Konferencja Episkopatu Polski przygotowała na V Niedzielę Wielkiego Postu list z okazji przypadającej w kwietniu 40. rocznicy wizyty św. Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej. W liście potępiono antysemityzm i zwrócono uwagę, że fakt, iż chrześcijanie będą w tym roku świętować Paschę w tym samym czasie, co Żydzi, jest dobrą okazją do poznania judaistycznych źródeł chrześcijańskiej liturgii. W liście pojawiły się jednak również wątki niezwykle kontrowersyjne. Polscy biskupi stwierdzili, że „Izrael pozostaje nadal narodem wybranym” i w pewien sposób zaaprobowali teologię dwóch dróg, wedle której Żydzi mogą zostać zbawieni „bez wyraźnego wyznawania Chrystusa”.
Do sprawy odniósł się dziś na antenie Radia WNET ks. prof. Waldemar Chrostowski, który ocenił, że kluczowym problemem jest sposób przygotowania listu i jego ogłoszenia. Jak stwierdził duchowny, projekt listu trafił do konsultacji, ale wprowadzone zmiany miały charakter wyłącznie „kosmetyczny”.
- „Droga od projektu do ogłoszenia tego listu nie jest jasna – to jest główny problem związany z tym dokumentem”
- powiedział.
Wskazał, że list nie został wyraźnie omówiony w czasie posiedzenia KEP. Okoliczności jego publikacji natomiast, w ocenie biblisty, sugerują, że wywierano presję na jego przyjęcie.
- „Wygląda na to, jakby ten list był w swój sposób wymuszony, że komuś bardzo zależało, żeby się pojawił mimo poważnych zastrzeżeń”
- stwierdził.
Ks. prof. Chrostowski zwrócił uwagę, że w liście KEP „teologia relacji Kościoła z judaizmem została podporządkowana jako narzędzie do zwalczania antysemityzmu”, co oznacza „przyjęcie przez autora, czy autorów tego listu żydowskiej agendy relacji z Kościołem”.
- „Nie możemy zatracać tego, że jesteśmy wyznawcami Jezusa Chrystusa – to przesądza o treści naszego życia”
- zaznaczył laureat nazywanej „teologicznym Noblem” Nagrody Ratzingera.
