [chodzi o rok 2007 – dopisek mój] dotyczyły mężczyzn uprawiających seks z mężczyznami”9 – ostrzegało amerykańskie Center on Disease Control (CDC) land Prevention’s. Z badań przeprowadzonych w Waszyngtonie wynikało, że aż 81 procent chorych na syfilis to homoseksualiści10. O wiele podatniejsi są homoseksualiści także na wirusowe zapalenie wątroby typu B (które określa się niekiedy wręcz „gejowskim zapaleniem wątroby”11). CDC podawało w roku 1988, że aż 21 procent przypadków wirusowego zapalenia wątroby typu B12 zostało przeniesionych drogą seksu homoseksualnego (dla porównania drogą seksu heteroseksualnego zaraziło się 18 procent chorych, co biorąc pod uwagę różnice w liczbie homo i heteroseksualistów, pokazuje ogromne niebezpieczeństwo dla homoseksualistów zarażenia się tą ciężką chorobą13. Homoseksualiści o wiele częściej niż heteroseksualiści zarażają się również wirusowym zapaleniem wątroby typu A (o wiele łagodniejszym w skutkach niż omawiane powyżej zapalenie wątroby typu B). W Nowym Jorku w roku 1991 78 procent zarażonych tą chorobą deklarowało, że jest homo lub biseksualistami14. Osoby uprawiające seks homoseksualne dopadają także choroby, których normalnie nie kojarzy się z seksualnością, choćby salmonella, czy pasożyty układu pokarmowego (na przykład ameba i lamblia)15. Wirus HHV-8 (czyli wirus mięsaka Kaposiego) w Stanach Zjednoczonych wykrywany jest niemal wyłącznie wśród homoseksualistów16. A w połączeniu z wirusem HIV (a niekiedy i bez niego) wywołuje on jedną z form mięsaków Kaposiego (w latach 90 występowała u 10-15 procent homoseksualnych mężczyzn17), chorobę Castelmana czy pierwotnego chłoniaka wysiękowego.

 

Rozpusta wpisana w homoseksualizm

 

Zwiększone ryzyko zachorowań na rozmaite (także te przenoszone drogą płciową choroby) jest wśród homoseksualistów związane także z przyzwoleniem (by nie powiedzieć wprost promowaniem) niewierności i rozpusty. Autorzy poradników gejowskich wprost stwierdzają, że „długotrwała monogamia” w związkach gejowskich występuje „nieczęsto”, a okresy wierności przeplatane są okresami „otwarcia”18. Co to oznacza w praktyce najlepiej pokazują badania statystyczne. Otóż wynika z nich całkowicie jednoznacznie, że przed wybuchem pandemii AIDS (czyli w roku 1978) 75 procent białych, amerykańskich homoseksualistów miało ponad 100 partnerów seksualnych w czasie swojego życia. 15 procent z nich deklarowało, że liczba osób, z którymi współżyli seksualnie mieściła się pomiędzy 100 a 249; 17 procent mówiło o poniżej 500 partnerów seksualnych, 15 procent o liczbie partnerów dochodzącej do tysiąca, a prawie 28 procent o przekraczającej tysiąc osób19. Po wybuchu pandemii liczby te nieco (ale tylko nieco) spadły, i to raczej nie wśród aktywnych członków grup gejowskich. Tacy działacze, jak pokazują wyniki badań z roku 2000 z Australii, deklarują, że w ciągu sześciu miesięcy poprzedzających badania, mieli o ponad 50 partnerów więcej, niż mężczyźni homoseksualni nie związani z grupami gejowskimi20. To zaś oznacza, że „przyjęcie tożsamości gejowskiej może tworzyć większą presję na jej członka, by był swobodny seksualnie”21 – podkreśla dr Diggs.

Podobna „swoboda seksualna” charakteryzuje również środowiska lesbijskie. Aż 93 procent z lesbijek deklaruje, że uprawiało seks nie tylko z kobietami, ale również z mężczyznami. I nie chodzi tu o jednostkowe przypadki, ale o systematyczne współżycie z wieloma mężczyznami, także z takimi, których określa się jako należących do grup ryzyka. Z badań jednoznacznie wynika, że lesbijki mają – statystycznie w czasie całego swojego życia – dwukrotnie więcej męskich partnerów seksualnych, niż kobiety heteroseksualne, a także że podejmują one prawie pięciokrotnie częściej niż zwyczajne kobiety seks z mężczyznami chorymi na AIDS, uzależnionymi od alkoholu lub narkotyków. A to sprawia, że kobiety takie o wiele częściej cierpią na „rozmaite zakażenia bakteryjne, wirusowe zapalenie wątroby typu B i C, kompulsywne palenie tytoniu, alkoholizm i narkomanię”22. Częściej niż w przypadku kobiet heteroseksualnych decydują się one także na prostytucję.

Rozpusta wpisana jest niejako w naturę tendencji homoseksualnej. „Homoseksualnego niepokoju nie da się uciszyć, tym bardziej przez posiadanie jednego partnera, gdyż osoby te są napędzane niemożliwą do nasycenia tęsknotą za nieosiągalną wymarzoną postacią. Zasadniczo homoseksualista jest stęsknionym, niezaspokojonym dzieckiem. Termin neurotyczny dobrze opisuje takie związki. Sugeruje egocentryczność takiej relacji. Dążanie do skupienia na sobie czyjejś uwagi, nie kochanie (…) Partner jest dla drugiego ważny dopóty, dopóki zaspokaja jego potrzeby”23 – przekonuje psycholog prof. Van den Aardweg. A w innej swojej pracy uzupełnia: „„Romans czy związek homoseksualny nie może również dać satysfakcji, ani szczęścia innego niż krótkotrwały kop emocjonalny. Idealna osoba niosąca ciepło istnieje wyłącznie w nienasyconej fantazji cierpiącego na kompleks i dlatego nie można jej nigdy znaleźć”24. Neurotyczne poczucie niższości i poszukiwanie męskiego ciepła ma co gorsza charakter kompulsywny, obsesyjny. „Impulsy homoseksualne naprawdę mają w sobie coś, od czego nie można się oderwać, w czym przypominają inne zaburzenia nerwicowe jak fobie, obsesyjne niepokoje i nerwice natręctw. Nie dają cierpiącemu wytchnienia. Siłą napędową tego przywiązania jest niezaspokojenie, będące integralną częścią dolegliwości związanej z poczuciem niższości. Powoduje ono nienasyconą tęsknotę, ponieważ ten sam problem wciąż powraca”25 – wskazuje van den Aardweg. I wciąż pojawiają się nowe próby zaspokojenia tej tęsknoty, co wiąże się z poszukiwaniem wciąż nowych kochanków czy partnerów, z którymi można sobie ułożyć życie.

Aktywiści gejowscy wcale zresztą nie ukrywają takiego charakteru ich związków. Opisując związki osób tej samej płci Silverstein i Picano otwarcie przyznają, że kłótnie, spory o wierność, skoki w bok (byle akceptowalne) są w homoseksualnych związkach raczej normą, niż wyjątkiem i sugerują, by się z tym pogodzić26. A ich radę potwierdzają w zasadzie wszystkie wyniki badań. Holenderscy naukowcy, którzy przebadali homoseksualistów żyjących w związkach partnerskich ze zdziwieniem odkryli, że pozostający w stałym związku homoseksualista ma średnio ośmiu partnerów rocznie27. Do podobnych wniosków dochodzą także badacze przychylni związkom gejowskim. I tak David P. McWhirter oraz Andrew M. Mattison w opracowaniu „The Male Couple” wskazują zaś, że spośród 156 przebadanych przez nich par tylko w siedmiu zachowano w ciągu ostatnich pięciu lat wierność28. Wyniki te można w pełni docenić dopiero, gdy uświadomimy sobie, że z amerykanskich badań wynika jednoznacznie, że w związkach heteroseksualnych wiernośc pozostaje nie tylko jedną z najmocniej deklarowanych wartości, ale także – w większości przypadków – jest ona zachowywana. Z badań na reprezentatywnej grupie 884 mężczyzn i 1288 kobiet, opublikowanych w Journal of Sex Research, wynika, że 77 procent żonatych mężczyzn i 88 procent zamężnych kobiet dochowało wierność małżonkowi od momentu ślubu29. A dane te znajdują potwierdzenie także w innych statystykach30.

Twarde dane całkowicie jednoznacznie wskazują, że – zupełnie inaczej niż w związkach małżeńskich (czy nawet heteroseksualnych konkubinatach) – dla homoseksualistów wierność czy monogamia nie stanowią wartości31 (a dokładniej nie są to wartości realizowalne w tego rodzaju związkach). I nie wynika to wcale z braku akceptacji ich związków przez społeczeństwo, bowiem jak pokazuje przykład Holandii czy Szwecji, gdzie związki osób tej samej płci otrzymały już uprawnienia małżeństw, wcale nie wydłużył się tam czas trwania związków osób tej samej płci, i nie spadła ilość partnerów wśród homoseksualistów. Te wnioski nie prowadzą jednak badaczy do – wydawałoby sie dość oczywistego wniosku, że związki gejowskie opierają się na neurozach uniemożliwiających trwałość związku czy jego monogamię. Zamiast niego proponuje się więc twierdzenie, że – jak to ujmuje Barry Adam – „kultura gejowska odkrywa odmienne formy związków, którym obca jest monogamia właściwa dla relacji heteroseksualnych”32. I jakoś nie przypomina się, że to właśnie ten model związków sprawił, że AIDS rozpowszechniło się na świecie tak szybko.

 

Radośni” samobójcy

 

Liczne choroby, nieustający brak zaspokojenia, a także świadomość, że związek jednopłciowy nie będzie trwał do końca życia (a także nieustający ból wywoływany zdradą czy odejściem) sprawiają, że homoseksualiści o wiele częściej (według niektórych badań nawet sześciokrotnie częściej33) niż osoby heteroseksualne decydują się na samobójstwo34. I chodzi nie tylko o nastolatków, którzy odkrywają u siebie tendencje homoseksualną, ale również o starszych, skazanych na samotność czy o zwyczajnych homoseksualistów. Szukając przyczyn tego zjawiska badacze wskazują albo na presję społeczną, która utrudnia homoseksualistom odnalezienie się w społeczeństwie, albo na większą ilość partnerów seksualnych, związane z tym choroby, a także cierpienia związane z rozstaniami. To pierwsze wyjaśnienie jest często przywoływane przez aktywistów gejowskich, którzy chcą w ten sposób przekonać społeczeństwa o homofobii, która pcha homoseksualistów ku samobójstwom. Problem z tym wyjaśnieniem polega tylko na tym, że w krajach, w których skutecznie zwalczono już nie tylko homofobię, ale nawet zakazano jakichkolwiek wątpliwości, co do homoseksualizmu, odsetek samobójców wśród homoseksualistów wcale nie spadł.

Homoseksualiści o wiele częściej niż osoby heteroseksualne cierpią także na choroby psychiczne, depresje, agorafobię, napady paniki, a także nadużywają leków i narkotyków35. I znowu, jak poprzednio nie chodzi tylko o zdezorientowanych odkryciem swojej zachwianej tendencji seksualnej nastolatków, ale również o osoby dorosłe i od lat zakorzenione w gejowskiej subkulturze i pogodzone ze swoim stylem życia. Wszystko to skłania część pychiatrów do sformułowania całkowicie jednoznacznej oceny, iż „homoseksualizm nie jest związany z problemami psychicznym tylko w okresie dorastania czy wczesnej dorosłości, jak to dotąd sugerowano, ale również w późniejszym okresie życia”36 – podkreślają Theo Sandford i Ron de Graaf. Inni psychiatrzy uzupełniają te spostrzeżenia informacją, że poziom zapadania na schorzenia psychiczne nie zmniejsza się w krajach, które walkę o równouprawnienie gejów wciągnęły na swoje sztandary. Jeśli zaś tak jest, to nie sposób oskarżać o problemy psychiczne homoseksualistów całego społeczeństwa, czy jego homofobicznego ukierunkowania.

Alkoholizm czy uzależnienie od leków czy narkotyków sprawiają, że osoby homoseksualne o wiele częściej podejmują także ryzykowne formy pożycia seksualnego, decydują się na seks bez prezerwatywy, czy na seks z użyciem przemocy. Wielu z nich, i to także w czasie trwania epidemii AIDS, otwarcie deklarowało, że nie zamierza rezygnować ze „spontanicznego seksu” czy zabezpieczać się stosując prezerwatywy. W 1998 roku Seattle 10 procent zakażonych HIV homoseksualistów nadal uprawiało seks z innymi mężczyznami, bez prezerwatywy czy poinformowania ich o swoim stanie. Gdy dwa lata później powtórzono te badania odsetek ten wzrósł do dwudziestu procent37. A wszystko to dotyczy nie tylko niedojrzałych i skłonnych do ryzykowanych zachowań nastolatków, ale również dobrze wykształconych i zarabiających profesjonalistów w średnim wieku, którzy doświadczyli pandemii AIDS w latach 80.

Ilość zagrożeń czyhających na ludzi, którzy decydują się na wejście w świat gejowski i podjęcie aktów homoseksualnych jest zatem ogromna. AIDS, niespotykane – albo bardzo rzadko spotykane – wśród heteroseksualistów choroby weneryczne, rak odbytu (a także jelita), wirusowe zapalenie wątroby typu A, B i C, krwotoki wewnętrzne, zakażenia układu pokarmowego, depresje i związane z nimi samobójstwa, zawody miłosne, uzależnienie od seksu, narkotyków, alkoholu, leków, a także podatność na przemoc – wszystko to sprawia, że homoseksualiści – co wyraźnie podkreślają nie obawiający się łatki homofobów naukowcy – sprawiają, że homoseksualiści żyją krócej. Statystycznie żonaty mężczyzna umiera w Stanach Zjednoczonych w wieku 75 lat, wiek ten obniża się do 57 lat w przypadku kawalerów i rozwodników. Podobnie jest z mężatkami, które umierają statystycznie w wieku 79 lat, podczas gdy rozwódki i panny umierają w wieku 71 lat. Homoseksualiści dożywają takiego wieku nieczęsto. Z badań wynika, że zaledwie dwa procent z aktywnych homoseksualistów dożywa siedemdziesiątki. Statystyczny umierający na AIDS homoseksualista miał 39 lat, a umierający z innych powodów 42 lata. Stosunkowo duża liczba homoseksualistów zostaje zamordowana (niemal 3 procent wśród mężczyzn i 12 procent wśród kobiet)38. Wszystko to pozwoliło sformułować amerykańskim obrońcom rodziny chwytliwy slogan, że homoseksualista żyje średnio o 25 lat krócej niż heteroseksualista.

 

Mówimy prawdę z troski

 

Już tylko te, bardzo pobieżnie, przedstawione dane pokazują, że u podstaw sprzeciwu wobec propagandy gejowskiej i potępienia aktów homoseksualnych leży miłość i troska o osoby homoseksualne. Katolik angażując się w głoszenie nauki Kościoła, sprzeciwiając się przyznaniu parom homoseksualnym uprawnień małżeństw czy jasno deklarując, co jest złem – chce pomóc osobom homoseksualnym. I chodzi nie tylko o wskazanie im drogi zbawienia, ale również o pokazanie, co oznacza godne, dobre życie. U podstaw chrześcijaństwa leży bowiem nie tyle zgorszenie grzechem, ile podziw, „zdumienie wobec godności i wartości człowieka”39, a także pełne i trafne rozpoznanie natury człowieka i jego powołania. To zresztą właśnie to rozpoznanie (oparte tak na Objawieniu, jak i odczytane w rzeczywistości za pomocą czystego rozumu) sprawia, że nauczanie Kościoła jest tak bardzo zgodne z tym, co o naturze aktów homoseksualnych i ich szkodliwości mówią nauki szczegółowe40. Ich wyniki (a nie kwestionują – w poważnych opracowaniach – ich nawet działacze gejowscy) są całkowicie jednoznaczne: akty homoseksualne są szkodliwe dla zdrowia, a sam homoseksualizm jest niebezpieczny tak dla osób, które są nim dotknięte, jak i dla społeczeństwa. I o tym trzeba mówić otwarcie.

 

Tekst został oparty na danych przytoczonych w mojej książce „Homoseksualista w Kościele” opublikowanej przez wydawnictwo Salwator.

 

Tomasz P. Terlikowski

1 Ch. Silverstein, F. Picano, Radość seks gejowskiego, tłum. D. Kołaczkowski, Warszawa 2009, s. 47.

2 The Gay and Lesbian Medical Association, Top 10 Things Gay Men Should Discuss with their Healthcare Provider, http://www.glma.org/_data/n_0001/resources/live/Top%20Ten%20Gay%20Men.pdf

3 I nie chodzi tu tylko o to, że jak wskazuje John M. Finnis, „organy płciowe nie mogą uczynić ich biologiczną, a więc i osobową jednością” (por. Ł. Dominiak, Według czystego rozumu. Problem moralnego statusu praktyk homoseksualnych, „Christanitas” 37/38 2008, s. 155), ale również o czysto biologiczny fakt, że kiszka stolcowa nie jest przystosowana do przyjmowania w siebie jakichkolwiek przedmiotów czy narządów.

4 J. R. Diggs, The Heath Risks of Gay Sex, Corporate Resorce Council, http://www.catholiceducation.org/articles/homosexuality/ho0075.html (data dostępu 1.03.2010).

5 Jak pokazują badania, tam gdzie nie działa kobiecy system immunologiczny, wprowadzanie do organizmu nasienia męskiego może być zwyczajnie niebezpieczne dla przyjmującego. S. S. Witki, J. Sonnabend, Immune Reponses to Spermatozoa in Homosexual Men, „Fertility and Sterility” 39 (3): 338-342, ss. 340-341 (1983).

6 J. R. Diggs, dz.cyt.

7 Dokładnie tak samo jest zresztą z raiem szyjki macicy, który przenoszony jest drogą płciową, i przed którym najlepszym, o wiele skuteczniejszym niż szczepionki zabezpieczeniem – jest wierność małżeńska i całkowita monogamia.

8 M. Melbye, Ch. Rabkin, et al, Changing patters of anal cancer incidence in te United States, 1940-1989, “American Journal od Epidemiology, 139: 772-780, s. 779.

9 Syphilis rates up on gay male sex, “Washington Times” 13.03.2008.

10 J. R. Diggs, dz.cyt.

11 C. Silverstein, F. Picano, dz.cyt., s. 55.

12 Zakażenie W 90-95 procent przypadków kończy się samistnym wyleczeniem. Część zakażeń HBV (5-10 provent) przechodzi następnie w fazę przewlekłą. Jeśli nie jest leczona może doprowadzić do marskości i raka wątroby.

13 J. R. Diggs, dz.cyt.

14 Hepatatis A among Homosexual Men – United States, Cabada and Australia, “Morbidity and Mortality Weekly Report”, CD, 41(09): 155, 161-164 (6.03.1922).

15 “W świecie gejowskim dość powszechne są pasożyty układu pokarmowego, które wywołują najrozmaitsze sensacje żołądkowe. Lekarze powinni regularnie badać homoseksualistów pod kątem obecności pasożytów, zwłaszcza w przypadku zaburzeń funkcjonowania układu trawiennego”. C. Silverstein, F. Picano, dz.cyt., s. 58.

16 J. R. Diggs, dz.cyt.

17 por. N. Silvestris, AIDS-related Kaposi's sarcoma: principal pathogenic mechanisms.. „Journal of experimental & clinical cancer research : CR”. 3 (18)1999, ss. 311–315.

18 Tamże, s. 438.

19 A. P. Bell, M. S. Weinberg, Homosexualities: A study of Diversity Among Man and Woman, New York 1978, s. 308.

20 Paul Van de Ven, et al., "Facts & Figures: 2000 Male Out Survey, The University of New South Wales, 2001, s. 20.

21 J. R. Diggs, dz.cyt.

22 Tamże.

23 G. J. M. van den Aardweg, Walka o normalność, s. 81.

24 Tenże, Homoseksualizm i nadzieja, s. 77.

25 Tamże, s. 76.

26 „Geje są pod wpływem te samej wypełnionej emocjami ideologii, co heteroseksualna cześć społeczeństwa. Oznacza to, że często błędnie utrzymują, iż mają partnera na własność, jak w niektórych formach różnopłciowego małżeństwa” – oznajmiają Silverstein i Picano, namawiając jednocześnie homoseksualistów do „otwarcia swojego związku”. „Partnerom może być trudno ustalić zasady dotyczące seksu z osobami trzecimi. Niekiedy zdarza się, że obaj boją się porzucenia. Jeśli tak jest, to tym bardziej trzeba opracować wspólne reguły. Niektóre pary ustalają, że jeśli wychodzą razem na imprezę, wracają do domu również razem. Jeśli jeden spotka kogoś, kto mu się spodoba, weźmie jego numer telefonu albo adres e-mail i umówi się na spotkanie później – nie zostawi swojego partnera samego na resztą wieczoru. Kolejną możliwą regułą jest seks wyłącznie w obecności stałego partnera. Niektórzy natomiast wolą spotykać się na seks z kimś innym, tylko w czasie nieobecności stałego partnera. Inne pary przeznaczają jedną lub kilka nocy w miesiącu na seks z partnerami spoza związku. Tego typu reguły nie mogą pozostać niezmienne, gdy związek się rozwija, a partnerzy poznają się lepiej i zgadzają na ustępstwa, warto przedyskutować również zasady dotyczące partnerów seksualnych”. Por. C. Silverstein, F. Picano, dz.cyt., s. 413-414.

27 M. Xiridou, et al, The Contribution of Steady and Casual Partnerships to the Incidence of HIV Infection among Homosexual Men in Amsterdam, “AIDS” 17 (2003): 1031.

28 David P. McWhirter and Andrew M. Mattison, The Male Couple: How Relationships Develop, Englewood Cliffs: Prentice-Hall 1984, s. 252, 253.

29 Michael W. Wiederman, Extramarital Sex: Prevalence and Correlates in a National Survey, „Journal of Sex Research” nr. 34 (1997), s. 170.

30 W przeprowadzonym w 1997 roku ogólnoamerykańskim badaniu poświęconym praktykom seksualnym w Stanach Zjednoczonych - 75 procent mężów i 85 procent żon stwierdziło, że nigdy nie odbyło stosunku seksualnego poza małżeństwem. Por. E. O. Laumann et al., The Social Organization of Sexuality: Sexual Practices in the United States, Chicago 1994, s. 216.

31 Pisząc o przygodnym seksie autorzy „Radości seksu gejowskiego” otwarcie odcinają się od wszystkich krytycznych o nim uwag. „… dlaczego nie uprawiać przygodnego seksu, jeśli nie masz ochoty na stały związek, pragniesz wielu mężczyzn, przestrzegasz zasad seksu bezpieczniejszego, jesteś zdrowy i rozsądny?” – pytają retorycznie, a dalej zapewniają, że „facet wyrwany na przygodny seks (…) może z czasem zostać twoim kumplem do seksu, przyjacielem, partnerem, współpracownikiem lub klientem w firmie (…) Wielu niemłodych gejów klnie się, że w okresie, gdy uprawiali przygodny seks, stworzyli grono znajomych na resztę życia i nauczyli radzić sobie z ludźmi”. C. Silverstein, F. Picano, dz.cyt., 326-327.

32 Ryan Lee, Gay Couples Likely to Try Non-monogamy, Study Shows, “Washington Blade” August 22, 2003, s. 18.

33 G. Remafedi, S. French, M. Story, M. D. Resnick, R. Blum, The relationship between suicide risk and sexual orientation. Results of a population-based study, “American Journal of Public Health” 88, ss. 57-60.

34 Chodzi tu przede wszystkim o trzy grupy homoseksualistów: ludzi bardzo młodych, tych, którzy odkrywają, że są chorzy na AIDS czy zakarzeni HIV, i wreszcie starszych homoseksualistów. Por. C. Silverstein, F. Picano, dz.cyt.,, s. 300-303.

35 J. R. Diggs, dz.cyt.

36 T. Sandford, R. de Graaf, et al., Same-sex Sexual Behavior and Psychiatric Disorders, “Archive of General Psychiatry” 58 (1), 85-91, s. 89.

37 G. Mansergh, G. Colfax, et al., The Circuit Party Men's Health Survey: Findings and Implications for Gay and Bisexual Men, “American Journal of Public Health”, 91(6): 953-958, s. 955.

38 P. Cameron, Medical Consequences of What Homosexuals Do, Family Research Institute, http://www.familyresearchinst.org/2009/02/medical-consequences-of-what-homosexuals-do/

39 Jan Paweł II, Redemptor hominis, par. 10, w tegoż, Dzieła Zebrane, t. I, Kraków 2006, s. 36.

40 Nie ma w tym zresztą nic zaskakującego. Od czasów św. Tomasza z Akwinu Kościół nie ma wątpliwości, że „chociaż prawda wiary chrześcijańskiej przewyższa sił rozumu, to jednak prawdy, które rozum posiada z natury, nie mogą być sprzeczne z tą prawdą”. Por. Tomasz z Akwinu, Summa contra Gentiles. Prawda Wiary Chrześcijańskiej, I, 7, tłum. Z. Włodek, Wł. Zega, Poznań 2003, t. I, s. 31.

Komentarze (102):

anonim2013.03.5 9:38
Szkoda, że dla niektórych prawda o homoseksualnej dewiacji to przejaw szczucia na dewiantów.
anonim2013.03.5 9:39
Jednak najtragiczniejszą tragedią sodomitów jest to, że ich lubieżna czyny pchają ich nieuchronne w kierunku ognia nieugaszonego jakim jest piekło (jeśli zejdą z tego świata bez żadnej skruchy i żalu za swe grzechy)
anonim2013.03.5 9:47
No i jak można polemizować z faktami? Dobry tekst.
anonim2013.03.5 9:47
Brak odniesienia do prof. Antoniego Kępińskiego. Czyżby autor nie czytał "Psychopatologii zycia seksualnego" i innych prac tego świetego człowieka i najwiekszego polskiego humanisty 20 stulecia (pomijając osoby duchowne).
anonim2013.03.5 9:49
"Organizm człowieka jest przystosowany do stosunków seksualnych między kobietą a mężczyzną (dodajmy, że w zasadzie do seksu między jedną kobietą a jednym mężczyzną)" haaaaa strasznie śmieszne. To skąd pan TPT wie, że on się dopasował do tej jedynej osoby? Są jakieś symptomy? Pomijając brednie z tego artykułu, jakieś kretyńskie uogólnienia i zaślepienie indoktrynacją KK oray pseudonauką, chciałabym uprzejmie zwrócic uwagę, że człowiek w wolnym społeczeństwie ma prawo "szkodzić" sobie samemu. Mam prawo się objadać syfami, palić papierosy, pić wódkę i uprawiać niezdrowy seks. I panu dopsowanemu nic do tego!
anonim2013.03.5 9:51
@trouble2 Jeśli uważasz, że powyższy tekst TPT to stek kłamstw i oszczerstw pod adresem homoseksualistów, to proponuję zawiadomić prokuraturę. Jeśli nie zamierzasz tego zrobić to zamilcz, bo bredzisz.
anonim2013.03.5 9:54
@mariamagdalena I rozszerzać epidemię AIDS, żółtaczki etc. też ma prawo, co nie?
anonim2013.03.5 9:56
e tam. sex oralny zapobiega depresji u obu zaangażowanych stron
anonim2013.03.5 9:58
"Organizm człowieka jest przystosowany do stosunków seksualnych między kobietą a mężczyzną (dodajmy, że w zasadzie do seksu między jedną kobietą a jednym mężczyzną)" haaaaa strasznie śmieszne. To skąd pan TPT wie, że on się dopasował do tej jedynej osoby? Są jakieś symptomy? Pomijając brednie z tego artykułu, jakieś kretyńskie uogólnienia i zaślepienie indoktrynacją KK oray pseudonauką, chciałabym uprzejmie zwrócic uwagę, że człowiek w wolnym społeczeństwie ma prawo "szkodzić" sobie samemu. Mam prawo się objadać syfami, palić papierosy, pić wódkę i uprawiać niezdrowy seks. I panu dopsowanemu nic do tego!
anonim2013.03.5 9:59
"Organizm człowieka jest przystosowany do stosunków seksualnych między kobietą a mężczyzną (dodajmy, że w zasadzie do seksu między jedną kobietą a jednym mężczyzną)" haaaaa strasznie śmieszne. To skąd pan TPT wie, że on się dopasował do tej jedynej osoby? Są jakieś symptomy? Pomijając brednie z tego artykułu, jakieś kretyńskie uogólnienia i zaślepienie indoktrynacją KK oray pseudonauką, chciałabym uprzejmie zwrócic uwagę, że człowiek w wolnym społeczeństwie ma prawo "szkodzić" sobie samemu. Mam prawo się objadać syfami, palić papierosy, pić wódkę i uprawiać niezdrowy seks. I panu dopsowanemu nic do tego!
anonim2013.03.5 10:00
@JanLucjusz biedaku fakt jest taki, że piekło istnieje i ciemnotą jest twierdzić inaczej. Chrystus a tym samym i Święty Kościół Katolicki od zawsze przypominał o tym fakcie. Kościół kłamałby w przypadku gdyby wbrew rzeczywistości głosił że piekła niema . Najwięcej w piekle jest tych ,którzy nie nie przyjmowali do wiadomości faktu istnienia piekła lub czarta.
anonim2013.03.5 10:03
przepraszam, nie wiem dlaczego to się wkleiło tyle razy.. a co do epidemii - geje nie są odpowiedzialni za żadną epidemię. HIV, żółtaczka, syfilis etc etc tak samo się przenosi w kontaktach homo i hetero! A największa epidemia hiv jest w Afryce, w okolicach Sahary, to tez wina gejów?
anonim2013.03.5 10:08
@mariamagdalena Tak, to wina gejów, bo znacząco przyczynili się do rozszerzenia tych chorób, przez co cierpią teraz często niewinni ludzie w również w Afryce. Ktoś przygotował rzetelny artykuł, przytoczył badania, załączył obszerną bibliografię, doceń to. Jeśli zamierzasz polemizować, to wykaż, że autor się myli i pokaż dowody na to, a nie pisz, że to bzdury, bo się kompromitujesz.
anonim2013.03.5 10:14
@AHA nie można mi powiedzie, że dana konkretna osoba poszła na 100 % do piekła - byłbym wtedy zwykłym heretykiem. Mogę natomiast mówić o prawdopodobieństwie , że ktoś siedzi w piekle . A tacy którzy nie przyjmują faktu istnienia piekła i czarta nawet chwili śmierci to niestety idą tam na własne życzenie
anonim2013.03.5 10:15
@R "To wina gejów, bo znacząco przyczynili się do rozszerzenia tych chorób" - oczywiście. Również sa odpowiedzialni za świerzb, koklusz i śmierć Madzi z Sosnowca. "Ktoś przygotował rzetelny artykuł" - po pierwsze nie rzetelny, bo jednostronny, tendencyjny. Ty widziałeś listę przypisów? Żart. Nie będę z tym polemizować, bo to uwłacza mojej wiedzy i inteligencji. A powtórzę - nawet jeśli ktoś 'religijnie skrzywiony' uważa czyjkolwiek seks za cokolwiek - to nie ma znaczenia, to ludzie mają prawo robić sobię krzywdę we własnej sypialni.
anonim2013.03.5 10:20
@[email protected] mariamagdalena Proponuję wszystkim pedałom i lesbom wykonac badanie profilaktyczne nazywane kolonoskopią i na jego podstawie wystawiac orzeczenie lekarski o przydatności kiszki stolcowej dla dildo lub członka! Ciekawe byłyby statystyki z tych badań?
anonim2013.03.5 10:22
To nie jest twój interes @Ondraszek kto co robi ze swoją kiszką, na miłość boską?! Zboczony jakiś jesteś? Co cię to obchodzi? PS Kobiety też muszą chyba sobie zrobić te badania, coby przeganiać mężów chętnych na seks analny, zapomniałeś ty antyfeministo:)
anonim2013.03.5 10:22
@JanLucjusz i po raz kolejny błądzisz w pkt 6). Propaganda rozpusty mówi kłamliwie że tzw. gumka uchroni przed chorobami wenerycznymi a rzeczywistość jest taka że jedynie ogranicza ryzyko złapania syfa. Propaganda ta więc zachęca do bardziej rozpustnego życia a tym samym i ryzykownych zachowań. Nauczaniu Świętego Kościoła Katolickiego że tylko czystość przedmałżeńska i sex małżonków może uchronić przed HIV i te efekty widać np w Ugandzie gdzie dzięki temu nauczaniu znacząco spadła liczba zachorowań na aids
anonim2013.03.5 10:23
Przecież powinniście się cieszyć, że te wstrętne pedały żyją krócej o 25 lat od was, heteroseksualnych samców alfa, że będą o 25 lat krócej pobierać emerytury itd. A tak na poważnie, to odpieprzcie się od nas i naszego zdrowia! Według tych bredni Tomasza T., powinienem już nie żyć od roku. A ja się mam całkiem dobrze.
anonim2013.03.5 10:28
@JanLucjusz to tak na szybciuśko: 1. Depresja i tendencje samobójcze homoseksualistów wynikają przawdopodobnie głównie z nieakceptacji homoseksualistów przez społeczeństwo, co fornda jeszcze pogłębia przyczyniając się do większej ilości depresji a może nawet do samobójstw - POKAŻ DOWODY!!! 2. Dla zdrowia nie są niebezpieczne same związki. Niezależnie od płci osoby uprawiające seks są narażone na raka odbytu i hiv. To zależy tylko od sposobu, w jaki odbywany jest stosunek płciowy, od ich ilości, zmienności partnerów, itp. Nie ma tutaj znaczenia orientacja seksualna. - Z tą różnicą że geje nie mają za bardzo wyboru... 3. Żaden lekarz nie chciał się podpisać nazwiskiem pod taką opinią, bo być może obawiali się wyśmiania przez środowisko naukowe, gdyż nauka tych bredni nie potwierdza. Druga opcja jest taka, że to może redaktorowi wydawało się, że lekarze głoszą takie opinie, a tak naprawdę w swojej homofobicznej paranoi przypisał im słowa, których nie wypowiedzieli. - Jak to się nie podpisał, skoro jest cała bibliografia??? 4. seks analny może także uprawiać kobieta z mężczyzną, to nie jest domena tylko homoseksulalistów - W każdym przypadku anal szkodzi zdrowiu i nikt tego nie neguje!I anal jest domną homoseksualistów z wiadomych względów. 5. skoro wierność nie jest problemem dla osób będących w związkach homoseksualnych, to po co redaktor wpycha się między te osoby? Czyżby... nie, to niemożliwe. - No raczej z tekstu wynika, że wierność jest raczej dużym problemem w środowisku homo. 6. AIDS rozpowszechnia się w krajach mniej cywlizowanych dzięki KK który nie daje przyzwolenia na prezerwatywy. Tam redaktor mógłby interweniować. - GDZIE DOWODY?? Kościół zaleca wstrzemięźliwość i wierność jako środek zapobiegawczy epidemii AIDS i środek ten wydaje się jedynie skuteczny. Podsumowując - tyle się naklepałeś, a same bździny wyszły.
anonim2013.03.5 10:29
Poza tym, nie wszyscy geje uprawiają seks analny. Po drugie, wiele par heteroseksualnych uprawia seks analny. Po trzecie, jeśli homoseksualiści są częściej mordowani, to świadczy to raczej o istnieniu homofobii a nie o złu tkwiącym w homoseksualistach. Po czwarte, jeśli częściej popełniają samobójstwa, zwłaszcza w młodym wieku, to przez atmosferę tworzoną przez takich ludzi jak Terlikowski! To tacy świętoszkowaci moraliści mają krew na rękach tych osób.
anonim2013.03.5 10:29
@walpurg2 Przyjdzie kryska na Matyska !!!.
anonim2013.03.5 10:31
@Ondraszek - brawo za prezentowaną miłość bliźniego. BRA-WO.
anonim2013.03.5 10:31
@mariamagdalena Buhahahahahaahaaaha!
anonim2013.03.5 10:36
@mariamagdalena "Nie będę z tym polemizować, bo to uwłacza mojej wiedzy i inteligencji." To oświeć mnie swoją wiedzą i inteligencją. Podejrzewam, że raczej poraziłaby mnie...sorry, ale głupota, tendencyjność i jednostronność+manipulacja.
anonim2013.03.5 10:43
@JanLucjusz Tak, tak, strach przed chorobami wenerycznymi, szczególnie u gejów, yhmm. A świstak dalej. Powiem Ci tylko, że prezerwatywa daje pozór bezpieczeństwa i skłania do niebezpiecznych zachowań osoby, które może nigdy by się na nie nie zdecydowały, a myślą że gumka ich ochroni. Przy ośmiu razach na 10 może tak ale za 9tym:)
anonim2013.03.5 10:46
@JanLucjusz A jak gumka pęknie lub zesliźnie sie!?.To co ?To już 79% ,o 1%mniej Poza tym jak sie znajdzie "nawiedzony sprzedawca" i podda gumki hurtowemu przekłuciu to w tej sytuacji pewność prezerwatyw spada do 0%
anonim2013.03.5 10:49
Po prostu argumenty strony katolickiej i szerzej - normalnie myślącej (bo nie trzeba być katolikiem, by mieć poglądy zgodne z naturą) - miażdżą propagandę gejowską i dosłownie kręcą ją obcasem jak kowbojka kiepa. Ale sęk w tym, że nam, normalnie myślącym chodzi również o dobro zagubionych homoseksualistów.
anonim2013.03.5 11:02
@JanLucjusz 2. Nie wiem o co Ci dokładnie chodzi. Powiem tylko, że akt hs jest obrazą Boga i mówi o tym zarówno ST jak i NT. A same choroby nie są karami tylko wynikają z biologii (Odbyt to odbyt, nic nie poradzę) 3. Napisał, że korzystał z zagranicznych badań, a ich autorzy się akurat podpisali. 4. Nie wiem jak u lesbijek. 5. Ja z tekstu zrozumiałem, że wierność to w środowisku hs raczej rzadkość i radzi się gejom i lesbijkom pogodzenie się z tym faktem. 6. A wzajemna wierność zdrowych partnerów daje 100% bezpieczeństwa przed HIV, tzn. ryzyko zakażenia drogą płciową wynosi 0%. I co Ty na to?
anonim2013.03.5 11:35
Nikt seksu nie chce zabraniać, wręcz przeciwnie - jest on niezbędny do trwania ludzkości. Chodzi o to, że akty hs są zboczone i często są oznaką choroby (nie zawsze bo część gejów podąża po prostu za modą, środowiskiem), którą można i należy leczyć. A chorobą nie musi być, według mnie, sam pociąg do płci tej samej, a np. zaniżone poczucie własnej wartości, skrzywienia psychiczne z okresu dzieciństwa i różne inne elementy. Nie wymagaj od Kościoła, aby akceptował prezerwatywy nawet jako ostateczność, bo to tak jakbyś wymagał akceptacji na poddanie pistoletu osobie chcącej popełnić samobójstwo w stanie chwilowej słabości związanej z utratą np. "miłości życia", jeśli wiesz o co mi chodzi. Dla Kościoła każdy grzech ciężki, jeśli się w nim umrze, to wieczne potępienie czyli śmierć absolutna, piekło, odrzucenie od Boga. Kościół nie może pozwalać na grzech, bo zachwiałoby to jego istotą i powołaniem. Kończę, cześć.
anonim2013.03.5 11:57
Strasznie dużo bełkotu, niestety ilość nie świadczy o prawdziwości
anonim2013.03.5 12:08
Nie mam zastrzeżeń do treści sondaży i danych badawczych. Zanim jednak rzuci kamieniem autor tego tekstu w grupę o jakiej pisze, niech zweryfikuje swoje życie osobiste. Mianowicie czy jego ojciec obdarzył go miłością, dał pozytywny wzór męskości jakiego mali chłopcy oczekują od ojca jako modela męskości? Czy matka jego dała przykład roli kobiety z pierwiastkiem kobiecym? Od małżeństwa rodziców wszystko się zaczyna. Czy wy czytelnicy mający już dzieci zwalacie odpowiedzialność wychowania na żłobek, szkołę, na resztę dzieci swoich aby się same wychowywały? Do tego na podwórko i dzieci z sąsiedztwa bo nie macie dla swych pociech czasu, bo musicie połowę waszych pensji oddać na kredyt w banku? Takie będą Rzeczpospolite jak ich dzieci chowanie! Mówi wam to coś? Ja nie dostałem od katolickiej rodziny miłości. Mezalians matki szlachcianki z chłopem sąsiadem odbił się na moim życiu z hukiem. Ojciec od kiedy pamiętam wszelkie moje potrzeby załatwiał przez moją matkę pracującą w polu: ,,idź do matki- ona da ci pić!" (kilometr za domem!), ,,idź do matki- ona da ci jeść!". Wszelkie prace w gospodarstwie rolnym były mi przydzielane w towarzystwie kobiet, ojciec nie tolerował mnie mimo że byłem wyróżniająco najładniejszym dzieckiem wśród sześciorga. Gdy go przerosłem osiągając wzrost jego ojca, jedynie zaczął się mnie bać i nadal nie wyrażał ani sympatii, ani uczucia. Wiarę w miłość ojca jak i w ojca najwyższego miałem do 23 roku życia. W psychologii religii istnieje termin negatywne nawrócenie- trwało to góra 15 minut- przestałem wierzyć w boga, tudzież ogólnie postrzeganą w wierze transcendencję. Zacząłem dopiero w tym wieku uprawiać seks żyjąc z poczuciem braku ojcowskiej miłości. Zacząłem od mężczyzn dla zakończenia tego olbrzymiego braku w mojej psychice. Nic to nie dało, i kto wie, pewnie nigdy nie da. Mam złe wspomnienia z dzieciństwa, gdzie miłość matki była tą jedyną. Obecnie będąc w związku homoseksualnym czuję spokój jakiego brakowało mi od dziecka. Mogę od nowa budować w sobie człowieczeństwo i swoje ja zachwiane przez katolicką rodzinę - która wolała budować kościoły jak nie na kresach to na ziemiach odzyskanych w ramach tradycji. Nie raz odbiło to się na diecie, gdzie głupią szynkę widziało się na święta, a przez cały rok post, post, post. Bo filar w kościele budującym się potrzebny, bo wieża w kościele nie ma zwieńczenia. Reasumując społeczeństwo heteroseksualne rzeczywistości polskiej czasów transformacji po II światowej samo tworzy poprzez brak miłości jednostki homoseksualne. Nic z niczego się nie bierze. Zło według św. Augustyna to brak miłości- pytanie- kto mi wynagrodzi ten brak miłości? Wspomnienia z przeszłości? Czy po prostu przebaczenie grzechów zaniedbania, odcięcie się od społeczeństwa które mnie stworzyło, czy walka z nim? Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni. Stwórzcie kochające rodziny- to i spokój na starość mieć będziecie. Paradujące chordy równości, które nie mają nic w spólnego z pojęciem piękna estetycznego- to wyrzuty waszych sumień i wasze grzechy wołające o pomstę do nieba- za grzech braku miłości- sami sobie stworzyliście dzieci i wnuki homo i bi seksualne przez brak akceptacji. Przyroda nie znosi braku równowagi, podświadomość ma swoje granice, a wy nie jesteście tak wspaniali jakby sobie tego życzył bóg zapisany na kartach obu Testamentów. ,,Czy nie jest zapisane: bogami jesteście?" Zacznijcie sami zachowywać się jak Pan Bóg, naśladujcie jego przymioty, a nie zachowujcie się jak tępi Jego słudzy interpretujący po swojemu i na opak w imię tradycji Jego przykazania. ,,Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali". Jeżeli chcecie zmienić pozytywnie drugiego człowieka, bez miłości tego nie da rady uczynić. Dziś sam siebie od nowa stwarzam, bo ani rodzina, ani religia mi w tym nie pomoże. W związku opartym na miłości z moim przyszłym mężem od nowa staję się człowiekiem, i na nowo buduję relacje ze światem. Bez empatii i odpowiedzialnej miłości do ludzi w pracy i w rodzinie nie potrafię się realizować. Sentencje klasyczne: ,,Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie" pisał I. Kant zaś Feuerbach: ,,Człowiek człowiekowi bogiem", ,,Nowe przykazanie daję wam, abyście się wzajemnie miłowali"- jedynie one są mi w mapie myśli, nimi się kieruję- bo to że Bóg jako oko w trójkąt wprawione i na nas patrzące dla mnie umarł, nie oznacza, że przestałem być człowiekiem. A że seks jest uzupełnieniem miłości, nie odmawiam sobie go, zaś ten analny odbywa się po lewatywie i brakiem posiłku cały dzień, aby uniknąć zakażeń wynikających z zagrożeń jakie ma w sobie kał. Tak, sacrum i profanum w moim komentarzu się miesza, tak to jest jak przez kilkadziesiąt lat zabraknie w życiu człowiekowi sacrum o którym słyszy w szkole, w kościele i w rodzinie. Bez rewolucji moralnej w naszych duszach/osobowościach/człowieczeństwie takie pomieszanie nadal będzie. Jeżeli mi zarzucicie chorobę psychiczną- też będziecie mieć rację- po braku miłości i akceptacji nabawiłem się zespołu depresyjnego na tle nerwicowym- dziękuję zatem obojętnemu społeczeństwu katolickiemu za mój krzyż jaki sam nosiłem przez życie- przyszła pora na odrzucenie tej idei jako destrukcyjnej i ślepej. Z życzeniami przemiany wewnętrznej opartej na miłości wam wszystkim błogosławię- nawróćcie się na miłość, a nie na tradycję która ją zniekształca. Z (waszym) Bogiem. Amen.
anonim2013.03.5 12:16
@ Jan Lucjusz Dobrzeby było by pedałom i lesbom wykonac badanie profilaktyczne nazywane kolonoskopią i na jego podstawie wystawiac orzeczenie lekarski o przydatności ich kiszki stolcowej dla dildo lub członka! Ciekawe byłyby statystyki z tych badań?.
anonim2013.03.5 12:20
@bartuk-filozof. Baruś jak Ciebie kocham ale miłość to nie to samo co akceptacja.
anonim2013.03.5 12:31
@JanLucjusz To nie domyslasz sie? Do przedstawina partnerce lub partnerowi karty zdrowia czy nie ma polipów ,nadżerek,i chorób zakaźnych/badanie krwi/ i innych- w tym opadaniejelita grubego a przedewszystkim stanu czystości odbytnicy /od kału/.!! FUJJJJ!!!
anonim2013.03.5 12:38
Otwarcie to trzeba powiedzieć, że nie ma udowodnionego związku przyczynowo skutkowego między pociągnięciem za spust pistoletu a śmiercią osoby stojącej przed wylotem lufy. Nie wiadomo czy wynika to z faktu strzelania (jak widać relacja pomiędzy strzelcem a pistoletem jest całkiem zdrowa) czy z braku akceptacji społecznej dla pełnej wolności w strzelaniu do wszystkich i wszystkiego oraz z braku uregulowań prawnych sankcjonujących ten stan rzeczy. Trudno takie badania porównawcze przeprowadzić, bo trzeba by postawić wiele osób przed lufami pistoletów (i strzelić), uniemożliwić im ucieczkę i zacząć ich dyskryminować od kołyski, m.in. przez pisanie podobnych pseudonaukowych, szczujących tekstów na ich temat. I dopiero wtedy porównać wyniki w kwestii niebezpieczeństwa wykorzystania broni palnej. Dopóki się tego nie zrobi, wszelkie wnioskowanie na podstawie przytoczonych danych jest KŁAMSTWEM i jest NIENAUKOWE. A jak sam pan trouble2 ostatnio stwierdził - z kłamcami się nie dyskutuje
anonim2013.03.5 12:54
"Dziwny jest ten świat" \W czasie parutysięcy lat istnienia cywilizacji człowieka,doswiadczenia ludzkości w wystarczający sposób okreśłały homoseksualizm jako niemoralny oraz hańbiący proceder. Dopiero w XX wieku "nawiedzeni naukowcy" politycznie przekłamali dewiacje na orientacją seksualną.Tylko że dla wielu krajów juz bedzie za późno odwrócić to zakłamanie i otrzeźwienie nastapi z obudzeniem sie ich z reka w nocniku. W Polsce lobby homoseksualne natrafił na nieoczekiwany opór co doprowadza fanatyków zbaczen do białej goraczki!!-I bardzo dobrze!.
anonim2013.03.5 12:55
@Ondraszek - twoja fascynacja cudzymi odbytami i kiszkami jest niezdrowa. Nie wyszedłeś z fazy analnej czy po prostu masz lęki? Tak czy inaczej - do lekarza! Zajmij się swoją głową, a nie cudzym seksem. Powtarzam, co cię to obchodzi kto ma gdzie polipy, na rany Chrystusa?!?
anonim2013.03.5 12:58
@bartek-filozof najlepsza odpowiedź na ten temat. dzięki.
anonim2013.03.5 13:01
Naziści też byli w stanie znaleźć naukowe autorytety, które dowodziły, że każdy żyd jest wylęgarnią tyfusu. Gratuluję wzorców.
anonim2013.03.5 13:06
@mariamagdalena Ty się odzywasz jak zadeklarowana katoliczka! "Na rany Chrystusa" -Nono no! Nie wzywaj Boga nadaremnie! Nie wiem czy dokonałaś apostazji? -i jezeli nie ,to dalej jesteś chrzescijanką i możesz uzyskac rozgrzeszenie. "Na płocie pisało -dupa" Chciałem ją pogaskać i mi drzazga w reke sie wbiła! A poza tym jestem katolikiem i mam w dupie wszystkich zboczeńców.Nie lubie jak na głowy wchodza-Brawo Panie Wałęsa!!!
anonim2013.03.5 13:08
http://www.facebook.com/photo.php?fbid=261383373996008&set=a.116202078514139.18666.100003730411052&type=1&theater
anonim2013.03.5 13:10
@mariamagdalena A który masz teraz stopien naukowy? Chyba juz IV!?.
anonim2013.03.5 13:30
@Nie jako katoliczka, błąd, Nie jako chrześcijanka, błąd. Dla mnie jest to tylko zwrot, Chrystus istniał przecież, prawda i miał rany? Nie chce rozgrzeszenia, dziękuję, bład. Widzisz tyle błędów Ci wyszło z jednej linijki tekstu, może co do kiszki też się mylisz, ha?
anonim2013.03.5 13:31
3 stopnie naukowe oznacza 3 różne dyplomy. Znowu błąd:(
anonim2013.03.5 13:33
Nie mam zastrzeżeń do treści sondaży i danych badawczych. Zanim jednak rzuci kamieniem autor tego tekstu w grupę o jakiej pisze, niech zweryfikuje swoje życie osobiste. Mianowicie czy jego ojciec obdarzył go miłością, dał pozytywny wzór męskości jakiego mali chłopcy oczekują od ojca jako modela męskości? Czy matka jego dała przykład roli kobiety z pierwiastkiem kobiecym? Od małżeństwa rodziców wszystko się zaczyna. Czy wy czytelnicy mający już dzieci zwalacie odpowiedzialność wychowania na żłobek, szkołę, na resztę dzieci swoich aby się same wychowywały? Do tego na podwórko i dzieci z sąsiedztwa bo nie macie dla swych pociech czasu, bo musicie połowę waszych pensji oddać na kredyt w banku? Takie będą Rzeczpospolite jak ich dzieci chowanie! Mówi wam to coś? Ja nie dostałem od katolickiej rodziny miłości. Mezalians matki szlachcianki z chłopem sąsiadem odbił się na moim życiu z hukiem. Ojciec od kiedy pamiętam wszelkie moje potrzeby załatwiał przez moją matkę pracującą w polu: ,,idź do matki- ona da ci pić!" (kilometr za domem!), ,,idź do matki- ona da ci jeść!". Wszelkie prace w gospodarstwie rolnym były mi przydzielane w towarzystwie kobiet, ojciec nie tolerował mnie mimo że byłem wyróżniająco najładniejszym dzieckiem wśród sześciorga. Gdy go przerosłem osiągając wzrost jego ojca, jedynie zaczął się mnie bać i nadal nie wyrażał ani sympatii, ani uczucia. Wiarę w miłość ojca jak i w ojca najwyższego miałem do 23 roku życia. W psychologii religii istnieje termin negatywne nawrócenie- trwało to góra 15 minut- przestałem wierzyć w boga, tudzież ogólnie postrzeganą w wierze transcendencję. Zacząłem dopiero w tym wieku uprawiać seks żyjąc z poczuciem braku ojcowskiej miłości. Zacząłem od mężczyzn dla zakończenia tego olbrzymiego braku w mojej psychice. Nic to nie dało, i kto wie, pewnie nigdy nie da. Mam złe wspomnienia z dzieciństwa, gdzie miłość matki była tą jedyną. Obecnie będąc w związku homoseksualnym czuję spokój jakiego brakowało mi od dziecka. Mogę od nowa budować w sobie człowieczeństwo i swoje ja zachwiane przez katolicką rodzinę - która wolała budować kościoły jak nie na kresach to na ziemiach odzyskanych w ramach tradycji. Nie raz odbiło to się na diecie, gdzie głupią szynkę widziało się na święta, a przez cały rok post, post, post. Bo filar w kościele budującym się potrzebny, bo wieża w kościele nie ma zwieńczenia. Reasumując społeczeństwo heteroseksualne rzeczywistości polskiej czasów transformacji po II światowej samo tworzy poprzez brak miłości jednostki homoseksualne. Nic z niczego się nie bierze. Zło według św. Augustyna to brak miłości- pytanie- kto mi wynagrodzi ten brak miłości? Wspomnienia z przeszłości? Czy po prostu przebaczenie grzechów zaniedbania, odcięcie się od społeczeństwa które mnie stworzyło, czy walka z nim? Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni. Stwórzcie kochające rodziny- to i spokój na starość mieć będziecie. Paradujące chordy równości, które nie mają nic w spólnego z pojęciem piękna estetycznego- to wyrzuty waszych sumień i wasze grzechy wołające o pomstę do nieba- za grzech braku miłości- sami sobie stworzyliście dzieci i wnuki homo i bi seksualne przez brak akceptacji. Przyroda nie znosi braku równowagi, podświadomość ma swoje granice, a wy nie jesteście tak wspaniali jakby sobie tego życzył bóg zapisany na kartach obu Testamentów. ,,Czy nie jest zapisane: bogami jesteście?" Zacznijcie sami zachowywać się jak Pan Bóg, naśladujcie jego przymioty, a nie zachowujcie się jak tępi Jego słudzy interpretujący po swojemu i na opak w imię tradycji Jego przykazania. ,,Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali". Jeżeli chcecie zmienić pozytywnie drugiego człowieka, bez miłości tego nie da rady uczynić. Dziś sam siebie od nowa stwarzam, bo ani rodzina, ani religia mi w tym nie pomoże. W związku opartym na miłości z moim przyszłym mężem od nowa staję się człowiekiem, i na nowo buduję relacje ze światem. Bez empatii i odpowiedzialnej miłości do ludzi w pracy i w rodzinie nie potrafię się realizować. Sentencje klasyczne: ,,Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie" pisał I. Kant zaś Feuerbach: ,,Człowiek człowiekowi bogiem", ,,Nowe przykazanie daję wam, abyście się wzajemnie miłowali"- jedynie one są mi w mapie myśli, nimi się kieruję- bo to że Bóg jako oko w trójkąt wprawione i na nas patrzące dla mnie umarł, nie oznacza, że przestałem być człowiekiem. A że seks jest uzupełnieniem miłości, nie odmawiam sobie go, zaś ten analny odbywa się po lewatywie i brakiem posiłku cały dzień, aby uniknąć zakażeń wynikających z zagrożeń jakie ma w sobie kał. Tak, sacrum i profanum w moim komentarzu się miesza, tak to jest jak przez kilkadziesiąt lat zabraknie w życiu człowiekowi sacrum o którym słyszy w szkole, w kościele i w rodzinie. Bez rewolucji moralnej w naszych duszach/osobowościach/człowieczeństwie takie pomieszanie nadal będzie. Jeżeli mi zarzucicie chorobę psychiczną- też będziecie mieć rację- po braku miłości i akceptacji nabawiłem się zespołu depresyjnego na tle nerwicowym- dziękuję zatem obojętnemu społeczeństwu katolickiemu za mój krzyż jaki sam nosiłem przez życie- przyszła pora na odrzucenie tej idei jako destrukcyjnej i ślepej. Z życzeniami przemiany wewnętrznej opartej na miłości wam wszystkim błogosławię- nawróćcie się na miłość, a nie na tradycję która ją zniekształca. Z Bogiem.
anonim2013.03.5 13:33
Można zmienić definicje choroby na taka która nie obejmuje ludzkiej anatomii i fizjologii. Uznać, że gdy człowiek nie cierpi to nie jest to choroba a adaptacja. Prawda jest okrutna dla tego środowiska, statystyk nekrologów nie oszukają. Homoseksualizm łączy się z tyloma patologiami, że można śmiało stwierdzić. Zdrowy modelowy homoseksualista statystycznie nie istnieje. http://pl.wikipedia.org/wiki/Zagadnienia_medyczne_dotycz%C4%85ce_spo%C5%82eczno%C5%9Bci_LGBT http://www.homoseksualizm.edu.pl
anonim2013.03.5 13:39
"Zdrowy modelowy homoseksualista statystycznie nie istnieje." - ja znam kilku. Obu płci z resztą. Poznać pana z nimi?
anonim2013.03.5 14:13
Ostatnio poznałem kilka pojęć - rimming, fistng, felching, snowboling - i się przeraziłem, czego to ludzie nie wymyślą.
anonim2013.03.5 14:32
@mariamagdalena Dyplomy zdobyte w konkursach teatrzyków amatorskich!? Lepiej ci pasuje zwrot -"Ja to pie....ę"- jest taki dwuznaczny. Ja się trzymam tematu lekcji i dlatego z twoją lubością opisuje odbyt. A tematem lekcji jest: "Śmiercionośny seks gejowski"!!!! Chyba wszem wiadomo gdzie go wsadzić!?.
anonim2013.03.5 14:41
@Mistrzu Szukałem geja/pederasty / w swojej szafie ale żadnego nie znalazłem! Poza tym u mnie w domu wszyscy zdrowi!!.
anonim2013.03.5 14:53
@Mistrzu Choc do mnie nie zaadresowane to chce napisać: Na wsi też mam domek i to z szafą .Tam tez nie ma/gejów/- pedałów!!!. Chyba że w garażu z rowerami!!. A ty masz rower?!
anonim2013.03.5 14:54
U tych, którzy bronią dewiacji, podważając wiedzę naukową, sprawdza się przysłowie: "pluj mu w oczy, a on mówi, że deszcz pada"
anonim2013.03.5 15:30
@Mistrzu Szlachciura się znalazł I to niedokształcony!!/ Jak napiałeś>pospulstwo!! zero z gramatyki! Buhahahahahahaa!!.
anonim2013.03.5 15:45
@Mistrzu Idź i rozmnażaj się!! To Ci pa!!.
anonim2013.03.5 15:58
Panie Terlikowski ! Po co ci dewianci maja se męczyć. Pan Jako 100 procentowy katolik wie że w takiej np katolickiej Hiszpanii za gen, Franco postępowali z takimi bardzo prosto. Niejaki Frederico Garcia Lorka (nota bene największy ich poeta ) został załatwiony bez sądu przez falangistę niejakiego Juana Manuela Trescastro w taki oto sposób -"wsadziłem lufę w tyłek tego pedała i trzy razy pociągnąłem za spust"
anonim2013.03.5 16:47
Dla zainteresowanych historią ruchu homoseksualnego w sowieckiej Rosji polecam artykuł w tej gazecie "Seks w służbie rewolucji" http://gpcodziennie.pl/uploads/numer/pdf/2013/03/1362426018413868917803985.pdf
anonim2013.03.5 17:18
@Ondraszek "a się trzymam tematu lekcji i dlatego z twoją lubością opisuje odbyt." Z 'moją lubością'? Cos bredzisz już, chyba ci te odbyty świadomość zasłoniły....
anonim2013.03.5 17:27
MOCNE.
anonim2013.03.5 17:55
@Szokler Głodnemu chleb na myśli-Ja nielubię kaka-a @mariamagdalena trzymam się tematu-"Śmiercionośny seks gejowski" Tu wszystko odniosi sie do odbytu!. @Mistrzu Może z gimnazjalistami lubisz seks oralny? Ale ście mi dowalili -Buhahahahhaaha!!!.
anonim2013.03.5 18:05
Bardzo rzetelny artykuł, ale trochę nie dowierzam, że brak lekarzy, którzy potwierdziliby te obserwacje swoim autorytetem!
anonim2013.03.5 18:09
@mariamagdalena @Mistrzu @Szokler Coś w temacie artykułu "Śmiercionośny seks gejowski"-Ja się trzymam tematu A wy?-.http://pl.wikipedia.org/wiki/Seks_analny Ryzyko[edytuj] Podczas penetracji odbytu i odbytnicy członkiem wzrasta ryzyko zakażenia chorobami przenoszonymi drogą płciową. Powodem jest bardziej delikatny nabłonek wyściełający odbytnicę w porównaniu z nabłonkiem pochwy, co skutkuje większą podatnością na uszkodzenia drobnych naczyń krwionośnych. Środkiem zapobiegającym zarażeniu jest najczęściej stosowana dodatkowo nawilżona prezerwatywa, która niweluje tarcie. Higiena[edytuj] Kał znajduje się w będącej bezpośrednim przedmiotem penetracji odbytnicy jedynie na krótko przed defekacją. Moment ten łączy się z poczuciem parcia i jest bodźcem do wypróżnienia. Przy prawidłowo funkcjonującym przewodzie pokarmowym, poza momentem odczuwania parcia na stolec, odbytnica jest pusta. Mogą, lecz nie muszą znajdować się w niej jedynie śladowe ilości kału pozostałe po wcześniejszych wypróżnieniach. Osoby szczególnie uczulone na punkcie higieny przed uprawianiem różnych form seksu analnego stosują lewatywę. Uprzedzenia
anonim2013.03.5 18:26
@Mistrzu Dziekuje za przekazanie osobistych doświadczeń!. Nie skorzystam ! Ale jestes blisko tematu!!.
anonim2013.03.5 18:27
Znakomity artykuł, dziękuje Panie Tomaszu.Bardzo rzeczowe argumenty choć wiadomo że dewianci od których komentarzy tutaj się roi nie czekają na żadne argumenty, oni i tak wiedza lepiej.
anonim2013.03.5 18:39
"Podobna „swoboda seksualna” charakteryzuje również środowiska lesbijskie. Aż 93 procent z lesbijek deklaruje, że uprawiało seks nie tylko z kobietami, ale również z mężczyznami. I nie chodzi tu o jednostkowe przypadki, ale o systematyczne współżycie z wieloma mężczyznami, także z takimi, których określa się jako należących do grup ryzyka. Z badań jednoznacznie wynika, że lesbijki mają – statystycznie w czasie całego swojego życia – dwukrotnie więcej męskich partnerów seksualnych, niż kobiety heteroseksualne, a także że podejmują one prawie pięciokrotnie częściej niż zwyczajne kobiety seks z mężczyznami chorymi na AIDS, uzależnionymi od alkoholu lub narkotyków" Ten cytat mi wystarcza za całokształt przygotowania merytorycznego red. Terlikowskiego. Nie zamierzam się sprzeczać - geje chorują na AIDS częściej, bo część z nich uprawia poligamię częściej i na większą skalę niż, uśredniając heteroseksualiści; bo ich zachowania seksualne są obarczone większym ryzykiem zarażenia. Spotkałem się nawet z wyważoną dyskusją na temacie "Ks. Oko dla Fronda.pl (...)" ze strony Kropelki. Ale to co robi Terlikowski przechodzi najśmielsze oczekiwania. Nie dość że lesbijki, teoretycznie obojętne na seks z mężczyznami, przynajmniej w 93% uprawiały seks z mężczyznami wg. Terlikowskiego, to twierdzi on, że miały wręcz więcej męskich partnerów od przeciętnej kobiety heteroseksualnej! Gdybym miał jakiś tytuł naukowy albo jakąkolwiek reputację czy poparcie, wniósłbym o list przeciwko takiemu "naukowemu" podejściu red. Terlikowskiego. Nie mam siły dyskutować z resztą przytoczonych badań, wystarczy mi ten jeden cytat by uznać Terlikowskiego za "naukowca" niemerytorycznego, wybierającego dane selektywnie. Według niego lesbijki mają dwa razy więcej partnerów (nie partnerek!) od samych kobiet heteroseksualnych, a te z kolei w ponad 80% nie uprawiały seksu pozamałżeńskiego. Badania na które się powołuje? Badania opinii publicznej! Ha! A co z lesbijkami? Na co się tutaj pan redaktor Terlikowski powołał? Czy ma jakąś linię obrony tego dość kontrowersyjnego poglądu? Czy może zaraz mu wyjdzie że geje również częściej zaglądają do łóżek kobietom? W głowę się pacnąć i nauczyć terminów - biseksualizm/homoseksualizm, rozróżniać, a nie pisać bzdury redaktorskie na kolanie, choć "poparte" znamienitą bibliografią. Połowa z nich wyciągnięta od tych samych ludzi, reszta to prace o chorobach wenerycznych i korelacji z gejami, rewelacji których nikt nie kwestionuje. Zastanawia mnie natomiast rzekoma epidemia wśród lesbijek - skąd u licha to Terlikowskiemu wyszło?! Przeglądałem różne badania i grupy zagrożenia to kolejno: Geje (ok. 60%), heteroseksualiści (ok. 20-25%) i narkomani (14%). Lesbijki prawie nigdzie nie widnieją w tych badaniach, bo nie liczą się "lesbijki narkomanki", powód całkowicie niezwiązany z samą orientacją i jej zachowaniami seksualnymi, ani też jako "geje". Miażdżącą większość chorych na AIDS są, żeby podsumować, osoby pasywne w seksie z mężczyzną. Jeszcze raz pytam: skąd u licha Terlikowskiemu wyszło, że lesbijki angażują się często w kontakty seksualne z facetami? To tak jakby pisać, że pedofile od czasu do czasu mają geriatryczne skoki w bok. Póki się tego nie dowiem, klamka dla mnie zapadła: Pan Terlikowski nie jest żadnym autorytetem w dyskusji o homoseksualistach i naciąga wszystko na swoją korzyść.
anonim2013.03.5 18:48
PS. Żeby nie było - nie zamierzam dementować reszty zarzutów Terlikowskiego. To Nie przyjmuję ich ani nie odrzucam, czekam natomiast na wyjaśnienia w sprawie moich własnych zarzutów względem osoby Pana Terlikowskiego. Te wyszczególniłem i póki albo ktoś nie wyklaruje tej sprawy, albo ktoś z redakcji Frondy sam osobiście się nie pofatyguje, póki uznam, że z takimi ludźmi jak Pan Terlikowski rozmowy być nie może. Mogą próbować sobie pisać prace na temat, na który mają blade pojęcie powzięte z internetu, mogą cytować trzy-cztery autorytety na krzyż i rozpisać bibliografię na prac trzydzieści, mogą napisać że seks gejów jest zbyt groźny dla samych homoseksualistów i że powinni uważać z kim się parzą, jeśli w ogóle lepiej by nie było zrezygnować z seksu. Ale z tymi lesbijkami redaktor mocno podkoloryzował i powinien przynajmniej coś tu wyjaśnić.
anonim2013.03.5 18:59
Mozna się rozpisywać na temat "Śmiercionośny seks gejowski" Jedno jest pewne. Sodomia jest groźna dla wszystkich!.
anonim2013.03.5 19:22
a czy (procentowo%) na AIDS umiera większy odsetek hetoroseksualnych czy homoseksualnych? (którzy także chorują na w.w. przypadłości i od nich umierają)
anonim2013.03.5 19:36
Seks homoseksualny nie jest nienaturalny. Zachowania homoseksualne występują w naturze, tak było, jest i będzie, skoro tak bardzi lubicie się na tą naturę powoływać. I to jest normalne. Przykłady: http://pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualne_zachowania_zwierz%C4%85t
anonim2013.03.5 19:38
@Acdc Moja żona pracuje w punkcie pobierania krwi/krwiodawstwo/ dla celów medycznych .Przed jej oddaniem dawca jest zobowiązany do wypełnienia ankiety o swojej ewntualnej dewiacji-tak że w przypadku określenia przez niego swojego zboczenia ,jest zaliczany do grupy podwyższonego ryzyka ,jako nosiciel lub chory HIV.W przypadku wykrycia nosicielstwa jest odrzucany jako krwiodawca z odpowiednią adnotacja-tak że jako dawca krwi ma przekreślone jej oddawanie w Polsce jak i w świecie.Skomputeryzowany system informacji.
anonim2013.03.5 19:43
dobry artykuł. gratulacje.
anonim2013.03.5 19:44
@King_a Człowiek to nie zwierzę.Może zoofilia też nie jest zboczeniem.?. Nie pisz bzdur opierając sie na "zmodyfikowanej" przez pseudouczonych wiedzy w wiki.Tam każdy może pisać co mu pasuje do aktualnych potrzeb dewiantów.
anonim2013.03.5 19:44
Seks homoseksualny nie jest nienaturalny. Zachowania homoseksualne występują w naturze, skoro tak lubicie się na nią powoływać, tak było, jest i będzie. Przykłady: http://pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualne_zachowania_zwierz%C4%85t
anonim2013.03.5 20:02
@King_a Życzę licznego szczekajacego pokolenia!!!!
anonim2013.03.5 23:30
olsniewajacy, wnikliwy, ekspercki materiał. mam pare łatwych pytań: - co sie stanie jesli ja hetroseksualny meżczyzna zapragne seksu analnego z kobietą? czy coś mi wtedy grozi? - czy fakt ze jestem hetero (i w dodatku wierzący) uodparnia mnie choroby przenoszone drogą płciową? - co jest gorsze moralnie: uprawianie seksu analnego czy pielegnowanie w sobie nienawisci do ludzi o odmiennym stylu życia?
anonim2013.03.6 7:11
Homoseksualizm to zboczenie od normy i nie ma co do tego dyskusji. Tak jest i koniec! A tak na marginesie w Polsce są setki, jeśli nie tysiące pilnych spraw do uregulowania: Rosnące bezrobocie i ubóstwo, chora służba zdrowia, piętrząca się biurokracja, rosnące podatki i dług publiczny, blokada gazoportu portu w Świnoujściu przez North Stream, masowy wykup ziemi na wybrzeżu przez obcokrajowców, itd, itd. Można wyliczać. A tu co? Od miesięcy dyskusje czy zboczenie to zboczenie! PORAŻKA! Nudzi mnie to i rzygać mi się chce. Ale rządowi i Tuskowi to na rękę, wiwat tematy zastępcze!!!
anonim2013.03.6 7:31
@woda "czy fakt ze jestem hetero (i w dodatku wierzący) uodparnia mnie choroby przenoszone drogą płciową?" Jako WIERZĄCY raczej małe ma pan szanse na zarażenie się chorobą przenoszoną drogą płciową. No chyba, że pan wierzący "NIEPRAKTYKUJĄCY".
anonim2013.03.6 9:15
,,MalkomX napisał(a):Mar 5, 2013, 4:58 po południu Panie Terlikowski ! Po co ci dewianci maja se męczyć. Pan Jako 100 procentowy katolik wie że w takiej np katolickiej Hiszpanii za gen, Franco postępowali z takimi bardzo prosto. Niejaki Frederico Garcia Lorka (nota bene największy ich poeta ) został załatwiony bez sądu przez falangistę niejakiego Juana Manuela Trescastro w taki oto sposób -"wsadziłem lufę w tyłek tego pedała i trzy razy pociągnąłem za spust" "- - Brawo! fantazja na miarę fetyszu gejowskiego rodem z celi więziennej seryjnego mordercy. Najgorsi są kryptogeje, nie mogący się pogodzić ze swoimi skłonnościami i obrzucający w taki jak powyżej sposób środowisko ujawniające swe skłonności. Trudno- jedną z oznak niepełnosprawności jest zasada projekcji- naszą wadę zarzuca się innym. Raz jeszcze gratuluję dowcipu na miarę dresiarza, tudzież inteligenta pierwszego rzędu. Brak tu klasy, a chamstwo wylewa się przez te litery i śmierdzi. Mam jedynie taką nadzieję, że nie zrozumiałem intencji powyższego komentarza- bo wypadało by dopisać sprostowanie wprost, aby czytelnicy mieli jasno podane po której stronie użytkownik: MalkomX stoi. Jeżeli była to szokująca metafora przeciwko artykułowi pana Terlikowskiego- to przepraszam, odbiór jest jedynie negatywny i wrażenie niedopracowania.
anonim2013.03.6 9:34
Nie istnieje tzw. homofobia. Jak zwykle sodomici i dewianci seksualni nazywają "homofobią" normalne i zdrowe podejście do grzechu sodomskiego.
anonim2013.03.6 10:41
pytanie do red. Terlikowskiego : czy para HETEROseksualna uprawiająca seks analny też powinna być przez kato-narodowców wyrzucona poza margines czy też nie powinni mieć żadnych praw i być dyskryminowani ?
anonim2013.03.6 11:36
@g_turek Normalny hetero,jeżeli uprawia seks analny zostawia to do swojej i partnerki wiadomości. Pedałki lubują się chlubić swoja sodomiczną "karierą"!!!.
anonim2013.03.6 13:18
@Miszczuuu! Jeszcze dymasz temat. Nie czytaj" frondy "to nie będziesz bredniami odpowiadał. Masz swoje pedalskie wydawnictwa!.
anonim2013.03.6 14:23
@snaut; tomchan Snaut podał dobre źródło, jednak jego interpretacja (w szczególności za stroną homoseksualizm.edu) jest naginana na potrzebę wyrobionej już wcześniej tezy, która w homoseksualizmie poszukuje zła od samego początku. Cytowany jest choćby http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1195678/ Zastanawia mnie m.in. twierdzenie Terlikowskiego, jakoby lesbijki miały więcej partnerów od ich heteroseksualnych rówieśniczek. Żadne z cytowanych badań tego nie potwierdzały. Odkrycie że tylko ok. 10% lesbijek nie miało NIGDY kontaktów seksualnych nie dziwi mnie specjalnie, jednak nigdzie w tych badaniach nie zostało powiedziane, że regularnie uprawiały seks z mężczyznami. Artykuł który cytuję dodaje, że ryzyko infekcji chorobami wenerycznymi w seksie kobiet jest bardzo niewielkie, co odzwierciedlają też oficjalne statystyki aids.gov. Resztę, co do regularności kontaktów seksualnych lesbijek i mężczyzn wyjaśnił już tomchan. "Ta problematyka kompletnie mnie nie pasjonuje i nie mam ochoty marnować czasu na czytanie tekstów o czymś, co budzi mój odruch wymiotny." To ciekawe, bo Terlikowski i wiele innych osób prawicy całe książki o tym chce pisać! Oczywiście rozumiem że to z troski o dobro społeczeństwa, ale gdzieś są jakieś granice tego, co uważamy za troskę, a co za fanatyzm. Po co więc zabierać głos, skoro chcesz nas jedynie odsyłać do prac które ktoś inny zinterpretował za Ciebie i podał na talerzu jedyną słuszną, bo pasującą do Twoich opinii o homoseksualistach ich (badań) interpretację? Prac które czytamy i umiemy wskazać dlaczego wnioski wyciągane na ich podstawie są zbyt dalekosiężne? Nawet homoseksualizm.edu jest powściągliwy w sprawie lesbijek: "i nie ma dowodów na to, by lesbijskie praktyki seksualne obejmowały równie wysoki poziom promiskuityzmu jak męskie." Ale później już z kolei dodaje: (by nie urągać swojej defetystycznej i oczerniającej homoseksualizm w całości tezie) "Mniejsza ilość danych medycznych nie oznacza jednak, że żeńskie praktyki homoseksualne nie mają cech patologi." Oraz: "Większość patologii dotyczy jednak heteroseksualnej aktywności lesbijek." Której istnienia niestety homoseksualizm.edu nie udowodnił. Pisze, podobnie jak Terlikowski: "Prawdopodobieństwo, że lesbijka będzie miała więcej niż 50 męskich partnerów seksualnych w ciągu życia jest 4,5 raza wyższe niż u kobiety heteroseksualnej. W konsekwencji średnia liczba męskich partnerów seksualnych jest dwukrotnie wyższa u lesbijek niż u kobiet heteroseksualnych" Kiedy jednak zajrzałem do Fethers K., et al., (2000) pod http://sti.bmj.com/content/76/5/345.abstract okazało się, że nic na ten temat tam nie ma! Podobnie było z "cytowaniem" Rosenberga: "O heteroseksualnych kontaktach lesbijek wspomina też Rosenberg (który przeprowadził badania na bardzo dużej -11,876 - grupie kobiet): "60% badanych lesbijek opisywało też historię pozostawania w związku heteroseksualnym." http://www.guttmacher.org/pubs/journals/3318301.html http://pendientedemigracion.ucm.es/info/rqtr/biblioteca/Lesbianas%20y%20Salud/lesbians%20are%20more%20likely%20to%20gynecologic%20and%20breast%20cancer.pdf Ani na stronie samego Guttmacher Institute, ani na bibliotece przypadkowo znalezionego Universidad Complutense de Madrid w znalezionych plikach, streszczeniach pracy Rosenberga, nie znalazłem wzmianki na temat seksu lesbijek z mężczyznami. Innymi słowy - pustosłowie i opisywanie własnych wynurzeń opasłą bibliografią. Niektóre linki ze strony homoseksualizm.edu nawet nie działają, mam wręcz wrażenie jak gdyby bibliografia istniała tam tylko po to, podobnie jak u Terlikowskiego, żeby robić dobre wrażenie.
anonim2013.03.6 16:38
@Miszczu -do mistrza ci bardzo daleko! Nudny jesteś .Nie chce mi sie z tobą gadać!
anonim2013.03.6 17:33
@snaut Wiem -Ale niech sie czuje po miszczowsku!!! Hahahaha!!
anonim2013.03.7 12:29
Stek bzdur!!! Manipulacja statystykami. Śmiertelnie niebezpieczne jest spożywanie alkoholu w nadmiarze, jazda na nartach, na motorze, skok na bangee itd. Statystycznie zamężny gej nie istnieje bo mu nie pozwalacie! Spychacie go na margines,do rynsztoka, do szamba, a potem płoniecie świętym oburzeniem, że tam śmierdzi.To już faryzeusze nie byli tak obłudni. "... powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili"....i za to pójdziecie do piekła. Czego sobie i Wam nie życzę.
anonim2013.03.7 13:42
Bez sensu takie dyskutowanie, nikt tu nikogo nie przekona do swojej racji. Prędzej czy później dojdzie do jawnego konfliktu i wtedy zobaczy się która ze stron potrafi poświęcić się dla swojej ideologi.
anonim2013.03.7 13:44
Już dziecko w przedszkolu wie że dupa do wydalania służy. Seks analny jest szkodliwy tak samo dla homo i hetero i nie jest to jakaś nowość.
anonim2013.03.7 13:50
Mniejszość nie powinna tak skakać bo się dla niej prędzej czy później źle się to skończy, już teraz homoseksualiści nie mogą swobodnie po ulicy chodzić, brawo róbcie tak dalej, to wygląda jakby york na dobermana ujadał... komiczny widok do czasu....
anonim2013.03.7 20:16
@snaut "wiecie, co będzie dla Was największą karą - nie piekło, bo Bóg ma poczucie humoru i jakimś sposobem zbawi nawet takich idiotów jak Wy." Och, to poczucie wyższości - my idioci, Ty zbawiony "prawowicie", a my "z miłosierdzia" "Największą karą będzie dla was uświadomienie sobie, że rację mieli ci, którymi pogardzacie :)" Raz - nikim tutaj nie pogardzam, dwa - twierdzę że jest wręcz na odwrót. "cd. staniecie np. przed takim snautem, i będziecie musieli wydukać: snaucie, sorry, miałeś rację, a my byliśmy idiotami. A ja powiem, never mind, kochani :) " Albo będzie na odwrót. Pozostaje Ci tyko mieć nadzieję, mówi się że ta matką głupich, dla mnie może nie głupich o ile łatwo ulegających ułudzie - ułudzie że jakiś bóg, jeśli w ogóle istnieje, musi stosować się wyłącznie do twoich paradygmatów moralności. "Ja wziąłem ten tekst do siebie i Wam serdecznie polecam to samo :)" Ja wziąłem do siebie tekst Terlikowskiego i moich adwersarzy, odpowiedziałem należycie, bez wjazdów na czyjąś wiarę w Boga czy ewentualną karę która czeka tych, którzy nie zgadzają się z moim wyobrażeniem Boga. Ty natomiast przez 6 komentarzy jedyne co potrafisz zrobić to sobie pokrzyczeć. Argumentów zabrakło, wracamy do "sprawdzonych" metod.
anonim2013.03.8 18:01
Homoseksualizm - ten prawdziwy, wrodzony, jest jednym ze sposobów Natury na "zaślepienie" danego genotypu, który z jakichś względów dla gatunku jest niekorzystny. Choć chłopię może byc śliczne i przystojne ( czesto tak bywa, ale to tez poprzez Uwiedzenia w młodości - odrębny nieco typ gejostwa) - matka Natura z jakichs wzgledów NIE CHCE, żeby sie rozmnożył. Dlatego też ( oczywiście prócz trybu życia, który sami sobie funduja, ale i ten przeciez jest tez i skutkiem, nie tylko przyczyną) - szybciej umieraja, popełniaja samobójstwa. Bo saą pod jakiś tam względem , no przykro mi, po prostu - trefni.W przyrodzie, niestety, tak jest: słabe idzie jeszcze szybciej , ruchem wirowym - do dołu ( stąd kompulsywność w szukaniu nowych, zasycających wrażeń, ale tez i ciagłe nienasycenie, klasyczny neurotyzm), by dać miejsce - lepszemu, silniejszemu, rokujacemu lepiej Hoduję zwierzęta i widzę to okrucieństwo Natury. Ona nie inwestuje tam, gdzie nie widzi zysku. Odwrotnie - kopie w dól. Nie tylko stado zadziobie - słabego. Rownież...własna matka.Tak jest ze zwierzętami. Suka, kotka, klacz - jesli rodzi chore szczenie, kocię, żrebię - odrzuca je, nie chce go. Oszczędza siły na zdrowe dzieci lub zachowuje je dla siebie samej, jako przyszłej matki zdrowego , lepszego miotu, potomstwa. Natura to straszna dziwka. Ale cóż, swoje wie.Dlatego jesli samiec rodzi się z autentyczną niechęcia do samic oznacza to jedno MA SIE NIE ROZMNAŻAĆ. i to właściwie należałoby bardzo respektować. Nie jestem za promocją homo. Nie znosze tego! Bo to niszczy mlodym ludziom, którzy sa jeszcze głupi i latwo poddaja sie wpływom -cale zycie. Ale uważam, że dyskryminacja gejów też jest zła, bo kryjąc sie - zakladają "normalne" rodziny i płodza potomstwo, które nigdy nie powinno przyjść na świat.Wiem to. Znam dzieci homoseksualistów. Bardzo dobrze znam.
anonim2013.03.8 19:36
Mariamagdalena, kom. z Mar 5, 2013, 10:49 rano, "chciałabym uprzejmie zwrócic uwagę, że człowiek w wolnym społeczeństwie ma prawo "szkodzić" sobie samemu. Mam prawo się objadać syfami, palić papierosy, pić wódkę i uprawiać niezdrowy seks. I panu dopsowanemu nic do tego!" Chciałbym uprzejmie zwrócić uwagę na to, że nie mam ochoty z własnych podatków płacić za astronomicznie kosztowne leczenie sodomitów! Otwórzcie sobie na to własną kasę, a wara wam od moich pieniędzy! Palacze i pijacy płacą za swoją głupotę w akcyzie. A wy? Giniecie z własnej chorej woli. I niech mi Bóg wybaczy: jakoś mi was nie żal. Żal mi dzieci chorych na raka, które umierają, bo nie ma środków na ich leczenie! A ich gros idzie na ratowanie takich jak wy! Mamy do wyboru: ratowanie umierającego z własnej winy dewianta, albo niewinne dziecko. Wybór jest prosty!
anonim2013.03.10 15:48
@snaut Nie umiem się specjalnie obrażać, nie czytałem zresztą ostatnio tego wątku, ale spokojnie, nie jestem o to zły i myślę że nie ma sensu pisać "wybaczam" bo to inwektywa małego kalibru, grzech lekki :P @ariell "matka Natura z jakichs wzgledów NIE CHCE, żeby sie rozmnożył." Matka Natura nie może czegoś "chcieć". W naturze panuje harmonia, nic się zanadto nie rozbestwi, ale nie dlatego że ktoś czegoś chce, tylko dlatego, że dzieje się to samo z siebie. Wilki zjedzą prawie wszystkie jelenie w lesie, rozplenią się. Potem umierają z głodu, bo ich jest za dużo a zdobyczy za mało. I znów, nie ma kto polować na jelenie, więc się szybko rozmnażają, i tak cały cykl ad infinitum. Mrówki nie rozmnażają się nie dlatego, że nie chcą, ale dlatego że inne mrówki im tego "zakazują". Pilnują siebie nawzajem, prowadzą rodzaj celibatu i wzajemnego "kółka pomocy". A homoseksualiści? Moja teoria jest taka, że seks od czasów powstania płci nie jest już tylko niezbędnym czynnikiem przetrwania - rozmnożenie się - ale przede wszystkim spełnia też inne funkcje! Społeczne, na ten przykład. U małpek bonobo seks z kim popadnie jest codziennością. Nie ma wymiaru wyłączne rozmnażania się - nie mają jednego okresu kiedy seks jest "dobry", a potem przestają go uprawiać. "szybciej umierają, popełniają samobójstwa" Wina społeczeństwa w dużej mierze, nie licząc powodów zdrowotnych. (AIDS/HIV) "Ona nie inwestuje tam, gdzie nie widzi zysku." Ależ inwestuje, i to dużo. Wszystkie pomyłki natury są tego wynikiem. Więcej rodzi się towaru "złego" niż dobrego. Więcej jest mutacji, raków, nowotworów, niż przełomów ewolucyjnych. "Nie tylko stado zadziobie - słabego. Rownież...własna matka.Tak jest ze zwierzętami." To tylko jedno z przystosować zwierząt. Inne potrafią bronić do śmierci. To zależy od strategii rozrodczej jakie przyjęły. Polecam o tym poczytać: http://pl.wikipedia.org/wiki/Strategia_%C5%BCyciowa "Dlatego jesli samiec rodzi się z autentyczną niechęcia do samic oznacza to jedno MA SIE NIE ROZMNAŻAĆ." Naciągany wniosek. Może się rozmnażać, co więcej, te dzieci nie muszą być obciążone tym samym genem który wywołuje homoseksualizm, jeśli taki w ogóle istnieje. Albo może być utajniony, pasywny, na co stawiałbym w pierwszej kolejności. Ponieważ jednak znacząca część homoseksualistów nie przekazuje swoich genów dalej, a nadal trwa w miarę stały odsetek homoseksualistów, pana teoria o tym, że homoseksualiści nie powinni się rozmnażać (być może po to żeby zniknęli - nie będę ekstrapolował pańskich wniosków) nie jest do końca... trafna? "Ale uważam, że dyskryminacja gejów też jest zła, bo kryjąc sie - zakladają "normalne" rodziny i płodza potomstwo, które nigdy nie powinno przyjść na świat." Czyli co, jeśli ktoś nie poczuwa miłości romantycznej do swojej partnerki w udawanym związki heteroseksualnym, to nie powinien być już rodzicem? Ile homoseksualistów ożeniło się i prowadziło całkiem udane życie poza tym faktem, że oszukiwali małżonka/żonkę i kochali ją/jego wyłącznie jako towarzysza życia, a nie w sposób, nazwijmy to, "romantyczny", nie pożądali go/jej? Uważam że wnioski daleko posunięte, ale na pewno ważne jest, by mogli być tym kim są, by nie musieli udawać.
anonim2013.03.11 22:08
@Fedra "No i ta piękna manipulacja faktami, identyczne ryzyko jest wśród osób heteroseksualnych, posiadających wielu partnerów." Bądźmy uczciwi wobec Frondy i jej argumentów - seks uprawiany przez gejów, przynajmniej seks analny, niesie za sobą większe ryzyko zarażenia wirusem HIV niż stosunek mężczyzny i kobiety. Jednak to co piszesz o tym że ludzie są różni, że wszystko zależy od ich rozumu i podejmowania kontaktów ze sprawdzonymi osobami, że sam homoseksualizm nie jest zły, z czym Fronda nie chce się jakoś pogodzić, jest generalnie naczelnym powodem dla którego Fronda pozostaje wciąż w czołówce radykalnych katolickich mediów, żeby nie powiedzieć "oszołomów", bo od zrównania zachowań wszystkich homoseksualistów i postulowania kastracji lub innych form aseksualizacji homoseksualistów, tzn. "leczenia" niewiele ich dzieli.
anonim2013.03.13 21:53
Witam serdecznie. Mam pytanie do Autora artykułu. Na początku artykułu napisał Pan, iż "Organizm człowieka jest przystosowany do stosunków seksualnych między kobietą a mężczyzną (dodajmy, że w zasadzie do seksu między jedną kobietą a jednym mężczyzną)". Nie jestem secjalistą od związków, dlatego bardzo proszę o wyjaśnienie tego stwierdzenia i napisanie, czy jest tak dlatego, ponieważ: 1. na świecie istnieją tylko jedna kobieta i tylko jeden mężczyzna o kompatybilnych organizmach (narządach), czy też dlatego, że: 2. po pierwszym kontakcie fizycznym między mężczyzną i kobietą ich narządy narządy płciowe dopasowują się do siebie kształtem, a ich tkanki tracą natychmiast i nieodwracalnie całą swoją elastyczność i stają się twarde jak kamień. Być może jest jeszcze zupełnie inny powód tego zjawiska, który w tym momencie nie przychodzi mi do głowy. Jeśli tak, proszę o podanie go. Ponadto, trapi mnie jeszcze jeden problem. Czy jeśli odpowiedzią na moje wcześniejsze pytanie jest opcja nr 1 to mam rozumieć, iż zadaniem mężczyzny i kobiety jest znaleźć tą jedną osobę o właściwych narządach i w jaki sposób należy tego dokonać? A jeśli odpowiedzią jest opcja nr 2 to... czy żywe dzieci to tylko te, które przyszły na świat poprzez cesarskie cięcie? Przepraszam, że sprowadziłem wszystko do kwestii fizyczności i narządów, ale zacytowane przeze mnie zdanie również traktuje jedynie o organizmie człowieka...
anonim2013.03.19 17:38
@melifecity co więcej istnieją oczywiste poszlaki by uznać człowieka za gatunek przynajmniej w znacznym stopniu monogamiczny powszechność zdrad małżeńskich wielkość penisa i jąder mężczyzny w stosunku do ciała stawia go pomiędzy gatunkami monogamicznymi a tymi które rozmnażają się swobodniej.
anonim2013.03.25 16:15
Po lekturze tego artykułu, nie mogę powiedzieć, że jest on jakkolwiek naukowy. Abstrahując od merytorycznej zawartości, niepełna bibliografia, jednostronny dobór literatury, nawet brak znajomości absolutnych podstaw statystyki są znamienne dla tej pracy. Kolejnym z czynników, który dyskwalifikuje powyższy tekst jako rzetelną analizę tematu, jest brak znajomości epidemiologicznych, biologicznych i medycznych podstaw, potrzebnych do wartościowego ujęcia problemu.Przykładem na moją tezę jest niewłaściwe operowanie terminami naukowymi ( np.wagina zamiast pochwa lub vagina ) Piszę o tym, ponieważ konstrukcja wywodu nosi znamiona próby naukowego podejścia do sprawy, anie jest ono w żadnym wypadku takie. Otóż jest to tekst wybitnie miernej jakości, będący opracowaniem syntetycznym literatury tematu, który znacząco wypacza ich wydźwięk. Zawartość merytoryczna w wielu miejscach słusznie z literatury odczytana, jest wyrwana z kontekstu, bez podania przyczyny niepełnego przytoczenia. Logika wywodu jest bezbłędna, ale oparta na nieprawdziwych przesłankach naukowych i stwierdzeniach para-naukowych. Tyle
anonim2013.03.29 16:39
Bardzo fajnie, że Pan Terlikowski napisał ten esej. Obnażył totalnie swoją hipokryzję pisząc, iż przytacza tu to wszystko tylko i wyłącznie z troski o homoseksualistów. Tak więc ja z troski o Pana Terlikowskiego i jego najbliższych przypomnę mu, że kobieta, która rodzi więcej niż trójkę dzieci jest bardziej narażona na raka szyjki macicy a jej dzieci o bycie kalekami. Wielu lekarzy mi to mówiło, choć zadnego nie przytoczę, bo każdy ma jeszcze coś do zrobienia w nauce.
anonim2013.03.29 17:48
zastanawiam się czytając wasze wypowiedzi, czy zdajecie sobie sprawę, iż w większości przypadków piszecie o waszych proboszczach, kapłanach z parafii? To jest oburzające! Jak można nazywać żądze seksualne nienormalnością? Przecież jeśli Bóg jest stwórcą to wie co robi! Homoseksualizmu nie da się nabyć, to geny decydują o seksualności człowieka.
anonim2013.04.2 12:34
To ja Wam wyjaśnię. Organy płciowe nie są jedynymi strefami erogennymi u człowieka. Temu nawet Kościół nie przeczy. Wrażliwe na dotyk są również piersi, uszy, dłonie, uda, zależnie od człowieka w mniejszym lub większym stopniu całe ciało (u kobiet i u mężczyzn). Niezależnie od tego jak bardzo nie w smak to Kościołowi, jedną z niezwykle wrażliwych stref erogennych jest również odbyt. Gdyby seks analny był nieprzyjemny, nikt by go nie uprawiał. Skoro Kościół nie zabrania dotykania kobiecych piersi, pieszczenia dłońmi i ustami całego ciała (w tym narządów płciowych), to dlaczego zabrania dotykania i pieszczenia okolic odbytu, również parom heteroseksualnym? Jeśli taki stosunek nie kończy się wytryskiem (który, jak wiemy, może mieć miejsce wyłącznie w pochwie), to w którym miejscu jest nie po bożemu?
anonim2013.05.7 9:52
lidkawozniak .... "kobieta, która rodzi więcej niż trójkę dzieci jest bardziej narażona na raka szyjki macicy a jej dzieci o bycie kalekami" Ale bzdura wyssana z palca.... Moja mama urodziła piątkę dzieci, żadnego raka nie miała i nie ma. Ja jestem jej czwartym i absolutnie zdrowym dzieckiem, tak samo jak moja młodsza siostra. Znam kilkanaście rodzin wielodzietnych (również z piątką i większą ilością dzieci) i w żadnej z nich nie ma problemu dzieci niepełnosprawnych. No, ale jak się uważa, że trójka dzieci to szczyt heroizmu, to różne bzdury na temat wielodzietności można pisać. Pozdrawiam
anonim2013.05.7 10:20
@Aleatoria... Aleatoria... na pewno przeczytałaś artykuł red. Terlikowskiego? Bo Twoja uwaga rozmija się z sensem tego, na co wskazuje uwagę. To, że coś jest przyjemne nie oznacza automatycznie, że to jest dobre i zdrowe. Palenie papierosów czy picie wódki też może być uznane za przyjemne, ale niekoniecznie jest dobre (prowadzi do uzależnień) oraz zdrowe (skutki uzależnienia). Nikt nie twierdzi, że doznania okołoodbytowe nie mogą być przyjemne, szczególnie, gdy po zatwardzeniu człowiek się wreszcie wypróżni ;) Nie oznacza to jednak, że samo zatwardzenie jest dobre i zdrowe, gdyż prowadzi do powstania hemoroidów, które nie są dającym rozkosz objawem zdrowia, a wręcz przeciwnie. Ale zawsze może się zdarzyć miłośnik hemoroidów i doznań z nimi związanych. Podobnie jest z seksem doodbytowym. Ktoś może w nim upatrywać osobistą przyjemność i fakt, że po takim "stosunku" czuje, jak się wyraził poseł Biedroń: "że jeśli dupa go boli, to znaczy, że było dobrze". Rzecz gustu i stopnia masochizmu. Jeżeli Kościół sprzeciwia się takim "stosunkom" również w wykonaniu heteroseksualistów, to bynajmniej nie z powodu, że uznaje, że to nie jest przyjemne. Po prostu uznaje, że stosunek dwojga ludzi powinien być otwarty na nowe życie. Nie oznacza to automatycznie, że KAŻDY stosunek ma się kończyć zapłodnieniem i po 9 miesiącach urodzeniem dziecka przez kobietę, w tym stosunku uczestniczącej. Ale - jeśli stosowana regulacja poczęć (stosunki tylko w okresie teoretycznie niepłodnym) w jakiś sposób zawiedzie, to poczęte dziecko nie ma być poddawane eksterminacji, ale przyjęte, urodzone i wychowane, bo jest Darem Bożym. Płodność jest w tym ujęciu błogosławieństwem i szczęściem dla przyszłych rodziców, a sprzeciwianie się jej, zabezpieczanie się w sposób mechaniczny, chemiczny, czy też poprzez stosunki ze swej natury nie prowadzące do poczęcia dziecka, są uważane za złe, gdyż są oszustwem względem planów Bożych, a także prowadzą do nadmiernego skupienia się na samych przyjemnościach związanych z aktem seksualnym. Takie stosunki, które podejmowane są dla samej przyjemności bez uwzględnienia otwartości na życie, są przejawem egocentryzmu i egoizmu człowieka o nastawieniu li tylko hedonistycznym.