On zgwałcił moją mamę. Ale nie abortowano mnie, więc mogłam mu wybaczyć!
Dzieci pochodzące z gwałtu we wszystkim niemal krajach świata, skazuje się na śmierć. Prawnicy, dziennikarze, feministki, a nawet politycy prawicy, przekonują, że nie wolno skazywać ich matek na cierpienie obcowania z nimi, w imię tego, skazuje się niewinne dzieci na śmierć. Ale nie zawsze tak jest. Czasem takie dzieci się rodzą i stają się cudem, dzięki któremu dokonuje się przebaczenie i pojednanie. Taka jest właśnie historia Moniki Kelsey, która od momentu gdy dowiedziała się, że jest owocem gwałtu odbyła długą drogę nawrócenie i pojednania ze swoją historią. I nie ma co ukrywać, że była ona prosta.