03.01.14, 17:09

On zgwałcił moją mamę. Ale nie abortowano mnie, więc mogłam mu wybaczyć!

Dzieci pochodzące z gwałtu we wszystkim niemal krajach świata, skazuje się na śmierć. Prawnicy, dziennikarze, feministki, a nawet politycy prawicy, przekonują, że nie wolno skazywać ich matek na cierpienie obcowania z nimi, w imię tego, skazuje się niewinne dzieci na śmierć. Ale nie zawsze tak jest. Czasem takie dzieci się rodzą i stają się cudem, dzięki któremu dokonuje się przebaczenie i pojednanie. Taka jest właśnie historia Moniki Kelsey, która od momentu gdy dowiedziała się, że jest owocem gwałtu odbyła długą drogę nawrócenie i pojednania ze swoją historią. I nie ma co ukrywać, że była ona prosta.

Wszystko rozpoczęło się, gdy Monika miała 37 lat. Pewnego styczniowego dnia, w jej domu zadzwonił telefon. Po drugiej stronie linii telefonicznej była jej biologiczna matka, która zaproponowała jej spotkanie. Kilka godzin później była już – wraz z mężem – w drodze do kobiety, która wiele lat wcześniej oddała ją do adopcji. A gdy się spotkały okazało się, że odczuwają niezwykłą jedność. - To było niezwykłe uczucie całkowitego zjednoczenia – wspomina Monica. Godziny mijały niemal niepostrzeżenie, aż wreszcie kobieta zadała pytanie o to, kto jest jej ojcem.

- Nigdy nie zapomnę tego spojrzenia – opowiada o reakcji swojej biologicznej matki. - Jej oczy natychmiast straciły blask, a jej twarz posmutniała. A po długiej, krępującej ciszy, rozpoczęła opowieść, na którą nie byłam przygotowana. To było dla mnie jak oglądanie filmu o życiu kogoś innego. Moja mama zaczęła opowiadać o pewnej ciemnej nocy 1972 roku, kiedy została brutalnie zgwałcona. Moje serce zamarło. W pierwszym momencie nie zorientowałam się, że ta opowieść dotyczy mojego poczęcia, i pytałam siebie: 'ale co to ma wspólnego ze mną'? Chwyciłam mojego męża mocniej za rękę, a ona opowiadała dalej o tym, jak ze swoją matką pojechała na policję, by zgłosić gwałt i do szpitala – wspomina Monica. Kilka tygodni później zaś jej matka zrozumiała, że to straszne wydarzenie, które zniszczyło jej życie, ma jeszcze jeden skutek. W jej łonie było dziecko, którego ojcem był gwałciciel.

Dziewczyna, a wtedy w Stanach Zjednoczonych aborcja była jeszcze nielegalna, udała się do kliniki aborcyjnej, by jak najszybciej „usunąć problem” i jak najszybciej o nim zapomnieć. Ale, gdy zobaczyła jak wygląda to miejsce i zrozumiała, że to, co chce zrobić jest przestępstwem, uciekła z niego, ukryła się przed światem, a po narodzinach dziecka – nawet na nie nie spojrzawszy i nie wiedząc jakiej jest ono płci – oddała je do adopcji. A sama, nie mogąc poradzić sobie z traumą gwałtu, zaczęła pić i narkotyzować się, pogrążając się w coraz głębszej depresji.

- Początkowo nie docierało do mnie, że człowiek, który tak skrzywdził moją mamę jest moim biologicznym ojcem. Szok sprawił, że to wyparłam. I dopiero po kilku dniach zaczęło to do mnie docierać – wspomina we wstrząsającym świadectwie Kelsey. - Kiedy odkryłam, że zostałam poczęta w wyniku gwałtu, niekontrolowane emocje złości i nienawiści ogarnęły moje ciało, na miesiące. Chciałam dopaść mojego dziadka i odpłacić się za to, co zrobił mojej mamie – dodaje kobieta. - Te emocje władały mną przez wiele miesięcy – dodaje.

- Moja mama umarła w marcu 2013 roku. A ja podczas jednej z ostatnich rozmów z nią zadałam jej pytania, co czuje do mojego biologicznego ojca. Jej odpowiedź zaszokowała mnie: 'Wybaczyłam mu wiele lat temu, on już nigdy więcej nie będzie mnie kontrolował' – powiedziała. A ja zrozumiałam, że gwałciciel przez wiele lat kontrolował jej życie, aż do momentu, gdy ona była w stanie wyzwolić się z tego przez przebaczenie. A potem powiedziała mi coś, czego nigdy nie zapomnę: Ty też musisz mu przebaczyć i wyzwolić się'. Uśmiechnęłam się, gdy usłyszałam te słowa, bo zrozumiała, jak dobrze moja mama mnie znała, i jak dobrze rozumiała, że cierpię – mówi Kelsey.

A potem podkreśla, że dziś odbyła już drogę przebaczenia swojemu ojcu. - Modlę się za niego i za jego rodzinę. My wszyscy przecież staniemy w końcu przez obliczem Boga, i jest niezwykłym błogosławieństwem, że wszyscy mamy prawo do nawrócenia, bowiem Jezus umarł za nas wszystkich, także za mojego ojca – podkreśla Monica Kelsey. I dodaje, że Bóg czasem posługuje się wielkim cierpieniem, by wyprowadzić z niego jeszcze większe dobro. - Jestem pewna, że wiele dzieci będzie mogło się narodzić dzięki opowieści mojej mamy i odwadze, by ją przekazywać dalej – kończy kobieta.

Jej słowa warto zapamiętać, a także uświadomić sobie, że przebaczenia, ale także wspaniałej kobiety, która daje radość i miłość swojemu mężowi i dzieciom, nie byłoby, gdyby wiele lat temu, jej własna matka, po straszliwej traumie gwałtu, nie pozwoliła się jej narodzić. Czy rzeczywiście, drodzy zwolennicy aborcji w przypadku gwałtu, chcielibyście odebrać jej życie?

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze

anonim2014.01.3 17:20
tu jest jej strona: http://www.monicakelsey.com/ i profil: https://www.facebook.com/MKprolife
anonim2014.01.3 17:42
Polecam fajną książkę "Dziecko pokuty" Francine Rivers. Jestem kobietą, ale gdybym została zgwałcona i z tego gwałtu zostałoby poczete dziekco, nawet bym się nie zastanawiała, bo urodziłabym je i wychowała i mocno kochała, bo też przecież moje dziecko. Przez wiele tysiącleci kobiety były zmuszane do małżeństwa i de facto do seksu małżeńskiego w wyniku którego rodziły dzieci, które przecież kochały.
anonim2014.01.3 19:09
GenesisX - nie uważam, ze to zachęta do gwałtu. Gwałciciel raczej nie myśli, ze spłodzi dziecko, jego interesuje tylko zaspokojenie swoich popędów. Po przeczytaniu wspomnianej przez mnie książki zastanawiałam się, co bym zrobiła w tak strasznym przypadku. Nie dokonałabym aborcji, ja osobiście i tutaj do Mystery - i nie zmuszam nikogo, do tego by zachował się tak jak ja, to moje osobiste przemyślenia. Bez względu na to, kto byłby ojcem mojego dziecka - i tak bym je kochała.
anonim2014.01.3 19:42
@GenesisX //Fakt że można zapłodnić kobietę, nawet, a częstokroć szczególnie, wbrew jej woli, że można zmienić na 9 miesiecy jej wygląd, jej biologię, a następnie wpędzić ją w miłość macierzyńską nad ich dzieckiem, jest bardzo silnym afrodyzjakiem! ''// To jest myślenie demonów. Sycą się cierpieniem. Człowiek oddany Bogu nigdy nie czerpie przyjemności z cierpienia drugich, ani nie podnieca to w nim zwierzęcych instynktów, wręcz przeciwnie. W miłości nie ma elementu ''reprodukcyjnego'', czyli instynktownego.
anonim2014.01.3 19:44
Lewica to progeniutura szatana jednak, który poddaje ludzką inteligencję zwierzęcym instynktom, czym zniewala intelekt, pamięć i wolę.
anonim2014.01.3 20:23
GenesisX coraz bardziej genialny. Zabicie dziecka = zniechęcenie przyszłych gwałcicieli. Opublikuj swoje złote myśli.
anonim2014.01.3 20:34
GenesisX A przewidujesz jakąś karę dla sprawcy gwałtu, czy tylko dla jego owocu, który boisz się nazwać dzieckiem?
anonim2014.01.3 20:46
Najpierw odpowiedz, co Ty sądzisz. To nie była odpowiedź na moje pytanie.
anonim2014.01.3 20:54
Czy istnieje humanitarny środek zmuszania do rodzenia?ciąża jest cierpieniem,poród boli więc pytanie brzmi:czy da się zrobić tak aby dzieci przychodziły na świat bez cierpienia matek?Przywiązać kobietę do kaloryfera na okres ciąży i zaczekać aż urodzi to nieco drastyczne-za dużo tu cierpienia...Może wprowadzać na cały te okres w śpiączkę farmakologiczną i znieczulać przy porodzie,gdy kobieta śpi to nie cierpi a gdy dostanie środek przeciwbólowy to ją nie boli-i wtedy kobieta taka nie ma już wymówki aby nie urodzić tzn,nie wymówi się tym,że cierpi....ale i tak jest strata tych kilku miesięcy ciąży.Ciężarne kobiety powinny być zmuszane do urodzenia dzieci,ale jak to przeprowadzić humanitarnie i bez zadawania cierpień?Ani kobieta ani mężczyzna nie jest panem/panią swojego ciała bo nie wolno popełnić np.samobójstwa.W twoim żołądku żyją bakterie Escheritia Coli i jeżeli ty umrzesz to stanie im się krzywda-dlatego nie wolno ci umrzeć i musisz starać się żyć jak najdłużej dla dobra tych bakterii i innych żyjątek,które są zagnieżdżone w i na twoim ciele,jeżeli umrzesz one stracą żywiciela a są przecież zupełnie niewinne!To samo dotyczy jeszcze bardziej homo sapiens-jeżeli w twoim brzuchu(dotyczy zasadniczo kobiet)zalęgnie się mały homo sapiens to trzeba zaczekać aż wyjdzie stamtąd zdolny do życia i nie wolno go pozbawiać tej zdolności gdy ją ma.Zabijanie jest niedozwolone a więc co pozostaje.Zmuszanie do urodzenia powoduje ubocznie cierpienie,ale czy jest inne wyjście aby z takiej opresji wydostać się bez popełnienia zabójstwa?Jeśli ktoś zna takie inne wyjście niech mnie oświeci bo ja za bardzo nie widzę i dlatego z ciężkim sercem przyznaję,że niekiedy kobiety winny być zmuszane do rodzenia.Powinno się wynaleźć lepsze inkubatory od kobiet aby ludzie nie musieli rozmnażać się w taki bolesny sposób...ciężko o tym mówić na frondzie bo zaraz jacyś religijni ci powiedzą,że ból rodzenia jest gwarantowany przez Boga w Księdze Rodzaju.Jeszcze muszę wytknąć niekonsekwencję tym co są przeciw aborcji a popierają karę śmierci-jeśli nie można przedłożyć dobrostanu kobiety ciężarnej nad prawo dziecka do przeżycia tym TYM BARDZIEJ nie można przedłożyć lęków społeczeństwa przed mordercą nad prawem tego mordercy do przeżycia-ostatecznie w pierwszym wypadku cierpienie jest gwarantowane przez naturę a w drugim tylko potencjalne bo może nie zamorduje ciebie tylko twojego sąsiada albo już nikogo-nie masz więc powodu aby nastawać na życie tego mordercy.Ja konsekwentnie jestem i przeciw aborcji i przeciw karaniu śmiercią.Błogosławione kobiety,które mają entuzjazm do rodzenia dzieci-takie cierpią o wiele mniej w ciąży i przy porodzie a ponadto robiąc wszystko jak należy nikogo nie krzywdzą.Czy nie byłoby pięknie gdyby tym nie chcącym rodzić umożliwiano zmianę płci na dowolną inną-chyba nie a bardzo nadają się na kobiety.Zdolność do ciąży i rodzenia dziecka jest podstawową funkcjonalnością kobiety,jeżeli któraś tego nie ma to jest to wadliwy egzemplarz,nie zawsze z wyboru bo może np wylosować wadliwe ciało,niepłodne czy kalekie i wtedy nie ma tej funkcji...to samo dotyczy niepłodnych mężczyzn-taki niepłodny ma biologiczną wadę(co nie znaczy,że ktoś jest gorszy/a tylko po prostu niepełnosprawny w pewnym obszarze). Całe to rozmnażanie jest okropne i okrutne...
anonim2014.01.3 21:04
Genesis: kolejny raz , zarodek ludzki to człowiek, też byłeś zarodkiem i z biologicznego punktu widzenia, człowiek czyimś dzieckiem jest i będąc dorosłym i będąc zarodkiem. Pomysł by zabijac ofiary gwałtu, a poczęty w wyniku gwałtu człowiek, jest jego ofiarą jest makabryczny. Za to gdy chodzi o gwałciciela, to nagle ci, co tak ochoczo zabijają niewinną ofiarę, zaczynają wołać o prawa gwałciciela, jego przedwarunkowe zwolnienie i domagają się dla niego przyzwoitych warunków w więzieniu, a ty poparłbyś karę śmierci dla gwałciciela skoro zabicie poczętego człowieka to dla ciebie taka oczywista oczywistość.
anonim2014.01.3 21:44
GenesisX Jeżeli nie przyjmujesz do wiadomości, że nowy człowiek powstaje w wyniku połączenia dwóch komórek rozrodczych w jedną i celowe zniszczenie tej komórki już jest zabiciem człowieka - brutalną ingerencją nie tylko w naturę, ale też w sumie i w historię. Jeśli nie zastanawiasz się też nad tym, czy przyzwolenie na wczesne aborcje, nie otworzy furtki do wydłużania tego czasu coraz bardziej (a tak się właśnie dzieje), to może odniesiesz się do tego, że ponad 40% kobiet dowiaduje się o ciąży w 5-6 tygodniu i później. W 6 tygodniu dziecko ma już mózg i wszystkie pozostałe narządy. Czy ich rodzice powinni dopiero zacząć się zastanawiać, czy w ogóle chcą mieć dziecko? Jeśli dziecko jest poczęte w wyniku gwałtu sytuacja jest wyjątkowo trudna. Wiem, że bat to nie jest najlepsze rozwiązanie zwł.,że dzięki Bogu, w tej chwili patrzę na to z puntu widzenia obserwatora, a nie ofiary, ale nie mogę powiedzieć, że to jest sprawa tylko tej kobiety, bo jednak w grę wchodzi ludzkie życie.
anonim2014.01.3 22:03
Genesis, powiedział "I nie uważam, że byłem zarodkiem" :)))) to jest "mądrość" roku, a rok dopiero się zaczął.
anonim2014.01.3 22:03
errat: Genesis, napisał "I nie uważam, że byłem zarodkiem" :)))) to jest "mądrość" roku, a rok dopiero się zaczął.
anonim2014.01.3 22:05
Fascination tego nie trzeba sobie wyobrażać, takich ciąż było bardzo wiele i dziwna rzecz ale kobiety które je donosiły nie żałują urodzenia dzieci, a wiele kobiet które ciąże z gwałtu przerwały, bardzo tego żałują.
anonim2014.01.3 22:10
Mystery, mój mąż też nie byłby zachwycony, ja jako kobieta i już matka inaczej to odczuwam. Oboje z mężem lubimy wieczorem przy herbacie rozmawiać na różne tematy, wymieniać opinie. U nas ten problem był dyskutowany, bo musiałam o tym porozmawiać po przeczytaniu książki "Dziecko pokuty". Mój mąż był na początku przekonany w 100% , że powinnam jako jego zona, gdybym znalazła się w takiej sytuacji, jak najszybciej dokonać aborcji. Potem przedstawiłam mu inne argumenty - mój mąż wzrusza się losem porzuconych dzieci, które mają zdegenerowanych rodziców i przedstawiłam mu sprawę w ten sposób, że takie dziecko z gwałtu też jest maleństwem potrzebującym opieki i miłości, bez względu na to, kto jest jego biologicznym rodzicem. Trochę zmiękł, ale nie do końca
anonim2014.01.3 22:27
Fascination, lepiej zdać się na wspomnienia kobiet. Córka Fritza ojcu nie wybaczyła, ale dzieci poczęte z gwałtu kocha, ofiary Ariela Castro między innymi oskarżyły go o spowodowanie śmierci ich nienarodzonych dzieci które poczęły się w wyniku gwałtu, jedyna która zdołała donosić dziecko i je urodzić uważa to za jedyne szczęśliwe wydarzenie w tamtym czasie. Jak widać gwałt jest traumą nie do zmycia, ale ciąża i dziecko nie jest traumatyczna i zabicie dziecka traumy gwałtu nie zmyje, a może dodać traumę dodatkową.
anonim2014.01.3 22:40
Fascination w wycieczki osobiste sie nie bawię i nie sądzę bys na mojej empatii chciał swoje opinie opierać, ale ktoś kto przeżycia konkretnych ofiar gwałtów kwituje jako "dowody anegdotyczne" to jedno można stwierdzić na pewno taka osoba empatii nie ma. Genesis i ty dlatego uważasz, że nie byłeś zarodkiem, to zapewne dalej słońce sie u ciebie obraca wokół ziemi.
anonim2014.01.3 22:42
Airwolf daj przeciwne przykłady
anonim2014.01.4 1:18
AirWolf"A jeśli po latach ma z tym problem, to jest to wyłącznie jej problem i konsekwencja podjętej decyzji." ??? Fasci...... A ty masz statystyki lub chociaż przykłady pojedynczych przypadków na potwierdzenie tezy, że aborcja jej nie skrzywdzi, bo człowieka który się począł w wyniku gwałtu skrzywdzi na 100%? I do patałachów na tęczowym portalu, bo wiem że tu zaglądają i jest tam tłum cały "gendernaukowców"- plemnik to nie człowiek, krew na podpasce, to też nie człowiek, ale zarodek ludzki to już człowiek.
anonim2014.01.4 1:30
Nie rozumiem mentalności ludzi zafascynowanych możliwością zabicia człowieka poczętego podczas gwałtu. Czym taki człowiek różni się od innych? Fizycznie niczym. Jedyne co go wyróżnia, to jego POCHODZENIE. Człowiek, który się począł w „niewłaściwy” sposób nie odpowiada za to, że jego poczęcie było „niewłaściwe”. Został poczęty i jest. Jest i rozwija się. Rozwija się i wkrótce osiągnie na tyle dojrzały stan, że będzie mógł żyć poza organizmem MATKI. Jego POCHDZENIE jest jednak związane z MATKĄ. Ma połowę JEJ genów. To JEJ dziecko. Jest bardziej JEJ niż gwałciciela, bo to ona będzie z nim ściśle związana podczas tych 9 miesięcy, a może i dłużej. Jak wiele złej woli musi mieć osoba, która w tej sytuacji będzie ją namawiać do zabicia tego dziecka. JEJ dziecka. Jak wiele złej woli będą mieli psychologowie lub psychiatrzy, którzy będą z nią rozmawiać tak, aby ukierunkować ją na podjęcie decyzji o aborcji. Jeżeli jednak będą nieumiejętnie odwodzić ją od takiej decyzji, to też to będzie klęska tych „specjalistów”, skoro nie potrafiliby ochronić życia. NOWEGO życia oraz życia jego MATKI. Po cóż nam w takim razie profesorowie psychologii i psychiatrii, skoro w takim przypadku nie potrafią przekonać kobietę do tego, aby nie zabijała swojego dziecka? Mówienie o „wyborze”, którego powinna dokonać zgwałcona matka, jest hipokryzją. Bo to od razu wskazuje na złe intencje osoby, która coś takiego proponuje. Jaki to ma być wybór? Między zabiciem a nie zabiciem swojego dziecka? Co dobrego jest w zabijaniu kogokolwiek? Czy ktokolwiek z tych, co to proponują, zabiliby kogoś? Tak z premedytacją, bo nie podoba im się czyjeś pochodzenie? Tak? Więc są bestiami, barbarzyńcami bez serca. Nie? Więc dlaczego namawiają innych do stania się nimi? Czy na pewno nie są jednak, w takim przypadku, bestiami i barbarzyńcami bez serca?
anonim2014.01.4 8:50
@GenesisX Pisząc o "naukowo potwierdzonym momencie wykształcenia się mózgu" , który moment masz na myśli?Precyzyjnie.Nie około.Kiedy następuje ten moment,jak to zbadano,jakie kryteria przyjęto,kto ustalił ,że uformowanie jakiej części mózgu "uczłowiecza" istotę ludzką i na jakiej podstawie to zrobił oraz jakie są przesłanki żeby uznać to za naukowo potwierdzone(tu od razu proszę o zapoznanie się z definicją dowodu w nauce). Albo potrafisz to zrobić prosto albo przyznaj się ,że naciągasz fakty żeby przydać "naukowego" kolorku swojej ideologicznej tezie.
anonim2014.01.4 9:54
Szukanie naukowego momentu stania się człowiekiem to demagogia i próba znalezienia usprawiedliwienia. Próba oszukania słowami sumień co niektórych ludzi. Zwłaszcza tych, którzy dopiero próbują zbliżyć się do zagadnienia. Jak i wiele innych semantycznych zabiegów. Nic one nie zmieniają. Człowiek to człowiek.
anonim2014.01.4 11:43
Mam pytanie do zwolenników, zabijania dzieci poczętych w wyniku gwałtu. Co powiecie waszemu koledze, koleżance z pracy lub ze szkolnej ławy, którego bardzo lubicie a który słysząc wasze poglądy o tym jak to dzieci z gwałtu nie powinny mieć prawa żeby się urodzić, wstanie i powie wam z godnie z prawdą, że on, ona jest takim dzieckiem poczętym w wyniku gwałtu. Co wtedy powiecie patrząc w oczy takiemu koledze lub koleżance.?
anonim2014.01.4 12:22
@artur.db7 "To teraz proszę o świadectwa tych ludzi, którzy się nie urodzili, bo zostali abortowani" ...a jak tobie ktoś urwie głowe to będziesz mógł pisać na frondzie i dawać świadectwo o swojej głupocie?
anonim2014.01.4 12:36
Pewne nieścisłości w tekście:jakiego dziadka chciała dopaść Monica Kelsey? Faktem jednak niezaprzeczalnym jest,że ona żyje,dała życie,ona jest.Aborcja to unicestwienie.
anonim2014.01.4 13:20
Genesis "Metaanaliza – pojęcie z zakresu analizy danych, określające wtórne odkrywanie wiedzy metodą uogólniania informacji zawartych w publikacjach czy źródłach pierwotnych." to podane przeze mnie realne przypadki maja więcej wspólnego ze statystyką niż metaanaliza oparta na artykułach propagandowych, nie zaniżaj z takimi cytatami bo przypadki z życia dowodzą czegoś dokładnie odwrotnego niż propagandowe pieśni APA.
anonim2014.01.4 13:40
@Edit "To nie jest kwestia czy to człowiek czy nie. (...) To jest kwestia praw. Czy kobieta ma prawo podjąć decyzję o urodzeniu dziecka poczętego nie w wyniku miłości i pragnienia lecz obrzydliwego przestępstwa?..." To jest kwestia życia i śmierci niewinnego człowieka, prawem to się hitlerowcy i komuniści podpierali zabijając niewinnych. Kobieta zgwałcona potrzebuje pomocy a nie namowy do popełnienia zbrodni, która nie zmyje traum gwałtu, a może ja prześladować do końca życia.
anonim2014.01.4 14:12
@AirWolf "Łatwo się to pisze, w teorii, rozmawiając o hipotetycznej sytuacji czy po prostu ogólnie. Może daj się zgwałcić, zobaczymy jakie wtedy podejmiesz decyzje i jakie będą ich motywy." ....a może ty daj się rozerwać na strzępy i zobaczymy czy dasz nam takie prawo wyboru i dasz się rozewać?
anonim2014.01.4 15:39
GenesisX Człowiek, który dowiaduje się, że jego rodzeństwo zginęło w taki sposób, często traci poczucie bezpieczeństwa i własnej wartości, ponieważ w jego świadomości pojawia się przeświadczenie, że jego życie jest dziełem przypadku, że dla rodziców nic nie znaczy, bo tylko zbieg okoliczności spowodował, że akurat jemu dane było się urodzić. To właśnie jest syndrom ocaleńca. Dotyczy to nie tylko osób, które bezpośrednio były zagrożone, ale takiego rodzeństwa też. Co więcej, osoba taka przez długi czas może nie uświadamiać sobie, co jest przyczyną jej różnych problemów i niepowodzeń może to być zepchnięte do podświadomości, a mimo tego przeszkadzać w życiu.
anonim2014.01.4 15:51
GenesisX. "wstaje Twoja Matka i mówi, że dokonała przed i po Tobie wiele aborcji". Mojej koleżanki matka dokonała aborcji pod naciskiem męża i teściowej, miała potem problem z okazaniem ciepła i miłości swoim dzieciom, moja koleżanka do dziś ma problemy emocjonalne, do matki ma mieszane uczucia, współczuje jej bardzo i bardzo ją kocha ale zupełnie żalu z serca wyrzucić nie potrafi, ale ojcu wybaczyć nie potrafi. Teraz wszyscy za to płacą, a jaj matka największą cenę. Gdyby aborcja była zabroniona, jej matka i dzieci nie mieliby takiego problemu , a mąż i teściowa żadnego prawa by ją namawiać do zabicia dziecka i ograniczone szanse by szantażem ją do tego zmusić.
anonim2014.01.4 16:59
Genesis, Ja jako argumenty podaję konkretne przykłady, przeciwko którym ty masz tylko swoje emocje i wycieczki osobiste do oponentów, skoro nie masz żadnych argumentów to po co bierzesz się za dyskusję?
anonim2014.01.4 17:03
GenesisX Nie sprowadzaj wszystkiego tyko do grzechu. Czy zauważyłeś, żebym ja chociaż raz napisała to słowo. Oczywiście, że zabójstwo jest grzechem, ale wiadomo, że jest to argument dla wielu łatwy do obalenia. Tutaj chodzi o to, że na dziecko podnoszą rękę jego rodzice. Zauważ, że nie piszę matka, tylko RODZICE, czyli osoby, którym wręcz sam instynkt samozachowawczy nakazuje troszczyć się o potomstwo, zapewnić mu takie bezpieczeństwo, jakiego nikt inny nie jest w stanie zapewnić. Oczywiście zakazy i nakazy tego nie rozwiążą, bo niestety rewolucja obyczajowa zaszła już zbyt daleko. Nie wiem ilu lat trzeba by było, żeby to odwrócić, ale na razie nie ma innego wyjścia, jak tylko walczyć o życie dzieci, które TERAZ są zagrożone. Jak już wcześniej pisałam, ciąża w wyniku gwałtu to szczególnie trudne doświadczenie, nie będę udawać, że umiem pomóc tej kobiecie, ale takie dziecko jest tak samo ludzką istotą, jak każde inne i jego życie powinno podlegać takiej samej ochronie. Ja sama boję się nawet zastanawiać, co by było, gdybym była zgwałcona, ale jeszcze większym strachem napawa mnie myśl, że mogłabym zlecić morderstwo własnego dziecko. I nie dlatego, że to jest grzech (chociaż oczywiście jest), ale dlatego, że popełniłabym nieodwracalną zbrodnię przeciwko sobie.
anonim2014.01.4 17:13
GenesisX Jeszcze ponowię pytanie, które zadałam już wcześniej: jak Twoje argumenty na temat braku człowieczeństwa u zarodków mają się do tego, że tak wiele osób dowiaduje się o ciąży dopiero w 5-6 tygodniu i później i też może im to z jakiegoś powodu być nie na rękę? Czy późne aborcje nie są skutkiem przyzwolenia dla tych wczesnych. Uchylona furtka nie zatrzyma się w miejscu, będzie się otwierać coraz szerzej.
anonim2014.01.4 17:51
Genesis "A skąd wiesz co i z jakiego powodu" Bo sama ta kobieta to powiedziała, stąd wiem. W każdym z podanych przykładów bazuję na słowach kobiet, które to przeżyły.
anonim2014.01.4 17:51
Genesis "A skąd wiesz co i z jakiego powodu" Bo sama ta kobieta to powiedziała, stąd wiem. W każdym z podanych przykładów bazuję na słowach kobiet, które to przeżyły.
anonim2014.01.4 19:07
AirWolf Mój wpis był odpowiedzią na zaczepkę skierowaną do Jahu, ale ten syndrom ocaleńca to nie jest jakiś wymysł. Jeśli sam nigdy się z tym nie zetknąłeś to oczywiście bardzo dobrze, ale to jest coś naprawdę realnego. A co do opowiadania o czymś dzieciom - rodzice bywają okrutni, bezmyślni, a i dzieci mają swoje sposoby na odkrywanie rodzinnych sekretów.
anonim2014.01.4 19:09
GenesisX Niczego konkretnego nie napisałeś.Kręcisz się w kółko i robisz uniki, ale to Twoja sprawa.
anonim2014.01.4 19:55
Genesis. Wszystkie wymienione przeze mnie przykłady kobiet, to cudzoziemki.
anonim2014.01.4 19:55
GenesisX Niestety niczego nie zrozumiałam, ani też nie mam się z czym zgadzać, czy nie zgadzać, bo do niczego nie odniosłeś się konkretnie. Prześlizgujesz się po temacie i tak naprawdę nic z tego nie wynika. Ale pytań rzeczywiście nie ma raczej sensu zadawać, bo efekt będzie oczywiście taki sam, Ty nie masz zwyczaju odpowiadać na temat.
anonim2014.01.4 20:17
@GenesisX "Jahu - A wyobraź sobie, że w reakcji na twoje fundamentalizowanie, wstaje Twoja Matka i mówi, że dokonała przed i po Tobie wiele aborcji? Będziesz jej wdzięczny za swoje życie czy karzesz jej ciężko pokutować, bo grzech był, przecież, najcięższy z możliwych?" ....nie odpowiedziałeś na moje pytanie, które zadałem. Co powiecie waszemu koledze, koleżance z pracy lub ze szkolnej ławy, którego bardzo lubicie a który słysząc wasze poglądy o tym jak to dzieci z gwałtu nie powinny mieć prawa żeby się urodzić, wstanie i powie wam zgodnie z prawdą, że on, ona jest takim dzieckiem poczętym w wyniku gwałtu. Co wtedy powiecie patrząc w oczy takiemu koledze lub koleżance.? .. Mimo to odpowiem Ci co bym powiedział mojej mamie, na pewno nie utwierdzałbym jej w przekonaniu, że nic się nie stało, bo to przecież były tylko zarodki. Powiedziałbym jej, że nie miała prawa zabijać mojego rodzeństwa i nikt nie miał prawa jej do tego nakłaniać lub zmuszać. Powiedziałbym jej, że jej nie osądzam i nie potępiam, ale, że mnie boli to co zrobiła, i że powinna szukać pojednania z Bogiem w Bożym miłosierdziu. "Jahu - Co innego jest rozerwać na strzępy zarodek ( o ile o jakis, w ogóle, strzępach można mówić w przypadku zarodka ), a co innego człowieka." ...taak, co innego? jesteś pewny? To odpowiedz mi na takie pytanie, jeśli twoja mama po poczęciu Ciebie, dokonałaby aborcji, to mógłbyś teraz pisać na fondzie? ....a jak wczoraj ktoś by Cię zabił, to mógłbyś teraz pisać na frondzie? Mówisz, że to co innego a jednak skutek ten sam.
anonim2014.01.4 21:10
GenesisX Prawda boli, ale nie da się od niej uciec. Jeżeli ktoś jednemu dziecku pozwala się urodzić, a drugiemu nie, to on nie wybiera sobie konkretnego dziecka, bo jak niby miałby to zrobić? To że akurat urodzone dziecko znalazło się na tym miejscu, jest PRZYPADKIEM. Mogło paść na każde.
anonim2014.01.4 21:36
@Genesis ..Nagadałeś się na owijkę o jakichś zarodkach potencjonalnych i nie potencjonalnych o których ja w ogóle nie wspominałem i znowu nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Ja pytałem czy mógłbyś teraz pisać na frondzie gdyby Twoja mama dokonałą aborcji kiedy była z Tobą w ciąży? I druga sprawa "Jahu - I nie kłam, że mówię, że dzieci z gwałtu nie mają prawa do istnienia - o tym winna decydować ich Matka, szczególnie w przypadku zarodka" ...wg Ciebie mogą się urodzić, ale mozna je też zabić... więc ich życia nie stawiasz na równi ze swoim. pytanie dlaczego?
anonim2014.01.4 21:47
GenesisX Tak czy inaczej, jeśli jednym dzieciom pozwala się rodzić, a innym nie, to tylko od kaprysu rodziców zależy, na które padnie. Wiem, że ten artykuł dotyczy szczególnej, dramatycznej sytuacji, kiedy nie dość, że dochodzi do okropieństwa gwałtu, to jeszcze okazuje się, że w wyniku tego poczęło się dziecko (które, będąc ofiarą tak jak i jego matka, jest traktowane gorzej niż sprawca, bo jego się nie zabija), ale czy nie wydaje Ci się, że takie uparte wysuwanie argumentu: "jak można zmusić kobietę do rodzenia dziecka, które jest owocem gwałtu", za każdym razem, kiedy mowa jest o aborcji, to tak naprawdę tylko taki wytrych do zgody na aborcję w każdej sytuacji? Czy jesteś w stanie podać liczbę dzieci, które w Polsce poczęły się w wyniku gwałtu w ciągu całego roku? Jaki to musi być zbieg okoliczności, że ten oprawca wybrał akurat taki moment, kiedy może dojść do poczęcia i jeszcze, żeby ta ciąża w ogóle zaistniała. Mi się wydaje, że tym gorącym zwolennikom "prawa wyboru" chodzi raczej o wszystkie ciąże, nie tylko te zaistniałe w tak szczególnych okolicznościach.
anonim2014.01.4 22:23
GenesisX Oczywiście masz rację, że każdy powinien być wdzięczny za to, że żyje. W tym na pewno się zgadzamy.
anonim2014.01.4 22:36
@GenesisX ...Czy Ty wiesz co to poczęcie? zadaje Ci to pytanie bo nie wiem dlaczego uważasz, że jak Ty się urodziłeś to przez to ktoś inny nie mógł się urodzić? Napisałeś, że by Cię nie było, ale byłby ktoś inny. Nie wiem czy wiesz, ale żeby był ktoś inny musi dojść do kolejnego poczęcia a więc zapoczątkowania nowego życia. Co do tego czy zarodek to człowiek czy nie to już nawet nie chce mi się odnosić bo to poziom bratkowskiej. Powiem Ci tylko, że jeszcze nigdy z ludzkiego zarodka nie urodziło się coś innego niż właśnie człowiek. Chociażbyś ile temu zaprzeczał to w fazie zarodkowej to też byłeś Ty a nie żaden pies czy koń.
anonim2014.01.5 12:28
@GenesisX Czy ty jesteś trzeźwy, czy może jesteś na haju? Piszesz takie banialuki, że nie chce mi się już właściwie do nich odnosić. "Ty mnie Bratkowską, a ja Ciebie Stalinem i Hitlerem, którzy aborcji zakazali" ...Chopie, kto Ci takich "mądrości" nakładł do głowy, Bratkowska? Pier­wszym kra­jem na świecie, który zale­gal­i­zował zabi­janie poczę­tych dzieci, był Związek Radziecki. 18 listopada 1920 roku komu­nista Włodz­imierz Lenin, po zwycięst­wie rewolucji bol­szewick­iej zre­al­i­zował swoją wcześniejszą dyrek­tywę, aby „doma­gać się bezwarunk­owego zniesienia wszys­t­kich ustaw ściga­ją­cych sztuczne poronienia” Drugim przy­wódcą europe­jskim, który doprowadził do legal­iza­cji abor­cji w swoim kraju był Adolf Hitler, który dążąc do utworzenia czys­tej, bio­log­icznie moc­nej „rasy panów” doprowadził w 1933 roku do legal­iza­cji zabi­ja­nia niemiec­kich nien­ar­o­d­zonych dzieci, które posi­adały lub mogły posi­adać wady wrod­zone. Po pod­bi­ciu nar­o­dów słowiańs­kich niemieccy zbrod­niarze opra­cow­ali „Planost” – plan wyniszczenia nar­o­dów pod­bitych, w ramach którego okupowanym nar­o­dom sze­roko zale­cali antykon­cepcję i legal­iza­cję abor­cji. Zbrod­nicze plany hitlerow­ców najlepiej charak­teryzuje wypowiedź Mar­tina Bor­mana, szefa kance­larii Hitlera: „Obow­iązkiem Słowian jest pra­cować dla nas. Płod­ność Słowian jest niepożą­dana. Niech uży­wają prez­er­watyw albo robią skrobanki – im więcej, tym lep­iej. Oświata jest niebez­pieczna”. Po II wojnie świa­towej, w kra­jach tzw. obozu soc­jal­isty­cznego, dyk­ta­torzy komu­nisty­czni wprowadzili w połowie lat pięćdziesią­tych prawną dopuszczal­ność tzw. prz­ery­wa­nia ciąży. I na koniec jeszcze słowa Matki Teresy „Wiele razy pow­tarza­łam – i jestem tego pewna – że najwięk­szym niebez­pieczeńst­wem zagraża­ją­cym poko­jowi jest dzisiaj abor­cja. Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może pow­strzy­mać ciebie i mnie byśmy się nawza­jem nie pozabijali?” Życzę Ci miłej niedzieli.
anonim2014.01.5 14:52
GenisisX Dlaczego Niepokalane Poczęcie Maryi miałoby zaprzeczać pełni Jej Człowieczeństwa? To, że pozostała wolna od grzechu pierworodnego, to wyróżnienie dla Tej, Która miała zostać matką Chrystusa. Przecież właśnie dzięki temu, że Maryja jest człowiekiem, Chrystus tez stał się człowiekiem. Przy czym ma On pełnię bóstwa i pełnię człowieczeństwa, a nie po połowie.
anonim2014.01.5 15:46
GenesisX Teraz to mnie załamałeś. Z Twoich słów można wyciągnąć wniosek, że człowiek, który został ochrzczony, właśnie przestał być 100% człowiekiem, bo został uwolniony od grzechu pierworodnego.
anonim2014.01.5 15:52
GenesisX Ja nie jestem teologiem i to, co teraz napiszę, to wyłącznie moje zdanie, ale wydaje mi się, że Niepokalane Poczęcie Maryi bardziej niż Chrystusowi było potrzebne właśnie Jej, żeby nic nie zakłócało Jej przeżywania tego, tak szczególnego Macierzyństwa.
anonim2014.01.5 16:18
GenesisX Zdecydowanie lepiej porozmawiać z teologami, bo wiadomo co jest wybrukowane dobrymi chęciami :-) Ale oczywiście pewne jest, że ważniejszy jest Chrystus.
anonim2014.01.6 3:51
@AirWolf, @GenesisX, @blastocysta… Niestety… przejrzawszy Wasze wypowiedzi, mogę jedynie stwierdzić ze smutkiem, że należycie do ludzi o moralności kanibali. Ty, Air Wolf piszesz: „To ma być jej decyzja, jej sprawa i jej konsekwencje”. To samo twierdzisz ty GenesisX. Wyobraź sobie jeden z drugim, że idziesz na spotkanie ze swoja żoną/dziewczyną do jakichś znajomych i znajomy proponuje twojej żonie do wypicia kawę lub herbatę. Nie będziesz wtedy oponował co wybierze, prawda? Ale gdy znajomy zaproponuje jej do wyboru wypicie kawy lub herbaty z cyjankiem, to gdybyś był normalnym człowiekiem o normalnej moralności, to po pierwsze spojrzałbyś na niego jak na wariata, potem jak na potencjalnego mordercę twojej lubej i jak najszybciej byś razem z nią uciekł z jego domu, na dodatek zawiadamiając stosowne służby o próbie zabicia ukochanej. Ale nie. Przecież ty proponujesz: „To ma być jej decyzja, jej sprawa i jej konsekwencje Jaki zatem będzie prawdopodobny scenariusz tej historii? Pozwolisz swej lubej na wybór, i gdy wybierze truciznę, nie będziesz oponował, bo to przecież „jej wybór”. Nie wytrącisz z jej ręki szklanki z trucizną, bo to przecież „jej wybór”, po co masz ratować jej życie skoro :wybrała”? Nie spojrzysz na znajomego jak na wariata, no bo on przecież jedynie dał jej „prawo do wyboru”, czyli nie musiała się truć, to był „jej wybór”. Nie powiadomisz nikogo o zabójstwie twej ukochanej, no bo przecież na twoich oczach „sama wybrała”. Sprowadzanie zatem czyjegoś życia lub śmierci do „prawa wyboru” sprawia, że zarówno ty AirWolf, jak i ty GenesisX jesteście bestiami, które za parawanem „prawa” pozwalają na śmierć nawet ukochanej osoby. W imię „prawa do wyboru”. Ty blastocysto, z kolei, problem „niechcianych ciąż” sprowadzasz do technicznych możliwości ich zapobieżenia. Kompletnie nie interesuje cię, kogo to dotyczy. Jakby wszelkie antykoncepcje „po”, nie miały jednego celu – zabicie nowego życia, życia człowieka, jeżeli ono powstało. Jakby dotyczyło to jedynie przepłukania gardła płynem odświeżającym, aby nie można było wyczuć, że najadłeś się cebuli. Elementarny brak wyobraźni i wrażliwości i bezproblemowa dyspozycyjność do zabijania innych ludzi.
anonim2014.01.6 11:48
@GenesisX "Jahu - czy podważasz fakty historyczne 1. Hitler wprowadził w 1943 karę śmierci za aborcję 2. Hitler był ochrzczony i zapisany w księgach parafialnych jako katolik 3.Stalin uczęszczał kilka lat do seminarium duchowego 4.Stralin wprowadzi pod koniec lata 30-stych zakaza aborcji w ZSRR 5.Stalin zaprzestał wzceśniejszego prześladowania? Co do chrztu Stalina to nie mam danych, ale z pewnością też się odbył." ....I co, to ma udowadniać, że aborcja nie jest zabiciem człowieka? przecież, sam przyznałeś, że gdyby mama dokonała aborcji na Tobie to by Cię dzisiaj nie było.. więc jeśli aborcja nie jest zabiciem to dlaczego by Cię nie było? a tak na marginesie, poczytaj jak Hitler był przeciw aborcji "Na podstawie wydanego 9 marca 1943 r. zarządzenia o ochronie małżeństwa, rodziny i macierzyństwa w III Rzeszy zaostrzono kary za aborcję. Za usunięcie ciąży, do której doszło w wyniku kontaktu z Niemcem, matce groziło ciężkie więzienie, a lekarzom nawet kara śmierci. Ustawa dotyczyła jedynie sytuacji, w których osłabiano by "siłę życiową narodu niemieckiego", czyli gdy usuwano ciążę u Niemek czystych rasowo. Jeśli chodziło o dzieci "niepełnowartościowych rasowo grup etnicznych", czyli np. Polaków, aborcja była dozwolona. Polskie pracownice przymusowe poddawano aborcji. W III Rzeszy wolno było przerywać ciążę, jeśli rodzice byli chorzy psychicznie lub cierpieli na poważne choroby wrodzone." Odnosząc się jeszcze do odpowiedzi jaką dałeś Kropelce. Jeśli tak bardzo cierpisz patrząc na cierpienie swojej ukochanej to może powinieneś sam tę herbatę z trucizną wypić coby ulżyć swojemu cierpieniu. ?
anonim2014.01.6 12:14
@ daszka Ten artykuł dla mnie niczego nie dowodzi, potwierdza tylko jak trudno jeśli nie nawet niemozliwe jest pokochanie dziecka z gwałtu.Matka tej kobiety oddała ją do ak\dopcji, nie umiała kochać ani wychować. W takim wypadku uważam aborcję za lepsze wyjście. Takie dziecko jest niechciane przez matke i wbrew jej woli poczęte. NI kocha się "z automatu" ,bo dziecko jest, tak się nie da.Ja tak nie umiałabym. Nie wychowywałabym dziecka z gwałtu, nie potrafiłabym go kochać, bo ono w połowie byłoby częścią gwałciciela - oprawcy, w połowie bym je nienawidziła tak jak jego ojca.
anonim2014.01.6 14:10
@GenesisX ...:):):) Po prostu mnie rozwalasz swoim bełkotem.. "To nie ja wywołałem temat, ze Hitler i Stalin nie byli chrześcijanami, czy nawet katolikami" ..a kto, taki temat wywołał? :) pokaż mi gdzie ja taki temat wywołałem. Druga sprawa cytuję Ciebie "Jahu - Są różne przyczyny, dla którego nie ma danego człowieka. Może to być aborcja lub naturalne obumarcie płodu, może to być aborcja lub naturalne zarodka" No właśnie, są różne przyczyny śmierci i teraz mi powiedz, czy widzisz jakąś różnice między naturalną śmiercią a zadaną podczas aborcji przez kogoś? Bo ja widzę i chyba każdy normalny człowiek powinien ją widzieć. A różnica jest taka, że podczas aborcji tą śmierć ktoś zadaje. .... trzecia sprawa znowu cytuję Ciebie ", może to być też niedojście do zapłodnienia przez plemnik komórki jajowej. " Tutaj nikt nikomu śmierci nie zadaje, bo tu jeszcze życie się nie rozpoczęło. ...i czwarta sprawa "Nieważne czy cierpię, czy nie. Po prostu odbieram cierpienie ukochanej" Tak myślałem, że mimo wielkiego cierpienia jakiego zapewne doznajesz widząc cierpiącą ukochaną, to jednak tej cherbaty sam nie wypijesz bo przecież to Twoje życie, więc warto jeszcze troche pożyć, co nie?
anonim2014.01.6 20:26
@GenesisX Człowieku, wijesz się jak piskorz:) mój wczorajszy wpis o 12.28 był odpowiedzią na Twoje powtarzam na Twoje wcześniej napisane zdanie, że hitler i stalin zakazali aborcji. I nie pisałem nic, ani nie wywoływałem żadnego tematu czy hitler i stalin byli katolikami czy nie byli. Przestań więc już ściemniać.
anonim2014.01.17 21:49
No cóż... nadal uważam, że aborcja w szczególnych wypadkach powinna być legalna, a baba z tekstu chyba ma dodatkowo coś z głową (ewentualnie przeszła skuteczne pranie mózgu) jakim cudem to ona ma wybaczać komuś kto skrzywdził kogoś innego? Nawet jeśli to matka to nie posądzam córeczki o takie zdolności, żeby potrafiła zmienić odczucia matki względem tego "człowieka"
anonim2014.01.24 11:41
Uważam, że kobieta powinna mieć prawo decydowania o swoim ciele i tym, czy dojdzie do narodzin dziecka z gwałtu, czy nie. Gwałt sam w sobie jest traumą, po której całe życie ulega zmianie, a dziecko w tym wypadku jest niczym innym, jak pasożytem, "zaaplikowanym" kobiecie przemocą i bezprawnie.Słowa niby brutalne, ale taka jest niestety prawda. Nie wolno wymagać od kobiety tego, by pod przymusem nosiła pod sercem przez 9 miesięcy owoc zbrodni.
anonim2014.01.27 2:14
księża molestujący dzieci to przecież geje ale jak widzę lewizna omija ten ten temat bo jest niewygodny.
anonim2014.01.27 22:03
Poczekajmy aż ktoś napisze, iż w zasadzie gwałciciel jest niczemu winien. On tylko realizował odwieczny plan natury, chciał puścić w obieg swoje doskonałe geny. Przez tysiące lat gwałty dokonywane przez hordy najeźdźców przerywały stagnację i dobór wsobny. Poszerzały pulę genów w populacji i było to korzystne, bo eliminowało geny recesywne,choroby dziedziczne i promowało najlepsze formy przystosowania. Poza tym - każdy samczyk to zaświadczy - okazja czyni złodzieja; zgwałcona niby mówi nie, niby ucieka, ale feromony rozsiewa, pęcinką zgrabną kręci... Ha! Zboki! Komu ślinka pociekła?