Do zdarzenia doszło w trakcie pierwszej serii próbnej. Skoczek stracił kontrolę nad lotem w rejonie buli i z dużą siłą uderzył w zeskok. „W trakcie upadku wykonał niekontrolowane salto, a następnie zsunął się w dół skoczni” – relacjonują świadkowie zdarzenia.

Na obiekcie natychmiast zapadła cisza, a służby medyczne błyskawicznie przystąpiły do działania. Zawodnik był przytomny, jednak nie był w stanie samodzielnie opuścić miejsca wypadku. Został przetransportowany na noszach, a następnie karetką przewieziony do szpitala w Jesenicach.

Stan zdrowia skoczka pozostaje nieznany. Słoweński Związek Narciarski zapowiedział wydanie oficjalnego komunikatu w późniejszym terminie.

Organizatorzy zapewniają, że bezpieczeństwo pozostaje najwyższym priorytetem, a obiekt został ponownie sprawdzony. Mimo to dramatyczne sceny z Planicy rzuciły cień na przygotowania do finałowych zawodów.